O Esencji Smaku, lokalu na Odolańskiej, słyszałam już i czytałam pochlebne opinie, ale zawsze lubię wyrobić sobie własne zdanie na temat nowych restauracji. Zanim w tym miejscu powstala Esencja , mieściła się tam kawiarnia Cafe Klimaty, również ciekawe miejsze, ale raczej na kawę, ciacho,niż obiad czy kolację.
W esencji smaku panuje mieszanka domowego swojskiego wystroju połączonego z nowoczesnymi obrazami na ścianach. Jest tam miejsce do zabawy dla dzieci, zabawki, ksiązki i prasa do poczytania a nawet stoi drukarka jakby ktos zapragnął coś wydrukować. Wystrój wpływa na swoiskość i przyjazny charakter miejsca. Jest tu dość wolno i leniwie, dotyczy to też obsługi ale w tym miejscu specjalnie to nie przeszkadza, bo czas troche wolniej tu płynie. Na zewnatrz wystawione są stoliki, podobnie jak w Lokalnej , innym Mokotowskim lokalu. Te Mokotowskie lokale takie jak Lokalna, Esencja Smaku czy Bistro Żużu tworzą taki klimat którego bardzo do tej pory w warszawskich dzielnicach brakowalo, a który można spotkać we francuskich czy włoskich miasteczkach a patrząc bardziej na pólnoc na przykład w kilku Hamburskich dzielnicach w okolicy Alster.Właściciele wpadli na ciekawy pomysł częstych zmian menu, dostosowując do warzyw i owoców sezonowych. Teraz można wybrać różne ciekawe dania z menu majowego. Karta jest krótka a kuchnia dość oryginalna nazwałabym ją międzynarodową lub fusion. Jadłam tatar z łososia z zapiekanymi szparagami, danie ciekawe bo połowa dania jest na zimno a połowa na ciepło, lekkie , smaczne , wiosenne. Potem nadeszła sałatka wiosna z roszponką, rzodkiewką, ogórkiem, serkiem, sosem truskawowo balsamicznym (chyba) i wędzoną makrelą. Była całkiem niezła choć ta wędzona makrela jakoś mi nie pasowała do całości.
Miejsce i jedzenie bardzo pozytywne, polecam.
Esencja Smaku , ul.Odolańska 10, tel. (22) 845 09 44





