Przekąski, Zakąski (dawna nazwa Bistro a la Fourchette) to miejsce unikalne na warszawskiej mapie kulinarnej, brawo za pomysł i menu dla jego twórców. To bar gdzie się pije i przekąsza. Czyli taki polski tapas bar. Przekąski (typowo polskie jak np. tatar, szynka, śledź czy gzik) są wszystkie w tej samej cenie 8 zł, napitki również w tej samej cenie 4 zł (piwo, wino, wódka etc). Do napitku przekąsiliśmy pasztet i serdelka . Było pysznie. Do Bistro można wpaść o dowolnej porze dnia i nocy. Obsługa wpisuje sie w klimat przekąskowy, można się poczuć trochę jak w barze z czasów PRLu.Aby nie przesłodzić bistro złapało u mnie także minus. Mimo bardzo ograniczonej karty dań (dokładnie 9 wraz z tajemniczą “niespodzianką”), kilka nie było dostępnych (min tatar, nóżki czy awanturka których nie było nam dane spróbować). Nie pozostaje nam nic innego a pewnego kolejnego weekendu udać się tam znów żeby skosztować pozostałych specjałów przekąskowych. Bistro to także moim zdaniem doskonałe miejsce żeby poznać przyjedżających do Warszawy coraz liczniej cudzoziemców z połączeniem PRLu z nową gastronomiczną Polską.
Przekąski, Zakąski (kiedyś zwane Bistro a la Fourchette), Krakowskie Przedmieście, róg ul.Ossolińskich (hotel Europejski) tel: (22) 826 79 36
Zobacz także:

Miejsce obowiązkowe na zakończenie całonocnej imprezy. Nawet o 7 rano w niedzielę knajpa jest pełna. Śledź + wódka to danie absolutnie spektakularne. Poważnie.
nigdzie śledzik z wódką nie smakuje tak jak tam…
biała kiełbaska o 5 rano, delicja