R20 – Rozbrat 20 – Montmartre na Powiślu

1 lutego 2009

Na Powiślu, na ulicy Rozbrat otworzyła się niedawno nowa restauracja Rozbrat 20 (potocznie zwana R20). Miejsce to zyskało sławę i popularność już od początku swojego istnienia, dzięki pochlebnej recenzji Macieja Nowaka w Gazecie. Jak zwykle tłumy poszły jeść za panem Maciejem na Rozbrat. Niełatwo było więc zarezerwować stolik. Dodatkowo na przeszkodzie stanęły łącza telefoniczne. Nie dało się do lokalu dodzwonić i konieczna była wizyta na miejscu rano w celu rezerwacji stolika na wieczór. To się nazywa determinacja kulinarnego poszukiwacza… Na szczęście udało się zarezerwować ostatni wolny stolik. Gdy dotarliśmy wieczorem na miejsce, restauracja była wypełniona po brzegi. Jest tu dość ciasno, małe stoliki na których nie mieszczą się więcej niż dwa talerze i kieliszki, stoją bardzo blisko siebie, więc jeśli ktoś ma ochotę na intymne spotkanie lub chce się z kimś podzielić tajemnicami wagi państwowej, to raczej nie powinien się tu wybierać. Ale jeśli ktoś lubi gwarną, radosną atmosferę francuskiego bistro, to powinien tu zawitać. Wystrój lokalu jest prosty, klasyczny, w stylu lat 30-tych, można się tu poczuć jak w Paryżu czy Londynie. Na ścianach interesujące czarno- białe zdjęcia.

Karta menu jest prosta i krótka. Króluje tu kuchnia europejska z przewagą dań znad Sekwany… Szef kuchni Łukasz Guziński, pracował wcześniej w restauracji Skrzydełko czy Nóżka, szlifował także swoje umiejętności w restauracji w Paryżu. Teraz oprócz szefowania w R20 pojawia się czasami w telewizji gotując w Pytaniu na Śniadanie. Czy stanie się kolejną telewizyjną gwiazdą kulinarną? Oby nie ucierpiała na tym knajpka na Powiślu bo szkoda by było.

W R20 nie można ominąć perfekcyjnego carpaccio , które wygląda jak dzieło sztuki, a smakuje bosko. Ciekawa jest także wołowina po burgundzku duszona w czerwonym winie z warzywami i boczkiem, pod kołderką z francuskiego ciepłego ciasta (35zł) choć samo mięso mogłoby być mniej twarde. Zachwyciły mnie także bliny z łososiem i kwaśną śmietaną (28 zł) choć nie jestem fanką placków ziemniaczanych, te są mistrzowskie, zrobione z grubo utartych ziemniaków, dobrze wysmażone, chrupiące. Łosoś i śmietana są ich doskonałym dopełnieniem, tworzą także doskonałą kompozycję kolorystyczną. Intrygująca jest też karta deserów, tym razem skończyło się na pochłonięciu jej wzrokiem, ale na pewno w przyszłości będziemy jeszcze odkrywcami słodkiej karty w R20.

Lokal nie ma jeszcze koncesji na alkohol (ma być podobno już niedługo) więc zamiast wina do posiłków popijaliśmy kawę i herbatę. Szkoda… bo wino wyjątkowo pasuje do klimatu tego miejsca. W okresie przedkoncesyjnym właściciele, aby przyciągnąć klientów pozwalają na wniesienie własnego wina, z czego skorzystała spora grupka gości, ale niestety o tym nie wiedzieliśmy. Kelnerzy na Rozbrat to ekipa międzynarodowa, wyjątkowo sympatyczna i uśmiechnięta. Widać że niektóre kelnerki jeszcze się uczą, ale widać też duże zaangażowanie i zapał do pracy. Szczególne wyróżnienie należy się wiecznie uśmiechniętemu kelnerowi, który przybył na Powiśle z dalekiej Hiszpanii i zabawia gości zagadując ich mieszaniną różnych języków. Mimo że nie obsługiwał naszego stolika, co chwilę podchodził do nas, żeby pomóc w wyborze i zapytać czy nam smakuje. Nie mogliśmy zaprzeczyć, bo jedzenie w Rozbrat 20 jest wyśmienite.

Poczuliśmy się tam jak byśmy byli gdzieś na Montmartre, w rodzinnym bistro na rogu, gdzie goście i właściciele się znają, a uśmiechnięty kelner wita po imieniu i pyta jak było na wakacjach. Na Rozbrat 20 będziemy wracać, aby znów poczuć niezwykłą atmosferę gwarnego, europejskiego bistro i odkryć nowe intrygujące smaki.

Restauracja Rozbrat 20, Warszawa ul. Rozbrat 20, tel. 22 628 02 96

Zobacz także:

Rozbrat 20 Knajpą Roku 2009

 

2 odpowiedzi na „R20 – Rozbrat 20 – Montmartre na Powiślu

  1. artur pisze:

    ,,Zachwyciły mnie także bliny z łososiem i kwaśną śmietaną (28 zł) choć nie jestem fanką placków ziemniaczanych, te są mistrzowskie”.Mistrzostwo świata, bliny i placki ziemniaczane w jednym……gratuluję.

Dodaj komentarz