Na przeciwko placu Krasińskich, w miejscu dawnego Przystanku Muranów powstała nowa restauracja, serwująca kuchnię śródziemnomorską – Sephia. Restauracja jest czynna codziennie od 12.00 do 22.00, od 12.00 zaprasza na specjalne menu lunchowe, które można zamówić również na wynos (obszar dostawy jest ograniczony). Chętnie witają tu rodziny z dziećmi, dla najmłodszych przygotowano specjalny plac zabaw, żeby uprzyjemnić wspólny rodzinny obiad.
Restauracja Sephia, ul. Andersa 13, tel. (22) 887 89 96
Zobacz także:

Byłam w restauracji. Polecam krewetki w sosie czosnkowym oraz znakomity deser- orzechowe parfait. Lokal położony blisko Pl. Bankowego, w sąsiedztwie parku. Gorąco polecam!
jesli chodzi o deser to zgadzam się że jest wyśmienity, krewetek w sosie czosnkowym nie jadłam, ale krewetki z czosnkiem na ostro są bardzo słabe, nijakie i bez smaku, szczególy wizyty w mojej recenzji podlinkowanej powyżej.
Znajomi namówili mnie na wyjście do tej restauracji.
Ku naszemu zaskoczeniu zmienil się szef kuchni i mają zupełnie nowe menu. Znajomi jedli kaczkę z jabłkami a ja łososia w papilotach. Wszystkim bardzo smakowało. Obsługa też się zmieniła na lepszą…
Byłam i nie chcę nawet komentować, tragedia!
Moja ostatnia wizyta w tym miejscu była dla mnie dużym zaskoczeniem. Pozytywnym oczywiście. Miłe, kameralne miejsce, dobre ceny, a przede wszystkim – jedzenie. Jako miłośniczka polskiej kuchni mam dość duże wymagania, ale kaczka z jabłkami okazała się być wyśmienita! Mój towarzysz zamówił mini ośmiorniczki z warzywami w sosie balsamico, wyborne!No i tiramisu wręcz rewelacja, w najbliższym czasie na pewno się tam wybiorę poza tym na miejscu dowiedziałam się że restauracja dowozi swoje rarytasy na teren całego miasta. Gorąco i smacznie polecam.
Zamawialiśmy z mężem dania na dowóz. Jednym słowem fenomenalna kuchnia! Mąż zamawiał golonkę wieprzową a ja kargulenę oraz sałatki. Restauracja ma wyśmienitą kuchnię. Polecamy!
jadłam tam indyka z ananasem, z takim fajnym różowawym sosem- chyba buraczkowym- nie wiem tak naprawdę co to było, jadłam coś takiego pierwszy raz, ale bardzo mi smakowało.
moja siostra jadła karkówkę, karkówka jak to karkówka, normalna
Niewątpliwym atutem tej restauracji są piękne kelnerki. A szczególnie jedna – długowłosa brunetka w okularkach, prześliczna dziewczyna i zawsze uśmiechnięta. Jednak po ostatniej wizycie w restauracji zauważyłem, że jest jakaś nowa kelnerka. Czy to znaczy, że mojej brunetki już nie zobaczę?
Oczywiście w ocenie lokalu nie mogę pominąć kuchni. Dopracowana w każdym calu, poprzez przystrojenie talerza po zapach i smak potrawy… do tego jeszcze śliczne dziewczyny wokół i mogę siedzieć tam codziennie.
Jeszcze jeden plus dla restauracji – podział na strefy dla palących i niepalących, zdecydowanie ułatwia życie.
Pozdrawiam całą ekipę Sephii!
Nie wiem czy ładne ale nie nadają się do obsługi klientów!Przychodzisz z ludźmi na poważne spotkanie- a kelnerki mylą zamówienia i to nie pierwszy raz, stroją głupie miny i komentują pod nosem. Bardzo nieprofesjonalna obsługa!
A zadanie chyba proste- podejść do klienta i zebrać zamówienia?
Kuchnia smakuje, ogródek na zewnątrz, ładne wnętrza to niewątpliwie atuty lokalu.
Moja rada: zmieńcie te dziewczyny bo moi znajomi byli bardzo nieprzyjemnie zaskoczeni.
Jeśli chodzi o obługę to w pełni się zgadzam, z gorszą się nie spotkałam. Menu obszerne, jedzenie nawet smaczne bo jedliśmy z mężem i dziećmi kilka dań ale nie opłaca się czekać, dwie godziny to chyba przesada. Przystawki i zupę dostaliśmy po 40 minutach od zamówienia, nie mówiąc o daniach głównych, na które czekać trzeba było chyba półtorej godziny.
Dostaliśmy zimne. Jedzenie dla dzieci to było coś okropnego i spalonego.
Nic dodać, nic ująć.
Nie polecam tego lokalu chyba, że ktoś chce w nim spędzić dobrych parę godzin czekając na zimne przekąski albo patrzeć na pełne pogardy, niesympatyczne i wykrzywione w ironicznym uśmiechu twarze pracujących tam kelnerek, które obsługują klientów z trzęsącymi się rękami, w dodatku w brudnych fartuchach.
Jadłam kolację z mężem, bardzo nam smakowało. Lokal o wyjątkowym klimacie, pięknie położony. Polecamy!
ul. Andersa 13
Natknąłem się na nią dość przypadkiem, a że głodny byłem i koniecznie chciałem coś zjeść, to wszedłem. Wejście aspiruje do grona restauracji szlachetnych, wchodzi się przez przedsionek na stolik z menu i bar. Z przedsionka restauracja robi wrażenie eleganckiej i drogiej, więc lekko się speszyłem. Zajrzałem jednak do menu i stwierdziłem, że wcale nie jest źle! Usiadłem więc i przestudiowałem, co można by tu wrzucić na ząb. Kuchnia jest kontynentalna, czyli polsko-różnoraka, np. kaczka po staropolsku z kopytkami (35 zł), szynka pieczona w sosie szarym (15 zł), zraziki wołowe z kaszą i ogóreczkami kiszonymi (24 zł), sznycel po wiedeńsku (24 zł), pyry z gzikiem (9 zł), sandacz, makarony… Ogólnie karta naprawdę niezła. Zamówiłem beuff strogonoffa z kopytkami i czekając, rozejrzałem się po wnętrzu. No cóż, PRL-owska tandetna taniocha w połączeniu z antycznymi klimatami czyni wnętrze mało strawnym. Kelnerka może miała zły dzień, bo mało uśmiechnięta i taka raczej skwaszona – jak potem poczytałem w sieci okazało się, że to tamtejszy standard. Wreszcie dostałem zamówione danie, długo nie czekałem nawet. Talerz duży, na nim breja pod tytułem kawałki mięska z sosem i kopytkami. Liczyłem na jakąś surówkę, czy chociaż wystrój talerza, ale widać przeliczyłem się srodze. W smaku nie było złe, nie można się bardzo przyczepić, ale bez szału. Nie wiem, jak reszta dań, w sieci ludzie zachwycają się krewetkami w sosie czosnkowym, ale nie pamiętam tej potrawy w menu. Nie wiem, pewnie nie sprawdzę, bo raczej nie wrócę. Co i Wam polecam.
No cóż, muszę się całkowicie zgodzić z opinią przedmówcy, tego miejsca nie sposób ani polecić ani do niego wrócić, polecam jeszcze jedną opinię, fachowca w tej dzidzinie
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,79871,6964118,Sephia.html