Trattoria Rucola na Miodowej

11 września 2011

Trattoria RucolaSłyszałam od kilku osób, że warto się wybrać do Trattorii Rucola na ulicę Francuską. Że miejsce sympatyczne, że smaczne jedzenie i miła atmosfera. Do tej pory tam nie dotarłam, mimo że nie raz próbowałam. Za pierwszym razem nie było miejsc, za drugim razem na naszej spacerowej drodze napatoczyła się Prosta Historia. Na Miodową , dzięki Facebookowej stronie Tratorii, trafiłam pierwszego dnia po otwarciu. Nie rezerwowałam stolika, bo miejsce nowe, pomyślałam sobie, że pewnie nie będzie ludzi… Wspominając nieistniejącego już Skafandra, który mieścił się tu kiedyś,  liczyłam na pusty lokal. Okazało się, że byłam w błędzie. Tłumy pojawiły się w niedzielę na Miodowej. Dostaliśmy ostatni wolny stolik  wewnątrz lokalu, bo w ogródku wszystko było zajęte. Widać było szał otwarcia. Trzech kelnerów na pełen lokal okazało się być ilością niewystarczającą, ale kto podejrzewał, że będzie tu tak tłoczno…

Trattoria Rucola  zaciekawia oryginalnym wystrojem. Na wszystkich ścianach fototapeta, dzięki której czujemy się jak w ogrodzie. Ze wszystkich stron patrzą na nas drzewa, zielono tu, zielono tam… Jak dla mnie trochę za zielono, wolę prostsze wnętrza, ale napewno jest tu interesująco i inaczej niż w innych miejscach.  Urządzając lokal właściciele Trattorii nie zapomnieli o rodzinach z dziećmi. Zapewnili specjalne foteliki dla dzieci, jest tu także kącik zabaw.

Trattoria Rucola

Trattoria Rucola

Dość długo czekaliśmy, aż ktoś nas tu zauważy. Wreszcie sami wzięliśmy karty i wybraliśmy dania. Udało się nam także namówić jednego z przebiegających bardzo szybko kelnerów, żeby wziął od nas zamówienie. Obsługujący nas kelner był mocno zakręcony. Nasz zamówienie przyjmował na raty. Zapisywał część, potem znikał, potem znów wracał…  Był moment, że zniecierpliwiona długością składania zamówienia, chciałam sobie pójść. Kelner nie należał do tych sympatycznych, a może po prostu stres otwarcia go przerósł. Niewiele potrafił powiedzieć o daniach i robił to z wyraźną niechęcią. Na wszystkie pomysły nawet lekkiej zmiany dania vs menu (co lubię robić i zdarza mi się dość często) patrzył z przerażeniem i ostrzegał, że lepiej nie, bo mogą się w kuchni pomylić.  Wreszcie poddałam się i przystałam na standardowe menu rozumiejąc, że pierwszego dnia nie jest łatwo. Ale następnym razem nie odmówię sobie prób modyfikacji dań.

Trattoria Rucola

Chwilę czekaliśmy na nasze dania, ale porównujac ze stolikami obok, gdzie goście, którzy przed nami zamówili, nadal wpatrywali się w pusty stół, chyba mieliśmy szczęście. Kelner, który nas obsługiwał, może nie był szczególnie sympatyczny, ale udało mu się doprowadzić do szczęśliwego dostarczenia naszych dań na stół i to całkiem szybko. Udało mu się również nie pomylić zamowień, a wszystko było podane we wlasciwej kolejnosci i przyniesione jednocześnie do stolika dla wszystkich.  Tłumy ludzi, chaos, głośno jak w słonecznej Italii, tak tu właśnie było w dzień otwarcia. Mimo tego zdecydowanie warto bylo tu przyjść i skosztować tutejszych przysmaków.

Trattoria Rucola

Pancetta Spinacci (25 zł) czyli sałatka z liści szpinaku, boczku, suszonych pomidorów, z serem Grana Padano i sosem miodowo-balsamicznym miło zaspokoiła pierwszy głód, komponując się kolorystycznie ze ścianami restauracji. Co prawda zakręcony kucharz zapomniał dodać obiecanego w menu sera, ale kładę to na karb otwarciowego chaosu. I bez tego dodatku sałatka była rewelacyjna. Tagliatelle Arabbiata (28 zł), które zamówiłam to wielka porcja doskonałego domowego makaronu jajecznego,  z sosem pomidorowo-warzywnym i boczkiem. Nie żałują tu na porcjach. Ledwo zjadłam wielki talerz wyśmienitej pasty z lekko pikatnym sosem.  Polędwica balsamico (49 zł) podana była na grzance z rukolą, marynowanymi cebulkami  i sosem miodowo-balsamicznym. Została wysmażona zgodnie z życzeniem, a samo mięso było perfekcyjnie smaczne.

Trattoria Rucola

Trattoria Rucola

Trattoria Rucola to restauracja z doskonałym włoskim jedzeniem. Cieszę się, że powstała i to tak niedaleko mnie. Bo na Francuską jakoś mi nadal za daleko. Wróce tu na pewno za parę tygodni, jak trochę minie chaos otwarcia. Zamierzam też zamawiać u nich dania do domu, jeśli nie będzie mi się chciało wyjść jesienną porą, bo dostarczają w moje okolice.

Trattoria Rucola

OCENA: 4,56/6  (jedzenie 5,25, atmosfera 4,5, obsługa 3,5 jakość/cena 5)

Trattoria Rucola, ul. Miodowa 1 , tel.888 57 54 57

Podsumowanie

Kuchnia: włoska

Typ lokalu: restauracja

Przewodnik: nowe miejsca

Dodatkowe wymagania: lokal przyjazny dzieciom

9 Responses to Trattoria Rucola na Miodowej

  1. ewapar says:

    Ja tez byłam pierwszego dnia – mieszkam blisko i chciałam zobaczyć coś nowego/
    Ale zobaczyłam tylko wielki chaos, więcej niż trzech zdezorientowanych kelnerów, godzina czekania , zawieszające się komputery i bezradność obsługi.
    Nauczka – odczekać przynajmniej tydzień

  2. TS says:

    Tak – warto poczekać jakis czas by ocenić właściwie. I moja ocena z początku 2012 jest prosta – DOSKONALE. Zostałem stałym klientem „od pierwszego wejrzenia” – i chyba nie jestem odosobniony w opiniach, sądząc po ruchu w lokalu. Lepiej zróbcie wcześniej rezerwację!
    Jeśli chodzi o menu – polecam szczególnie Fiocchi Pera – doskonałe pierozki w sosie pikantno-słodkim

  3. Byłam dziś kolejny raz, nadal świetne jedzenie, przemiła i szybka obsługa, lokal w sobotnie popołudnie był pełen, warto zrobić rezerwację:)

  4. rocky says:

    wszystko super ale domowe makarony to ściema…….

  5. Pysia says:

    Hmm,
    Z chęcią spróbuję bo uwielbiam Włoską kuchnie. Moi znajomi z kolei chodzą od czasu do czasu do Trattoria Il Successo na ulicy Biały Kamień 1 na Mokotowie. Sama również sprawdziłam i polecam nie tylko na ciekawy i dokładnie dopracowany wystrój miejsca w iście włoskim stylu. Smaczne jedzenie i miła obsługa cóż więcej trzeba. Lunch można zjeść za 18 zł. Ja akurat gustuję w pastach zatem polecam.

  6. Olga says:

    Nie polecam lokalu na Francuskiej, Kuchnia dobra, ale obsługa fatalna i do tego oszusci.
    Mimo potwierdzonej – mailiowo rezerwacji – okazało się, po przyjsciu do lokalu, że nie została zrobiona.
    Obsługa nie była zainteresowana pomocą, po 5 minutach zjawił sie Manager, ktory wzruszył ramionami, jak pokazałam mu potwierdzenie. I poinformował, ze lepiej było zadzwonić, bo to pewniejsza rezerwacja. Stolik sie znalazł. W ramach przeprosin otrzymaliśmy darmowe desery…ale, jak zobaczyłam rachunek (niestety już w domu) policzyli mi dodatkowe wino, które nie zostało zamówione. zatem desery nie były gratis. moja noga nie postanie tam nigdy więcej.

    • Magdalena says:

      Pani Olgo, jest nam niezmiernie przykro, że spotkała Panią w naszej restauracji tak niemiła sytuacja!
      Jest to absolutnie niedopuszczalne i dopilnujemy, aby osoby odpowiedzialne zostały pociągnięte do odpowiedzialności – bardzo prosimy o bezpośredni kontakt pod adresem francuska6@trattoriarucola.pl

  7. Krzycho says:

    Nie wszystkie pozycje z menu dostępne więc musiałem na szybko korygować swoje zamówienie. Stek na gzrance która wyglądem i konsystencja przypomina zdechłą zdeptaną bułę. Inne potrawy które spróbowałem od znajomych: pizza nic specjalnego, kluchy w zasadzie bez smaku poza piekielną ilością „żyletek”. W dodatku atmosfera strasznego harmidru, ciągle ktoś się koło mnie przeciska albo kelner zawadza o mój łokieć, zero prywatności. KOSZMAR, nie wiem co ludzie w tym widzą i czemu się tak pchają. Ja byłem tam poierwszy i ostatni raz. Jedyna smaczna pozycja to pieczywo czosnkowe na przystawkę 🙁

    • restaurantica says:

      dawno tam nie byłam… ostatnia moja wizyta również nie należała do zbyt udanych… muszę wybrać się tam ponownie i sprawdzić jak jest teraz.

Dodaj komentarz