Fest Port Czerniakowski – BBQ nad Wisłą

29 czerwca 2017

Fest Port Czerniakowski to lokal właścicieli Bibendy otwarty w zeszłym roku w porcie Czerniakowskim na terenie klubu DeSki. W tym roku wystartowano tu z nowym pomysłem na menu opartym na produktach przygotowywanych w ważącej tonę wędzarce.  Fest Port Czerniakowski przyciąga atrakcyjnym otoczeniem. Spokojna okolica, cisza i zieleń dookoła pozwalają poczuć się jak na wakacjach poza miastem. Mimo, że z samej restauracji nie...

Bibenda – dlaczego muszę tam wracać?

13 marca 2017

Nazwa Bibenda nawiązuje bardziej do picia niż do jedzenia. Po łacinie oznacza picie, a w języku włoskim napój. Warszawska Bibenda to sezonowa, często zmieniana karta i bezpretensjonalna atmosfera. To miejsce gdzie zwykle nie zabieram aparatu, gdzie przychodzę odpocząć i spotkać się z przyjaciółmi. By jeść i pić. Nie ma dużo miejsc w Warszawie, do których wracam regularnie, z tak dużą częstotliwością. Zwykle testuję...

Fest Port Czerniakowski – czy tylko dla sportowców?

18 września 2016

Czy squash, tennis, snowboard lub narty mają coś wspólnego z dobrym jedzeniem? Takie sportowe otoczenie ma Fest Port Czerniakowski, nowa restauracja otwarta we wrześniu  przy klubie DeSki. Czy to miejsce tylko dla tenisistów po treningu czy znajdzie się też coś dla poszukiwaczy smaków? Lokale przy klubach sportowych nie grzeszą zwykle kuchnią na wysokim poziomie. Sinnet czy 4 Czwarte nie były tu wyjątkami. Nigdy bym nie...

Chaps – chapsnij sobie tapas

28 sierpnia 2016

Chaps, nowa restauracja na Ursynowie to prymus konspiracji. Skrzętnie ukrywa kartę dań przed potencjalnymi gośćmi, o czym pisałam niedawno w tekście "Restauracjo nie ukrywaj swojego menu!". Restauracja poza menu trzyma w sekrecie także swój adres podając na Facebooku enigmatycznie Wąwozowa (bez numeru). Znajomi z Natolina zdążyli już odwiedzić to miejsce i dosyć skutecznie zachęcili mnie, żeby tu zajrzeć. Parę dni...

Shuk mezze & bar – wegetariańska podróż na Bliski Wschód

22 sierpnia 2016

Shuk, nazwa nowej restauracji z kuchnią z Bliskiego Wschodu na Ochocie budzi we mnie same przyjemne, wakacyjne wspomnienia, bo przecież shuk to po hebrajsku targ. "The Shuk" to także popularna nazwa Machane Yehuda Market w Jerozolimie, a to jeden z tych targów z jedzeniem, na którym przepadłam na długie godziny i gdzie na pewno jeszcze wrócę. Ciekawe czy warszawski Shuk  ma coś wspólnego z tym w Jerozolimie? "The Shuk"...

Biała – zjedz i wypij ?

28 lipca 2016

Biała, nowy lokal grupy Warszawa na Saskiej Kępie to szum starych drzew, piękny ogród i willa z długą tradycją. To wszystko w kontrze do sztućców, którymi nie da się jeść czy nonszalanckiego podejścia do klienta. Warto czy nie warto zjeść i wypić w Białej? Biała to willa Łepkowskich z ponad 80-letnią historią położona przy ulicy Francuskiej. Sporo się teraz o niej mówi w kontekście ochrony zabytków....