Carmona – kilometry od hiszpańskich tapas barów

13 lutego 2011

Na osiedlu Biały Kamień, przy Chodkiewicza, tam gdzie jeszcze niedawno była pustynia gastronomiczna, powstał nowy lokal -  Carmona Tapas Bar. Przygotowania było widać już od listopada, aż wreszcie nad wejściem zawisły radośnie balony i wczoraj lokal powitał pierwszych gości. Na zachętę w weekend otwarcia każdy drugi tapas można dostać gratis. W niedzielne popołudnie, czyli dzień po otwarciu, w środku jest dość...

Stary Dom Adamczyka – duży lokal na dużą imprezę

17 czerwca 2009

[caption id="attachment_740" align="alignleft" width="225"] zdjęcie restauracji Stary Dom[/caption] Dobre miejsce na wesele albo komunię. To pierwsze co przychodzi mi do głowy, gdy przekraczam próg Starego Domu, nowej restauracji Piotra Adamczyka. Duża przestrzeń, dwie przestronne sale i antresola, przewaga tradycji w wystroju, dominujący element to drewno, dekoracje z czerwonych sztucznych róż, a  na stołach bukiety ze...

Pasta i Basta – wizyta druga

30 grudnia 2007

Po pierwszej udanej kolacji w Pasta i Basta, kiedy lokal wszedł na moją listę "Ulubionych", nadszedł czas na kolejne odwiedziny tego miejsca. Okazją było przedświąteczne spotkanko z przyjaciółkami z liceum. W przeciwieństwie do poprzedniej wizyty, kiedy to było dość ciasno, teraz było pusto gdy weszłyśmy, potem zaczęło się zapełniać , ale cały czas było wolnych kilka stolików. Wszystkie zamówiłyśmy makarony, tylko...

Pasta i Basta na Odolańskiej

11 listopada 2007

Na Mokotowskiej Mapie Gastronomicznej pojawił się kolejny lokal, tworząc mini Zagłębie Gastronomiczne na Odolańskiej. Na razie mini, bo na zagłębie składają się istniejącą od wiosny Esencja Smaku z kuchnią fusion, oraz nowo otwarta Pasta i Basta serwująca dania kuchni włoskiej. Esencja Smaku to miejsce przez nas znane, odwiedzane i lubiane. Miła niezobowiązująca atmosfera, zmieniająca się co miesiąc karta menu,...

Dziki Ryż – najlepsze zielone curry w Warszawie

15 marca 2007

Ostatnio wybrałam się do Dzikiego Ryżu w zimowe piątkowe popołudnie. Było minus 15, a ja wyciągnęłam przyjaciółkę na plener fotograficzny do łazienek, więc nieźle tam zmarzłyśmy. Dziki Ryż był dla nas więc nie tylko okazją do zjedzenia czegoś, ale także do ogrzania się. Rozpoczęłyśmy więc od gorącej herbaty, która podawana jest tu w sporym dzbanku, potem zamówiłyśmy danie główne - ja kurczak zielone curry z...