Piwoński – prawdziwa piekarnia z 60-letnią tradycją

3 lipca 2016

W piekarni Piwoński, która niedawno świętowała 60-lecie powstania, czas się zatrzymał. Pieczywo powstaje tu w tradycyjny sposób tylko z prawdziwego zakwasu, bochenki formowane są ręcznie, a przedwojenny piec nigdy nie stygnie.  Na ścianie z białych kafelków dotkniętych zębem czasu, wisi portret dziadka Stanisława, od którego wszystko się zaczęło, ciasto w piekarni kształtuje w formę specjalna dzielarka uratowana z...

Sepia czyli dlaczego warto ruszyć się z centrum Warszawy

13 stycznia 2014

Sepia, restauracja, w której miałam zjeść okazję dwa spośród najlepszych dań 2012 roku, ma tendencję do zajmowania lokali oddalonych mocno od centrum stolicy. Może to z uwagi na doświadczenia szefa kuchni, Jędrzeja Krausa, który przez wiele lat gotował w kraju Down Under, w moim ukochanym Sydney, czyli tak daleko jak to możliwe. Po półtorarocznym okresie działalności na Bemowie Sepia przeniosła się niedawno jeszcze...

Park Cafe & Rest

24 lipca 2013

W Konstancinie umówiliśmy się na niedzielny obiad z dawno niewidzianymi znajomymi. Miał być spacer w parku, a potem obiad pod gołym niebem. Spaceru nie było. Hackerski atak na moje konto mailowe skutecznie zniweczył nasze plany spacerowe, dotarliśmy mocno spóźnieni na obiad do otwartej niedawno restauracji Park Cafe & Rest. Park Cafe & Rest to pięknie położony dworek  z wielkim ogrodem z jednej strony, a dużym tarasem z...

Szara Eminencja

13 listopada 2012

Szara Eminencja. Najpierw zaintrygowała mnie nazwą... bo niepospolita i nieoczywista... Potem zajrzałam na fanpage restauracji, gdzie znalazłam interesująco zaprojektowane logo...  Potem nie miałam innego wyjścia tylko wybrać się aż do Piaseczna, żeby przekonać się czy są tylko mają dobrego grafika i copywritera, czy także dobrze karmią.... W logo Szarej Eminencji zamiast wszechobecnych talerzy, widelców, łyżek  czy...

Gaumarjos – wyprawa jak na Kaukaz

31 sierpnia 2009

Gaumarjos , gruzińska restauracja w Piasecznie, znajduje się ponad dwadzieścia kilometrów od mojego domu. Nie jest więc to miejsce na szybki wypad na obiad czy kolację, a raczej na  dłuższą wyprawę, choć z pewnością znacznie krótszą niż na daleki Kaukaz. Przeczytane opinie o lokalu zachęcają, aby ruszyć się tym razem dalej niż zwykle i nie ograniczać gastronomicznych wypraw tylko do znanego już dość...