szybka kolacja w Jeff’s

30 kwietnia 2007

ehh chyba muszę tu trochę pomarudzić, choć marudzić specjalnie na tym blogu nie chciałam. Wiec trochę pomarudzę, ale krótko. Przed kinem w Galerii Mokotów chcieliśmy coś zjeść, wymyśliłam jeffsa, żeby było troszkę mniej fast foodowo,choć przecież to też taki fast food. Przynajmniej w smaku, bo w szybkości dostarczenia potraw i obsługi na pewno nie. Ponieważ weszliśmy tam przed pójściem do kina to czas mieliśmy...

lunch w cafe Furkot

14 kwietnia 2007

Do Cafe Furkot w Pawilonach na Jana Pawla wybrałam się z kilkoma osobami na lunch w przerwie dzisiejszych warsztatów o Zdrowiu, zachęcona wystawionymi na zewnątrz stolikami. Wystrój lokalu jest bardzo prosty, taki pubowo-ogródkowy. Karta jest bardzo bogata, od zup, sałatek, dań głównych skończywszy na karcie deserowej. Ceny - wysokie, szczególnie zważywszy charakter lokalu. Dania główne kosztują tyle co w dobrych...

Pyszne przegryzie w Przegryziu

29 marca 2007

Przegryź to malutka restauracyjka tudzież bistro na Mokotowskiej. Mieści się tam zaledwie kilka stolików. Menu nie jest długie, są to raczej takie przegryzie czyli sałatki, pierogi, zupy, pasty. Ale za to bardzo pyszne przegryzie i miłe miejsce. Wystrój skromny, ale atmosfera bardzo miła, szczególnie polecam miejsce na antresoli, gdzie prowadzą kręte schodki. Do przegryziów można wypić pyszną kawę, herbatę tudzież...

Moje ulubione miejsce

23 marca 2007

Jazz Bistro to niewątpliwie moja ulubiona warszawska restauracja, mimo tego, że lubię odwiedzać nowe miejsca i odkrywać nowe smaki, zawsze przynajmniej raz na jakiś czas pojawiam się w Jazz Bistro na Pięknej. Co mnie tak urzekło w tym miejscu? Na pewno doskonałe jedzenie, ale nie tylko... Jedzenie w Jazz Bistro to przede wszystkim duży wybór dań w karcie, dla każdego coś dobrego, nawet największych wybredziuchów jak ja. W...

Szpilka na lunch lub wieczorny wypad

17 marca 2007

Sympatyczne miejsce, gdzie można pysznie zjeść ,wypić i pogadać. Mam też do niego duży sentyment, to jedno z pierwszych podobnych miejsc jakie powstały w stolicy, miejsce to często odwiedzałam na studiach, ostatnio przy dużej ilości nowych miejsc bywam tam rzadziej. Każda wizyta jest jakby sentymentalnym powrotem, rajem dla podniebienia, a jednocześnie odkryciem czegoś nowego bo Szpilka też się zmienia. Mam swoje ulubione...