Szpilka odkryta na nowo

12 sierpnia 2007

Ostatnio po dłuższej przerwie znów zaczełam wpadać do Szpilki. a szczególnie do szpilkowego ogródka. jedzenie w Szpilce od lat jest niezmienne i niezmiennie dobre, mają nadal moją ulubioną zupę meksykańską z kulkami mielonego mięsa ostrą jak lubie i sycącą. w Szpilce są też pyszne lemoniady, wielkie pyszne sałatki, pasty do chleba. Do Szpilki mozna się wybrać też na śniadanie, które podają w weekend wyjątkowo...

Biosfeera nie tylko dla wegetarian

3 czerwca 2007

O Biosfeerze, restauracji wegetariańskiej słyszałam już sporo pochlebnych recenzji. Szczególnie od przyjaciół, którzy często wraz z dziećmi odwiedzają ogródek jordanowski który jest tuż przy tej knajpie. My jak na razie odwiedzilismy Biosfere nie laczac tego z zabawą z dziećmi w ogródku jordanowskim. Biosfeera ma nowoczesny wystrój w ciepłych kolorach, bardzo w moim guście, tu od wejścia zarobili plus. kolejny plus to...

Magiel Cafe

29 maja 2007

Przed Sambą, która od pewnego czasu zajmuje miejsce w moim grafiku, zawsze jestem niesamowicie głodna. Tak było i dziś. Wybrałam  się z przyjaciółką do Magiel Cafe, całkiem nowego miejsca przy Chełmskiej, wejście od Stępińskiej. Prosty wystrój, kilka miłych pogaduszkowych stoliczków, elementy nawiązujące do prawdziwego magla, min. w postaci prześcieradeł na suficie. Miły właściciel obsługujący osobiście...

Pogaduchy w Living Room

7 maja 2007

Umówiłam się dziś z kumpelą na pogaduchy. Najpierw nie byłyśmy głodne, więc wybrałyśmy się do jednej z wielu knajpek w pawilonach na tyłach Nowego Światu. Fajne miejsce ale po jakimś czasie usiadło koło nas kilka osób które paliły jak smoki i aby nie zginąć w tym dymie ewakuowałyśmy się do Living Room na Foksal. Po drodze zgłodniałyśmy... Living Room to miłe nastrojowe wnętrze, dobre na pogaduchy z...

szybka kolacja w Jeff’s

30 kwietnia 2007

ehh chyba muszę tu trochę pomarudzić, choć marudzić specjalnie na tym blogu nie chciałam. Wiec trochę pomarudzę, ale krótko. Przed kinem w Galerii Mokotów chcieliśmy coś zjeść, wymyśliłam jeffsa, żeby było troszkę mniej fast foodowo,choć przecież to też taki fast food. Przynajmniej w smaku, bo w szybkości dostarczenia potraw i obsługi na pewno nie. Ponieważ weszliśmy tam przed pójściem do kina to czas mieliśmy...

lunch w cafe Furkot

14 kwietnia 2007

Do Cafe Furkot w Pawilonach na Jana Pawla wybrałam się z kilkoma osobami na lunch w przerwie dzisiejszych warsztatów o Zdrowiu, zachęcona wystawionymi na zewnątrz stolikami. Wystrój lokalu jest bardzo prosty, taki pubowo-ogródkowy. Karta jest bardzo bogata, od zup, sałatek, dań głównych skończywszy na karcie deserowej. Ceny - wysokie, szczególnie zważywszy charakter lokalu. Dania główne kosztują tyle co w dobrych...