Śniadanie w Aroma Espresso Bar

23 kwietnia 2012

Jest pochmurny poranek. W biurze paszportowym przy Kruczej, gdzie wyrabiam Smakusiowi stosowne na wakacyjny wyjazd dokumenty, nie ma na szczęście kolejek. Jest więc chwila, żeby coś zjeść, ale niezbyt daleko, bo już leje. Uciekając przed deszczem wpadam na śniadanie do Aroma Espresso Bar na Kruczej. Już od rana mam darmowe konwersacje z angielskiego, bo kelner, który mnie obsługuje, zagaduje do mnie w tym języku. Wokół...

Vilano – Milano ?

2 kwietnia 2012

Włoska restauracja Vilano to ostatnio miejsce na topie. Kto lubi bywać, już tam był, a może nawet chodzi regularnie. Mieszkańcy miasteczka Wilanów wypełniają zazwyczaj lokal do ostatniego stolika, szczególnie w weekendy. Przed tygodniem próbujemy i my dołączyć do tych, co już tu byli, ale nie mając rezerwacji, odchodzimy z kwitkiem. Nauczeni doświadczeniem na kolejną sobotę rezerwujemy stolik. Jasne, nowoczesne wnętrze...

Gemo – zmiana czasu… na gruziński

24 marca 2012

Promienie słoneczne rozgrzewają warszawskie ulice. Światło wpada przez przeszklony sufit do wnętrza pomieszczenia. Przed wejściem ustawiono kilka stolików. Może jeszcze trochę za zimno, żeby zjeść na zewnątrz, ale już niedługo będzie się tu miło odpoczywało pod gołym niebem przy kieliszku wina. Dziś odwiedzam gruzińską restaurację Gemo na warszawskiej Pradze. Trochę trudno tu dotrzeć, bo budowa metra skutecznie...

Solec 44 – nie musimy rzucać kostką

20 marca 2012

Nie musimy, ale możemy.... Bo gry planszowe to coraz bardziej popularna rozrywka towarzyska. Ze świata wirtualnego wracamy ponownie do realu. Psychologowie zapewne przyklasną: kontakt z żywymi ludźmi przede wszystkim! Kolorowe plansze to fajny pretekst dla tych, którzy grać lubią, żeby oderwać wzrok od komputera i wyjść na piwo ze znajomymi. Gry planszowe to także integralna część klubokawiarni Solec 44, gdyż jeden z...

Magiel Cafe – uczta pod wiszącym praniem

26 lutego 2012

Pierwszy raz Magiel Cafe odwiedziłam wkrótce po otwarciu. Polubiłam to miejsce od pierwszego kęsa, za smaczne jedzenie, sympatyczną obsługę i stałą obecność troskliwych właścicieli. Spodobał mi się też ciekawy wystrój i kameralna atmosfera. Powracałam tu nie raz i nie dwa. Każda wizyta pozostawiała pozytywne wspomnienia, ale większość nigdy została spisana i uleciała w przestrzeni czasu. Potem na kilka lat...

La Vinuela – winiarnia z Vilanowa

20 lutego 2012

Miasteczko Wilanów to dla mnie miejsce coraz częstszych i coraz bardziej interesujących kulinarnych wypraw. Wypraw, bo ode mnie do Wilanowa jest ok 15 km. Mało ? Dużo? 20 minut samochodem w weekend. Pewnie szybciej byłoby pójść na obiad gdzieś w Śródmieściu... Ale kto by się tam gdzieś spieszył w dni wolne od pracy. Odkrywajmy więc dalej miejsca nie tylko położone w bliskiej odległości od własnego nosa. W Miasteczku...