<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Restaurantica &#187; recenzja</title>
	<atom:link href="http://restaurantica.pl/tag/recenzja/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://restaurantica.pl</link>
	<description>Subiektywny przewodnik po restauracjach w Warszawie i nie tylko. Recenzje restauracji. Nowe miejsca. Rankingi. Wydarzenia.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 21 May 2012 21:11:25 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.2</generator>
		<item>
		<title>Repubblica Italiana &#8211; Włoska Republika na Francuskiej</title>
		<link>http://restaurantica.pl/2012/04/10/repubblica-italiana-wloska-republika-na-francuskiej/</link>
		<comments>http://restaurantica.pl/2012/04/10/repubblica-italiana-wloska-republika-na-francuskiej/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 10 Apr 2012 18:41:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>restaurantica</dc:creator>
				<category><![CDATA[kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[włoska]]></category>
		<category><![CDATA[krewetki]]></category>
		<category><![CDATA[małże św. Jakuba]]></category>
		<category><![CDATA[menu dla dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[menu dziecięce]]></category>
		<category><![CDATA[miejsce przyjazne dzieciom]]></category>
		<category><![CDATA[nowa restauracja]]></category>
		<category><![CDATA[ogródek letni]]></category>
		<category><![CDATA[owoce morza]]></category>
		<category><![CDATA[przegrzebki]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[restauracja]]></category>
		<category><![CDATA[restauracja w Warszawie]]></category>
		<category><![CDATA[restauracje w warszawie]]></category>
		<category><![CDATA[Saska Kępa]]></category>
		<category><![CDATA[stek z tuńczyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://restaurantica.pl/?p=6000</guid>
		<description><![CDATA[Trafiamy tu przez przypadek. Jest Wielka Sobota, wiele restauracji jest zamkniętych, a o tych, które są dziś otwarte dowiadujemy się z Facebooka. Śledząc wpisy restauracji, które informują, że dziś przyjmują gości, wybieramy restaurację na Saskiej Kępie &#8211; Mamma Mia Bistro. Gdy dojeżdżamy na miejsce, zastajemy zamknięte drzwi, zamiast o 21.00 jak pisali, skończyli pracę o [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2012/04/img_4275_edited-1.jpg"><img class="alignleft  wp-image-6006" title="IMG_4275_edited-1" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2012/04/img_4275_edited-1.jpg?w=300" alt="Repubblica Italiana" width="270" height="175" /></a>Trafiamy tu przez przypadek. Jest Wielka Sobota, wiele restauracji jest zamkniętych, a o tych, które są dziś otwarte dowiadujemy się z Facebooka. Śledząc wpisy restauracji, które informują, że dziś przyjmują gości, wybieramy restaurację na Saskiej Kępie &#8211; <strong>Mamma Mia Bistro</strong>. Gdy dojeżdżamy na miejsce, zastajemy zamknięte drzwi, zamiast o 21.00 jak pisali, skończyli pracę o 17.00. Szkoda&#8230; Nie chce nam się daleko chodzić, więc wchodzimy do restauracji zaraz za rogiem &#8211; <strong>Repubblica Italiana.</strong> Przy wejściu zawieszono włoską flagę dla tych, którzy jeszcze się nie zorientowali po nazwie z jaką kuchnią mają doczynienia. Kilka stolików jest zajętych, ale sporo wolnych miejsc jest do wyboru w dwóch salach – zielonej i czerwonej. Pomiędzy nimi mieści się sala biała, z barem. Design wnętrza jest ciekawy i niebanalny. Zdecydowanie wyróżnia się spośród innych miejsc z kuchnią z rejonu półwyspu Apenińskiego. Nie jest tu ani rustykalnie ani nowoczesno-sterylnie. Jest za to kolorowo. Całość wystroju nawiązuje kolorystycznie do włoskiej flagi, co jest z kolei pomysłem dość banalnym, szczególnie w połączeniu z nazwą i włoską flagą przed wejściem.  Ale nie przyszliśmy tu dyskutować o brandingu, nazwie czy koncepcie na lokal.  Przyszliśmy tu zjeść.</p>
<p style="text-align:justify;"><span id="more-6000"></span></p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2012/04/img_4287.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-6009" title="IMG_4287" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2012/04/img_4287.jpg" alt="Repubblika Italiana" width="500" height="358" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2012/04/img_4281.jpg"><img class="aligncenter  wp-image-6010" title="IMG_4281" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2012/04/img_4281.jpg" alt="Repubblica Italiana" width="350" height="489" /></a></p>
<p style="text-align:justify;">Siadamy w sali czerwonej, niedaleko wejścia do kuchni. Sympatyczna kelnerka przynosi fotelik i zabawki dla Smakusia. Obsługuje nas z uśmiechem, który nie wygląda na udawany. Przeglądając menu, zgodnie z oczekiwaniami, odnajdujemy repertuar typowo włoski. Długa lista makaronów, pizze, sałatki, włoskie przystawki. Dodatkowa karta zawiera dania z owocami morza dostępne od czwartku do niedzieli. Owoce morza kuszą… To nie jest towar w Warszawie powszechny&#8230; A ja uwielbiam owoce morza&#8230; Mule w delikatnym sosie z białego wina lub pomidorowym musie (38 zł) brzmią zachęcająco. Krewetki królewskie pieczone w całości, marynowane w pesto z suszonych pomidorów, czosnku i limonki (45 zł) również intrygują. Tak, mam dziś ochotę na owoce morza. A może wybrać  kalmary albo małże św. Jakuba? W standardowej karcie jest jeszcze kilka ryb. Podjąć decyzję nie jest łatwo… Na szczęście kelnerka jest  bardzo pomocna i szczegółowo opisuje skład i wielkość dania.  Ceny są podobne jak w <a href="http://restaurantica.pl/2011/09/11/nowe-miejsce-trattoria-rucola-na-miodowej/" target="_blank"> Trattorii Rucola</a>, ciut taniej za niektóre pozycje, ceny więc nie najniższe, ale akceptowalne. Za makaron zapłacimy od 26 do 37 zł, sałatki są w cenach 23-29 zł, a dania główne od 28 do 50 zł.</p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2012/04/img_4309.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-6012" title="IMG_4309" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2012/04/img_4309.jpg" alt="Repubblica Italiana" width="500" height="400" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2012/04/img_4305.jpg"><img class="aligncenter  wp-image-6013" title="IMG_4305" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2012/04/img_4305.jpg" alt="Repubblica Italiana" width="350" height="442" /></a></p>
<p style="text-align:justify;">Zaczynam przystawką mięsną. Dawno nie jadłam carpaccio. We &#8222;Włoskiej Republice&#8221;<strong> Carpaccio wołowe </strong>(28,90 zł) przygotowane jest perfekcyjnie, cieniutkie plastry z polędwicy wołowej są lekko przykryte warstwą dodatków. Wraz z rukolą, płatkami parmezanu, oliwkami,  dużymi kaparami z ogonkami oraz oliwą smakują tak jak smakować powinny, bezbłędnie.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>Tuńczyk </strong>(49,90 zł) czyli grillowany stek ze świeżego tuńczyka podany z sałatką nicejską, na purée z pieczonego kalafiora i z ciepłym vinegrette pietruszkowym to również świetny wybór. Ryba może chwilę za długo spędziła na patelni, ale nadal w środku jest lekko różowa i smakuje wybornie. <strong>Ragout z muszli św Jakuba</strong> (58 zł) czyli 6 wielkich przegrzebków w kaparowym  sosie z rodzynkami, kalafiorem i dymką to danie urzekające w smaku. Tak, nie ma co ukrywać, że uwielbiam przegrzebki, ich delikatność, ulotność mnie powala, mogłabym je jeść i jeść. Te na Francuskiej zatopione w śmietanowym, aksamitnym sosie z ciekawymi dodatkami podkreślającymi ich smak, sa bosko dobre.</p>
<p style="text-align:justify;">Włoska Republika powstała na Francuskiej. Połączenie Francji z Włochami może na pierwszy rzut oka wydawać się nieco dziwne, ale jest tu miło, sympatycznie i pysznie. Istna Europa! Repubblica Italiana to dobre miejsce na rodzinny niedzielny obiad, bądź też spotkanie ze znajomymi. Zjemy tu smacznie i zostaniemy miło obsłużeni. Będę tu wracać na owoce morza, mam też ochotę spróbować tutejszych makaronów.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong><a href="http://www.repubblicaitaliana.pl/" target="_blank">Repubblica Italiana</a>, ul. Francuska 44, tel. 22 465 81 83</strong></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#ffffff;"><strong>.</strong></span></p>
<p style="text-align:justify;"><strong><span style="color:#000000;">Więcej zdjęć z wizyty w restauracji Repubblica Italiana znajdziesz na <a href="https://www.facebook.com/RestauranticaPL" target="_blank">fanpage&#8217;u bloga Restaurantica.pl </a>na Facebooku.</span></strong></p>
<p style="text-align:justify;">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://restaurantica.pl/2012/04/10/repubblica-italiana-wloska-republika-na-francuskiej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bistro Warszawa: Starówka nie tylko dla turystów</title>
		<link>http://restaurantica.pl/2012/04/01/bistro-warszawa-starowka-nie-tylko-dla-turystow/</link>
		<comments>http://restaurantica.pl/2012/04/01/bistro-warszawa-starowka-nie-tylko-dla-turystow/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 01 Apr 2012 18:43:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>restaurantica</dc:creator>
				<category><![CDATA[kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[polska]]></category>
		<category><![CDATA[burger]]></category>
		<category><![CDATA[flaki]]></category>
		<category><![CDATA[hamburger]]></category>
		<category><![CDATA[nowa restauracja]]></category>
		<category><![CDATA[nowe miejsce]]></category>
		<category><![CDATA[nowe miejsce w Warszawie]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja restauracji]]></category>
		<category><![CDATA[restauracja]]></category>
		<category><![CDATA[restauracja na Starym Mieście]]></category>
		<category><![CDATA[restauracja w Warszawie]]></category>
		<category><![CDATA[restauracje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://restaurantica.pl/?p=5892</guid>
		<description><![CDATA[Stare Miasto tylko dla turystów? Jak do tej pory niestety tak, bo pod względem kulinarnym niewiele się tu zmienia przez ostatnie lata. Ciemne, trącące myszką wnętrza restauracji, na talerzach schabowy, żurek i pierogi. Jakości różnej, z przewagą przeciętnej. Próby odczarowania zaklętego terytorium do tej pory się nie powiodły. Nomia, którą polubiłam została zamknięta w zeszłym roku. Do Gesslerowej przez [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2012/03/img_3949.jpg"><img class="alignleft  wp-image-5914" title="IMG_3949" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2012/03/img_3949.jpg?w=300" alt="Bistro Warszawa" width="240" height="182" /></a>Stare Miasto tylko dla turystów? Jak do tej pory niestety tak, bo pod względem kulinarnym niewiele się tu zmienia przez ostatnie lata. Ciemne, trącące myszką wnętrza restauracji, na talerzach schabowy, żurek i pierogi. Jakości różnej, z przewagą przeciętnej. Próby odczarowania zaklętego terytorium do tej pory się nie powiodły. Nomia, którą polubiłam została zamknięta w zeszłym roku. Do Gesslerowej przez ten szum medialny jakoś nie mam ochoty chodzić, choć kiedyś w <a href="http://restaurantica.pl/2009/11/08/trattoria-bellini-rynek-starego-miasta-odczarowany/" target="_blank">Tratorii Bellini </a>było nieźle. <a href="http://restaurantica.pl/2009/01/25/jazz-bistro-gwiazdeczka/" target="_blank">Jazz Bistro Gwiazdeczka</a>, które raz na jakiś czas od kilku lat odwiedzałam, ostatnio nie rzuciło mnie na kolana&#8230;</p>
<p style="text-align:justify;">Polska kuchnia jak wiemy nie musi oznaczać &#8211; nudno, tłusto i bez polotu.  Niedawno w miejscu, gdzie kiedyś mieściła się <strong>Jazzownia Cafe</strong>, w której jedzenie było bardzo, bardzo mierne, powstała restauracja <strong>Bistro Warszawa</strong>. Nowy lokal jeśli chodzi o ofertę kulinarną, nie przełamuje Starówkowych tradycji. Jest to nadal kuchnia polska, ale nie ma co się dziwić, miejsce musi się utrzymać, pewnie głównie z turystów. Tutejsza kuchnia nie jest jednak staropolska, nudna czy banalna. Do tradycyjnych polskich dań wprowadzono tu interesujące nuty, inspirowane kuchnią europejską.</p>
<p style="text-align:justify;"><span id="more-5892"></span></p>
<p style="text-align:justify;">Wnętrze jest dopracowane do ostatniego szczegółu tworząc spójną całość &#8211; nowoczesną, świeżą, a jednocześnie nawiązującą do klimatów Starej Warszawy. W jasnym przestronnym pomieszczeniu dominuje biel. Klimatu dodają czarno-białe zdjęcia ze starych, przedwojennych filmów. Strony przyżółconych książek przyklejone na jednej ze  ścian tworzą smakowitą kompozycję. Miłym elementem wystroju jest także czarny fortepian ustawiony na małej scenie, na której odbywają się wieczorami jazzowe koncerty. Tradycyjnie tu, ale z interesującym powiewem świeżości.</p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2012/03/img_3956.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5917" title="IMG_3956" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2012/03/img_3956.jpg" alt="Bistro Warszawa" width="500" height="346" /></a></p>
<p style="text-align:justify;">Karta dań to propozycje inspirowane przedwojenną polską kuchnią z akcentami współczesnymi. Jej autorką jest Anna Martynowska – „Kucharz Odkrycie Roku 2008”, według miesięcznika Kuchnia. Lista dań nie jest rozbudowana, składa się na nią kilka zup, przystawek, dań głównych. Z zup zaciekawiają mnie flaki z imbirem, interesująco też brzmi  grzybowa z chlebem. Karta w lokalu różni się trochę od tej umieszczonej na internetowej stronie Bistro, ale nie są to wielkie różnice. Zamiast mielonego, na którego nabrałam ochoty po obejrzeniu zdjęcia na Facebooku, w menu jest burger. Burger <strong>mielony z wołowiny z boczkiem, ogórkiem, cebulką i pomidorem </strong>(39 zł) nie jest zły, mięso jest smaczne, ale raczej nie jest to świecąca gwiazda karty. Burgery, które jadłam niedawno w <a href="http://restaurantica.pl/2012/03/04/sto900-stolica-chce-takich-wiecej/" target="_blank">Sto900</a> czy w <a href="http://restaurantica.pl/2012/02/05/delikatesy-esencja-historia-pewnej-znajomosci/" target="_blank">Delikatesach Esencja</a> lepiej wbiły mi się w pamięć. Ten w Bistro Warszawa jest zbyt mocno wysmażony, ma niewiele dodatków. Muszę kiedyś wpaść na tego mielonego ze zdjęcia na Facebooku:)</p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2012/03/img_3973.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5919" title="IMG_3973" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2012/03/img_3973.jpg" alt="" width="500" height="353" /></a></p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2012/03/img_3983.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5920" title="IMG_3983" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2012/03/img_3983.jpg" alt="" width="500" height="361" /></a></p>
<p style="text-align:justify;"><strong>Sałatka z buraczkami, kozim serem i rukolą</strong> (28 zł) jest za to wyśmienita.  Świeża, orzeźwiająca, pachnąca nadchodzącą wiosną. Doskonale smakują także świetnie przyprawione, aromatyczne<strong> flaki z imbirem </strong>(14 zł). Zupa jest lekko muśnięta przez imbir, który zaostrza i podkręca przyjemnie jej smak. Śledź, który zamawia Pat, również trzyma wysoki poziom.</p>
<p style="text-align:justify;">Bistro Warszawa to polska kuchnia w nowej odsłonie. Mimo, że usytuowana na Rynku Starego Miasta, który nie jest moim faworytem jeśli chodzi o gastronomiczne wycieczki, to propozycja nie tylko dla turystów. Także Warszawiacy, którzy mają akurat ochotę pospacerować w tych rejonach, będą zadowoleni.<em> </em></p>
<p style="text-align:justify;"><strong><a href="http://bistrowarszawa.pl/" target="_blank">Bistro Warszawa</a>, ul.Jezuicka 1, tel.(22) 635 37 69<em> </em></strong></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#ffffff;"><strong><em>.</em></strong></span></p>
<p style="text-align:justify;"><strong><em>Więcej zdjęć z wizyty w Bistro Warszawa znajdziesz na</em><em> <a href="https://www.facebook.com/RestauranticaPL" target="_blank">fanpagu Restaurantica.pl na Facebooku</a></em></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://restaurantica.pl/2012/04/01/bistro-warszawa-starowka-nie-tylko-dla-turystow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kogel Mogel</title>
		<link>http://restaurantica.pl/2012/01/16/kogel-mogel/</link>
		<comments>http://restaurantica.pl/2012/01/16/kogel-mogel/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 16 Jan 2012 18:47:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>restaurantica</dc:creator>
				<category><![CDATA[międzynarodowa]]></category>
		<category><![CDATA[knajpa]]></category>
		<category><![CDATA[menu dla dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[miejsce przyjazne dzieciom]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja restauracji]]></category>
		<category><![CDATA[restauracja]]></category>
		<category><![CDATA[restauracja dla dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[restauracja przyjazna dzieciom]]></category>
		<category><![CDATA[restauracja w Warszawie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://restaurantica.pl/?p=4890</guid>
		<description><![CDATA[Śnieg na spółkę z wiatrem próbują nas zatrzymać, a sam lokal nie pozwala się zbyt łatwo odnaleźć. Ale nie poddajemy się! Czas wyściubić nos poza Centrum i zacząć eksplorować kulinarnie dzielnice odleglejsze od Śródmieścia. Celem naszej, pełnej przeciwności gastronomicznej podróży jest Kogel Mogel. To niewielki lokal na Bemowie, zasugerowany jako miejsce warte odwiedzenia, przez jednego z aktywnych fanów Restaurantica.pl [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2012/01/img_2390.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-4898" title="IMG_2390" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2012/01/img_2390.jpg?w=210" alt="Kogel Mogel" width="210" height="300" /></a>Śnieg na spółkę z wiatrem próbują nas zatrzymać, a sam lokal nie pozwala się zbyt łatwo odnaleźć. Ale nie poddajemy się! Czas wyściubić nos poza Centrum i zacząć eksplorować kulinarnie dzielnice odleglejsze od Śródmieścia. Celem naszej, pełnej przeciwności gastronomicznej podróży jest Kogel Mogel. To niewielki lokal na Bemowie, zasugerowany jako miejsce warte odwiedzenia, przez jednego z aktywnych fanów <a href="https://www.facebook.com/#!/RestauranticaPL" target="_blank">Restaurantica.pl </a>na Facebooku. Kogel Mogel mieści się w pasażu na osiedlu przy ulicy Powstańców Śląskich. Nie łatwo tam trafić, mimo dość szczegółowego opisu na stronie. Nie da się też podjechać bezpośrednio pod lokal, trzeba zostawić samochód z drugiej strony budynku. Nie straszne nam przeciwności, nie straszne płatki śniegu, które popychane wiatrem próbują nas zwalić z nóg, bo czas przecież na odkrycie kolejnego kulinarnego miejsca.</p>
<p style="text-align:justify;">Wystrój w Koglu Moglu jest prosty, nowoczesny, estetyczny. Dominują szarości, biel i zieleń.  Z tyłu za barem wyrosła sztuczna trawa. Kilka talerzy zamiast leżeć poziomo na stołach zawisło pionowo na ścianach. Te same talerze są także częścią lampek, w które wkomponowano także łyżeczki do kawy. Mieści się tu także mały kącik dla dzieci. W zimowe sobotnie popołudnie jest tu pusto gdy wchodzimy, z upływem czasu powoli zapełniają się pozostałe stoliki. Niedaleko baru siedzi chyba właściciel, konwersując w języku language <img src='http://restaurantica.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> .</p>
<p style="text-align:justify;"><span id="more-4890"></span></p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2012/01/img_2373.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4901" title="IMG_2373" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2012/01/img_2373.jpg" alt="Kogel Mogel" width="500" height="339" /></a></p>
<p style="text-align:justify;">Karta dań jest niezbyt rozbudowana, w każdej części tylko po kilka propozycji. Kogel Mogel to restauracja z kuchnią międzynardową w brytyjskim stylu. Znajdziemy tu zarówno dania swojsko brzmiące, jak choćby kurczak mazowiecki, ale także propozycje z dalekiej Azji jak zupa czy polędwiczki po tajsku. Po przeczytaniu menu jesteśmy zaintrygowani i pełni nadziei na interesujący ciąg dalszy. Poza obiadem i kolacją, w weekendy można wpaść tu na śniadanie w stylu angielskim (24 zł). Jest także specjalne menu dziecięce, o którym więcej napiszę w sekcji <a href="http://restaurantica.pl/babymenu/" target="_blank">Baby Menu</a>.</p>
<p style="text-align:justify;">Ponieważ menu w restauracji Kogel Mogel  jest nieoczywiste i kilka opisów dań brzmi bardzo ciekawie, wypytuję kelnerkę o składniki i rekomendację.  Czas oczekiwania na portawy nie jest zbyt długi. Szybko dostajemy nasze przystawki, a Smakuś gofra (6 zł) wybranego z menu dziecięcego. Moja <strong>Mozaika z kurczaka confit</strong> (15 zł) to danie o designerskim wyglądzie, trochę przypominające wzorzyste płytki ułożone w kuchni u znajomych. Aż szkoda wbić w nią widelec psując misterną kompozycję. Świetnie komponuje się z towarzyszącym jej chutneyem z owoców sezonowych (czy to może gruszki?), który świetnie wzbogaca niezbyt przecież wyrafinowanego i prostego w smaku kurczaka.</p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2012/01/img_2364.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4920" title="IMG_2364" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2012/01/img_2364.jpg" alt="Kogel Mogel" width="500" height="404" /></a></p>
<p style="text-align:justify;"><strong>Zupa krem z selera</strong> <strong>z angielskim bekonem</strong> ( 10 zł) o kolorze zbliżonym do bieli i kremowej konsystencji ma mocną bekonową nutę, która całe danie wynosi na wyżyny kulinarnej sztuki. Niczym Sherlock Holmes szukam boczku w białym kremie, ale po przemierzeniu kilkukrotnie łyżką talerza, nigdzie go nie znajduję. Czuję go jednak na podniebieniu, dobrze się ukrył w białym zupowym jeziorze.  <strong>Stek z sezonowanego rostbefu</strong> (38 zł) okazuje się niestety nie być gwiazdą menu. Jest twardy tak, że nie tylko trudno go odkroić, ale także trudno pogryźć, a zęby mam jeszcze dość sprawne.  Zwracam na to uwagę obsłudze oddając ledwie ruszony kawał mięsa.  &#8222;Rostbef musi być twardy&#8221; zapewnia mnie kelnerka &#8211; &#8222;to przecież nie polędwica&#8221;. Zgadzam się, bo rostbef jadłam nie raz, ale nie zawsze był on twardy jak podeszwa. Dlatego nieprzyzwyczajonym do twardego mięsa, tego dania nie polecam, lepiej wybrać coś innego. Niezbyt udanej wołowinie towarzyszą doskonałe dodatki. Szpinak, na którym położył się rostbef przytulony do czosnku i masła jest aromatyczny, pyszny, doskonały.  Frytki ułożone w mini wieżę na oddzielnej miseczce są prawdziwe, domowe, cięte z ziemniaka, a nie rozmrażane z folii. Są duże i grube. Są dokładnie takie jak lubię i jakie pamiętam z Wielkiej Brytanii i ich popularnego Fish &amp; Chips. Ciężko takie znaleźć w warszawskich lokalach. Sos do mięsa, diane, jeden z trzech do wyboru, jest rewelacyjny, winno-śmietanowy, z pieczarkami. Nie wykorzystuję go do mięsa, za to świetnie  komponuje się z frytkami.</p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2012/01/img_2382.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4923" title="IMG_2382" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2012/01/img_2382.jpg" alt="" width="500" height="365" /></a></p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2012/01/img_2388.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4925" title="IMG_2388" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2012/01/img_2388.jpg" alt="" width="500" height="329" /></a></p>
<p style="text-align:justify;"><strong><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2012/01/img_23871.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4928" title="IMG_2387" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2012/01/img_23871.jpg" alt="" width="500" height="370" /></a></strong></p>
<p style="text-align:justify;"><strong>Wolno pieczony boczek</strong> (26 zł) to znów danie warte dalekiej wyprawy. Podany jest z polentą, kaszanką i karmelizowanym jabłkiem. Całość, mimo, że nie jest daniem dietetycznym, jest niezwykle smaczna i pięknie podana. Kruche delikatne mięso, świetnie współgra z polentą, kaszanką i sosem z Madery.</p>
<p style="text-align:justify;">Kogel Mogel polubiłam. Za ciekawe menu, oryginalne dania, niebanalne połączenia. To na pewno jedno z tych miejsc, do którego warto się wybrać jeśli się lubi gastronomiczne eksploracje. Więcej było pozytywnych niespodzianek, które przeważyły nad wrażeniami z niezbyt udanego rostbefu. Wracać tam będę, by spróbować  np. tagliatelle z chorizo i krewetkami, zupę tajską czy polędwiczki po tajsku. Ale to już chyba po zimie, gdy wiatry i śniegi nie staną mi na drodze.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong><a href="https://www.facebook.com/RestauranticaPL#!/pages/Restauracja-Kogel-Mogel/187699461283576" target="_blank">Kogel Mogel</a></strong>,<strong> ul. Powstańców Śląskich 106, tel. (22) 408 11 01</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://restaurantica.pl/2012/01/16/kogel-mogel/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Podsumowanie roku 2011 &#8211; nowe miejsca w Warszawie</title>
		<link>http://restaurantica.pl/2012/01/01/podsumowanie-roku-2011-nowe-miejsca-w-warszawie/</link>
		<comments>http://restaurantica.pl/2012/01/01/podsumowanie-roku-2011-nowe-miejsca-w-warszawie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 01 Jan 2012 18:27:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>restaurantica</dc:creator>
				<category><![CDATA[kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[bary]]></category>
		<category><![CDATA[kawiarnie]]></category>
		<category><![CDATA[nowa restauracja]]></category>
		<category><![CDATA[nowe lokale]]></category>
		<category><![CDATA[nowe miejsce]]></category>
		<category><![CDATA[nowe otwarcia]]></category>
		<category><![CDATA[podsumowanie roku]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[restauracja w Warszawie]]></category>
		<category><![CDATA[restauracje]]></category>
		<category><![CDATA[restauracje warszawa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://restaurantica.pl/?p=4613</guid>
		<description><![CDATA[Jak przystało na podsumowanie roku, na początek trochę matematyki czyli statystyk. W 2011 roku odwiedziłam 35 nowo otwartych restauracji, barów czy kawiarni w Warszawie. Na blogu Restaurantica.pl opisałam moje wizyty w 29 z nich.  Ponadto o kolejnych, 32 nowych lokalach napisałam krótkie notki informacyjne z cyklu &#8222;Nowe miejsce. Razem ponad 60 nowych miejsc przewinęło się przez [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_4701" class="wp-caption alignleft" style="width: 277px"><img class=" wp-image-4701" title="2011" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2012/01/2011.jpg" alt="" width="267" height="118" /><p class="wp-caption-text">© Tanatat | Dreamstime.com</p></div>
<p style="text-align:justify;">Jak przystało na podsumowanie roku, na początek trochę matematyki czyli statystyk. W 2011 roku odwiedziłam <strong>35 nowo otwartych restauracji, barów czy kawiarni w Warszawie. </strong>Na blogu Restaurantica.pl opisałam moje wizyty w 29 z nich.  Ponadto o kolejnych, 32 nowych lokalach napisałam krótkie notki informacyjne z cyklu &#8222;Nowe miejsce. Razem ponad <strong>60 nowych miejsc </strong>przewinęło się przez mój blog w tym roku, a to nie wszystkie, które powstały wciągu ostatnich 12 miesięcy w stolicy. Trochę tego było…</p>
<p style="text-align:justify;">Pięknie rozbudowała się nam w tym roku kulinarnie okolica ulicy Poznańskiej. Do <strong>Tel Avivu</strong>, który już jakiś czas urzęduje na Poznańskiej dołączyły: <strong><a href="http://restaurantica.pl/2011/08/16/beirut-bliski-wschod-na-poznanskiej/" target="_blank">Beirut</a></strong>, <strong><a href="http://restaurantica.pl/2011/09/03/leniviec-leniwe-pogaduchy-na-poznanskiej/" target="_blank">Leniviec</a></strong>, <strong><a href="https://www.facebook.com/BarTektura?ref=ts" target="_blank">Bar Tektura</a></strong>, <strong><a href="http://restaurantica.pl/2011/10/04/nowe-miejsce-jazzarium-cafe/" target="_blank">Jazzarium Cafe</a></strong>, a niedaleko na Żurawiej otworzyli się niedawno <strong><a href="http://restaurantica.pl/2011/12/22/nowe-miejsce-spiskowcy-rozkoszy/" target="_blank">Spiskowcy Rozkoszy</a></strong>. Z tych wymienionych poznałam i polubiłam najbardziej <strong>Bar Tektura</strong> za sympatyczną, luźną atmosferę i bycie polskim tapas barem w stylu europejskim. W <strong><a href="http://restaurantica.pl/2011/08/16/beirut-bliski-wschod-na-poznanskiej/" target="_blank">Beirucie </a></strong>za to jadłam niezłe tapasy w wersji libańskiej.</p>
<p style="text-align:justify;"><span id="more-4613"></span></p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2012/01/img_8972a2.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4712" title="IMG_8972a" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2012/01/img_8972a2.jpg" alt="Restaurantica.pl 2011" width="500" height="324" /></a></p>
<p style="text-align:justify;">Zmieniła się nam również w tym roku bogata już gastronomicznie Krucza. W 2011 r. na Kruczej pojawiły się:  <strong><a href="http://restaurantica.pl/2011/12/02/12-stolikow/" target="_blank">12 Stolików</a></strong>, <strong><a href="https://www.facebook.com/pages/La-Tomatina/178498048891814" target="_blank">La Tomatina</a></strong>, <strong><a href="http://colombiabar.pl/" target="_blank">Colombia Bar</a>, <a href="http://restaurantica.pl/2011/11/15/la-vanille-slodki-swiat-designu/" target="_blank">La Vanille</a>. <a href="http://restaurantica.pl/2011/12/02/12-stolikow/" target="_blank">12 Stolików </a></strong>zachwyciło mnie doskonałą wołowiną po burgundzku, a także historiami sąsiednich stolików. <strong><a href="http://restaurantica.pl/2011/11/15/la-vanille-slodki-swiat-designu/" target="_blank">La Vanille</a> </strong>za to<strong> </strong>słodkim światem designu i estetycznym przeżyciem w światowym stylu.<strong></strong></p>
<p style="text-align:justify;">Plac Zbawiciela, który nigdy nie był uśpiony za sprawą istniejących już długo <strong>Planu B</strong> oraz <strong>Cafe Karma</strong>, tętni już życiem na całego za sprawą kilku nowych lokali, a przede wszystkim zawsze pełnego ludzi i gwarnego <strong><a href="http://restaurantica.pl/2011/09/25/charlotte-inspirujacy-chleb-i-wino/" target="_blank">Charlotte</a></strong>. <a href="http://restaurantica.pl/2011/09/25/charlotte-inspirujacy-chleb-i-wino/" target="_blank"><strong>Charlotte</strong> </a>polubiłam za Paryż w mojej kanapce z rostbefem, niezłe wino i gwarną atmosferę europejskiego bistro. Do Charlotte dołączyły także <a href="https://www.facebook.com/pages/edit/?id=161395280578181&amp;sk=market#!/MinisterstwoKawy" target="_blank"><strong>Ministerstwo Kawy</strong> </a>i <a href="https://www.facebook.com/pages/La-Tomatina/178498048891814#!/Galeria.Funky" target="_blank"><strong>Galeria Funky</strong> </a>zagęszczając kawiarnianą mapę tamtejszych okolic.</p>
<p style="text-align:justify;">O nowe miejscówki wzbogaciły się Warszawskie parki.  W <strong><a href="http://restaurantica.pl/2011/08/14/lato-w-dolinie-muminkow/" target="_blank">Dolinie Muminków</a>, </strong>która wyrosła w parku na Powiślu, można w sezonie miło leżakować na piachu wśród zieleni. W Parku Skaryszewskim powstała kawiarnia <strong><a href="http://restaurantica.pl/2011/08/29/nowe-miejsce-molo-w-parku-skaryszewskim/" target="_blank">Molo</a></strong> z wybudowanym pomostem z białych desek. Jako częsty gość stołecznych parków proszę o jeszcze i czekam z niecierpliwościa na kolejne odkrycia w nowym sezonie.</p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2012/01/img_0919a_edited-1.jpg"><img class="aligncenter  wp-image-4716" title="IMG_0919a_edited-1" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2012/01/img_0919a_edited-1.jpg" alt="Restaurantica.pl 2011" width="360" height="521" /></a></p>
<p style="text-align:justify;">Jeśli chodzi o kuchnie świata to znów najwięcej otworzyło się nam miejsc włoskich. Powstała świetna  <strong><a href="http://restaurantica.pl/2011/09/11/nowe-miejsce-trattoria-rucola-na-miodowej/" target="_blank">Trattoria Rucola</a></strong> na Miodowej, <a href="http://restaurantica.pl/2011/12/18/4-mori-czyli-czterej-maurowie-z-sardynii/" target="_blank"><strong>4 Mori</strong> </a>w pawilonach na Jana Pawła prowadzone przez Włochów z Sardynii, <strong><a href="https://www.facebook.com/pages/La-Tomatina/178498048891814#!/pages/La-Tomatina/178498048891814" target="_blank">La Tomatina </a></strong>na Kruczej. Z innych kuchni na uwagę zasługuje <strong><a href="http://restaurantica.pl/2011/12/11/przeczekac-zime-u-madziara/" target="_blank">U Madziara</a></strong>, węgierska knajpka Gabora Szerekesza na Chłodnej. Jadałam tam pysznie i niedrogo.  O tym, jak dobra może być francuska kuchnia, przypomnieli nam <a href="http://restaurantica.pl/2011/03/04/saint-jacques/" target="_blank"><strong>Saint Jacques</strong> </a>na Świętokrzyskiej, a także <strong><a href="http://restaurantica.pl/2011/08/21/larc-varsovie/" target="_blank">L’Arc Varsovie</a></strong> na Puławskiej.</p>
<p style="text-align:justify;">Z kuchni nieregionalnych odkryciem dla mnie było <strong><a href="http://restaurantica.pl/2011/03/29/butchery-and-wine/" target="_blank">Butchery &amp; Wine</a></strong>, nowa restauracja dla mięsożerców, która została <a href="http://restaurantica.pl/2011/11/19/butchery-wine-knajpa-roku-2011/" target="_blank">Knajpą Roku Gazety Co Jest Grane</a>. Jadłam tam doskonałe steki i foie gras z karmelizowaną cebulką, które śniło mi się potem po nocach. Butchery to nie jedyne nowe miejsce gdzie możemy zjeść w Warszawie dobrego steka. W tym roku lokale stekowe nam obrodziły. Rewelacyjną wołowinę kosztowałam również w <strong><a href="http://restaurantica.pl/2011/07/24/na-steki-do-bistecca-bistro/" target="_blank">Bistecca Bistro</a></strong>,  <a href="http://restaurantica.pl/2011/11/13/bagno-food-wine/" target="_blank"><strong>Bagno Food &amp; Wine</strong> </a>i <strong><a href="http://restaurantica.pl/2011/01/23/josephswinebar/" target="_blank">Joseph’s Wine &amp; Food.</a></strong></p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2012/01/img_8999a_edited-1.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4719" title="IMG_8999a_edited-1" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2012/01/img_8999a_edited-1.jpg" alt="Restaurantica.pl 2011" width="500" height="338" /></a></p>
<p style="text-align:justify;">W 2012 rozsypał się nam wór z barami z wódką i przekąskami. Oprócz <strong><a href="https://www.facebook.com/BarTektura" target="_blank">Baru Tektura</a></strong>, otworzył się <strong><a href="http://restaurantica.pl/2011/10/22/nowe-miejsce-slony/" target="_blank">Słony</a> </strong>Magdy Gessler na Mokotowskiej, <strong><a href="http://restaurantica.pl/2011/11/02/bar-warszawa-zakaski-po-warszawsku/" target="_blank">Bar Warszawa </a></strong>na Miodowej, <strong>Między Wódką a Zakąską</strong> na Chmielnej , <strong><a href="http://restaurantica.pl/2011/08/19/nowe-miejsce-czysta-ojczysta/" target="_blank">Czysta Ojczysta</a> </strong>w dawnej fabryce wódek Konser na Pradze i <strong><a href="https://www.facebook.com/BarTektura#!/pages/ULUBIONA/268635126482529" target="_blank">Ulubiona </a></strong>na Nowym Świecie. Z nowych zakąskowni przetestowałam i polubiłam <strong><a href="https://www.facebook.com/RestauranticaPL#!/BarTektura" target="_blank">Bar Tektura</a></strong>, gdzie jadłam pyszne kanapki z pastami i fasolkę po bretońsku i <a href="http://restaurantica.pl/2011/11/02/bar-warszawa-zakaski-po-warszawsku/" target="_blank"><strong>Bar Warszawa</strong> </a>za warszawskie przysmaki.</p>
<p style="text-align:justify;">Wojciech Modest Amaro otworzył we wrześniu <strong><a href="http://restaurantica.pl/2011/09/22/nowe-miejsce-atelier-amaro/" target="_blank">Atelier Amaro</a></strong>, które powaliło mnie na kolana, oszołomiło… i odebrało umiejętność wyrażenia tego słowami. Po pierwszej wizycie nie dałam rady tego opisać, dlatego recenzja musi poczekać do kolejnej.</p>
<p style="text-align:justify;">Czytałam ostatnio skargę czytelniczki Gazety, że w Warszawie nie ma dobrych knajp. Na pewno? Aż tyle ciekawych miejsc powstało w stolicy tylko w zeszłym roku…</p>
<p style="text-align:center;"><strong><em>W Nowym Roku życzę Wam i sobie kolejnych nowych ciekawych miejsc w Warszawie i aby te, które są dobre, dalej trzymały świetny poziom. </em></strong></p>
<p style="text-align:center;"><strong><em>Życzę Nam wielu nowych odkryć gastronomicznych i smakowych w 2012 roku. </em></strong></p>
<p style="text-align:center;"><strong><em>Smacznego Nowego Roku.</em></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://restaurantica.pl/2012/01/01/podsumowanie-roku-2011-nowe-miejsca-w-warszawie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pompon &#8211; kawiarnia dla dzieci z eko kuchnią</title>
		<link>http://restaurantica.pl/2011/12/27/pompon-kawiarnia-dla-dzieci/</link>
		<comments>http://restaurantica.pl/2011/12/27/pompon-kawiarnia-dla-dzieci/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 27 Dec 2011 19:23:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>restaurantica</dc:creator>
				<category><![CDATA[kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[baby menu]]></category>
		<category><![CDATA[butter chicken]]></category>
		<category><![CDATA[dania dla dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[dania ekologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[gdzie z dzieckiem]]></category>
		<category><![CDATA[kawiarnia dla dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[kuchnia ekologiczna]]></category>
		<category><![CDATA[kuchnia hinduska]]></category>
		<category><![CDATA[kuchnia organiczna]]></category>
		<category><![CDATA[menu dla dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[menu dla dziecka]]></category>
		<category><![CDATA[menu dziecięce]]></category>
		<category><![CDATA[miejsce dla dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[miejsce przyjazne dzieciom]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja restauracji]]></category>
		<category><![CDATA[restauracja dla dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[restauracja przyjazna dzieciom]]></category>
		<category><![CDATA[restauracje]]></category>
		<category><![CDATA[restauracje przyjazne dzieciom warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[restauracje w warszawie]]></category>
		<category><![CDATA[slow food]]></category>
		<category><![CDATA[strefa dla dzieci]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://restaurantica.pl/?p=4453</guid>
		<description><![CDATA[Pompon to nowa kawiarnia prowadzona przez trzy energiczne mamy. Otworzyły ją w wyniku bezowocnych poszukiwań  idealnego miejsca dla rodziców z dziećmi, takiego, gdzie można nie  tylko miło spędzać czas na radosnej zabawie i zajęciach edukacyjnych, ale także zjeść coś smacznego i zdrowego. Jeszcze przed otwarciem, zaintrygowała mnie ich strona www, do której dotarłam przez Facebookowy profil Pompona. Jest [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><strong><img class="alignleft size-medium wp-image-4619" title="IMG_1954" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_1954.jpg?w=199" alt="Pompon" width="199" height="300" />Pompon</strong> to nowa kawiarnia prowadzona przez trzy energiczne mamy. Otworzyły ją w wyniku bezowocnych poszukiwań  idealnego miejsca dla rodziców z dziećmi, takiego, gdzie można nie  tylko miło spędzać czas na radosnej zabawie i zajęciach edukacyjnych, ale także zjeść coś smacznego i zdrowego.</p>
<p style="text-align:justify;">Jeszcze przed otwarciem, zaintrygowała mnie ich strona www, do której dotarłam przez Facebookowy profil Pompona. Jest po prostu zachwycająca graficznie. Mogłabym ją oprawić w ramki i powiesić na ścianie. Do tego ekologiczne menu z elementami hinduskimi, a także rozkręcający lokal kulinarnie Ryszard Majewski, który wiele lat szefował kuchni Blue Cactusa. Nie mogłam ominąć tego miejsca. Byłam tam już następnego dnia po otwarciu.</p>
<p style="text-align:justify;">Jest niedzielne popołudnie. Ruch na ulicach nie jest duży, ale trochę czasu zajmuje nam znalezienie miejsca do parkowania &#8211; bezpośrednio przed kawiarnią nie można zaparkować. Dopiero po wyjściu widzimy, że można było postawić samochód po drugiej stronie ulicy. Szybko zauważamy główny minus Pompona jako kawiarni dla rodziców i małych dzieci &#8211; to brak podjazdu dla wózków. Mamy z maluchami muszą się trochę natrudzić, żeby wspiąć się z wózkiem i dzieckiem po trzech wysokich schodkach. Jeśli to możliwe, lepiej zostawić wózek w samochodzie.</p>
<p style="text-align:justify;">Już przez okno widzę, że miejsce jest pełne ludzi. Na szczęście znajdujemy wolny stolik, a popołudnie w Pomponie rozpoczynamy od rozłożenia bambetli na ławie wzdłuż długiego okna i zamówienia czegoś do jedzenia. W oczekiwaniu na dania, zwiedzamy lokal.</p>
<p style="text-align:justify;"><span id="more-4453"></span></p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_1955.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4630" title="IMG_1955" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_1955.jpg" alt="Pompon" width="500" height="353" /></a></p>
<p style="text-align:justify;">Na ścianach intrygują cudne, kolorowe grafiki z leśnymi, bajkowymi postaciami, które znam już z internetowej strony lokalu. Pompon ma prosty jasny wystrój, stonowane kolory ścian i mebli.  Kilkanaście stołów ustawiono w okolicach baru, kilka stoi tuż przy strefie dla najmłodszych.</p>
<p style="text-align:justify;">To co wyróżnia Pompon na tle innych kawiarniano-restauracyjnych miejsc dla rodziców z dziećmi, to dużo większa powierzchnia. Jest tu mnóstwo miejsca do biegania dla małych i większych nóżek.  Lokal podzielony jest na specjalne strefy dla dzieci w różnym wieku . Jest tu oddzielna przestrzeń dla maluchów raczkujących i stawiających pierwsze kroki. Znajdą w niej sporo ciekawych zabawek, którymi mogą się zająć, kiedy jemy i konwersujemy z innymi rodzicami. Powierzchnia tej strefy ma być docelowo chyba zamknięta, ale kiedy tam jesteśmy brakuje zamykającej barierki.</p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_1941.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4633" title="IMG_1941" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_1941.jpg" alt="Pompon" width="500" height="361" /></a></p>
<p style="text-align:justify;">Nasz Smakuś po chwili spędzonej z kolorowymi zabawkami, wykorzystuje okazję i  zwiewa do strefy przeznaczonej dla większych dzieci. A jest gdzie uciekać, bo strefa dla starszych dzieci ma największą powierzchnię. Najbardziej fascynująca jest zjeżdżalnia i schody, po których nasz synek wspina się z szybkością światła, zmuszając nas do różnych przedziwnych akrobacji podczas pościgu. Schody, po których ucieka, prowadzą do drewnianych domków na drzewach,  wiszącego mostu i dwóch zjeżdżalni. Jedną z nich zjeżdża do osobnej salki z małymi domkami, w których można się bawić i chować. Jest tam m.in. kuchnia, sklep, warsztat  samochodowy. Po prostu raj dla maluchów. Mali goście Pompona mogą się także wyżyć artystycznie malując do woli kolorowymi kredami  po specjalnej ścianie. W drugim końcu lokalu ulokowano salę dla najstarszych dzieci, zagrają tu w różne gry telewizyjne i planszowe.</p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_1933.jpg"><img class="aligncenter  wp-image-4635" title="IMG_1933" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_1933.jpg" alt="Pompon" width="350" height="458" /></a></p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_19361.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4636" title="IMG_1936" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_19361.jpg" alt="Pompon" width="500" height="332" /></a></p>
<p style="text-align:justify;">W kilku osobnych salach umieszczonych w okolicach baru, będą odbywać się warsztaty i zajęcia plastyczne, muzyczne i ruchowe dla dzieci. W tych salkach można też urządzić pociechom urodziny. Jest tu także mały kącik sklepowy, gdzie są do kupienia oryginalne zabawki, a także akcesoria i ubrania dla mam. W specjalnie wydzielonym Spa mamy mogą się relaksować na zabiegach kosmetycznych, gdy ekipa Pompona zajmie się dziećmi.</p>
<p style="text-align:justify;">Menu Pompona to kuchnia slow food z hinduskimi akcentami. Wszystkie dania powstają na bazie organicznych produktów. Rodzice zjedzą tu ekologiczne sałaty, domowe makarony, zupy, przystawki na zimno i na gorąco, a także dania kuchni hinduskiej.  Ceny są tu bardzo przyzwoite, makarony czy dania główne zjemy w cenie 18-24 zł. Specjalne menu przygotowano oczywiście dla dzieci, które w Pomponie zjedzą min. zupę pomidorową, rosół z makaronem, kotleciki z indyka  czy racuchy z jabłkiem. Karta wypisywana codziennie kredą na dużej tablicy nad barem jest krótka i ma często się zmieniać dostosowując do pory roku i dostępności sezonowych produktów.</p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_19162.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4631" title="IMG_1916" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_19162.jpg" alt="Pompon" width="500" height="359" /></a></p>
<p style="text-align:justify;">Zamawiamy dania zarówno dla siebie jak i dla Smakusia.<strong> </strong>Dla niego wybieramy polecane przez sympatycznego kelnera<strong> Racuchy z jabłkami</strong> (10 zł). No coż, ja akurat nie jestem wielką fanką placków, ale te w Pomponie są zdecydowanie najlepsze jakie jadłam w życiu (zaraz po tych mojej mamy oczywiście). Na szczęście Smakuś, który zaczął podwieczorek od banana, daje radę zjeść tylko jeden  placek, więc drugim możemy podzielić się z Patem. Placki jako danie dla tych najmłodszych mają  jeden minus, jabłka są nie końca obrane wiec muszę  wyskubywać kawałki skórek, przed podaniem dziecku.</p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_1901.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4622" title="IMG_1901" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_1901.jpg" alt="Pompon" width="500" height="325" /></a></p>
<p style="text-align:justify;">Dla siebie zamawiam<strong> Butter Chicken</strong> (22 zł)  czyli znaną na całym świecie potrawę kuchni hinduskiej. Kurczaka dusi się w maśle, jogurcie i pomidorach oraz mnóstwie przypraw i podaje najczęściej z ryżem. Nie znam się na kuchni hinduskiej, więc nie będę tu oceniać podobieństwa Butter Chicken serwowanego w Pomponie  do oryginału. Potrawa, którą dostaję, już na pierwszy rzut oka  zachwyca pięknym czerwonym kolorem, ma także aksamitną kremowo-maślaną konsystencję. Gdy do tego dodać pozostałe wrażenia, mamy danie o wyrazistym smaku i wspaniałym aromacie egzotycznych przypraw. Butter chicken jest doskonały, choć spodziewałam się, że będzie dużo bardziej pikantny.</p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_1898.jpg"><img class="aligncenter  wp-image-4623" title="IMG_1898" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_1898.jpg" alt="Pompon" width="350" height="498" /></a></p>
<p style="text-align:justify;"><strong>Quesadilla z kurczakiem </strong>czyli danie kuchni meksykańskiej , które zamawiam później<strong>, </strong>to dwa kawałki tortilli wypełnionej grillowanym kurczakiem i ciągnącym serem. Danie jest lekko przyprawione, chrupiące, jest świetne, ale byłoby  genialne gdyby towarzyszyła mu salsa z pomidorów,  guacamole  lub choćby kwaśna śmietana. Zabrakło mi trochę tego typowego dla tego dania dodatku .</p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_1922.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4624" title="IMG_1922" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_1922.jpg" alt="Pompon" width="500" height="342" /></a></p>
<p style="text-align:justify;">Pat, od dawna wielki wielbiciel cypryjskiego sera halloumi nie byłby sobą, gdyby nie wybrał z menu właśnie dania z tym składnikiem.<strong> </strong>Jego <strong>sałatka z grillowanym serem halloumi</strong> (20 zł) nie tylko pięknie się prezentuje, ale także nieźle smakuje. Halloumi , to nietypowy ser, bo wrzucony na grilla, zamiast się roztopić, apetycznie się rumieni. Taki zarumieniony ser ułożony na szczycie sałatki jest słony, jędrny i soczysty. Świetnie komponuje się z kwaśnymi pomidorami i winogronami, lekko słodkimi orzechami i pikantną rukolą.</p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_1912.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4625" title="IMG_1912" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_1912.jpg" alt="Pompon" width="500" height="332" /></a></p>
<p style="text-align:justify;">Po skończonej uczcie przenosimy się do strefy zabaw towarzysząc Smakusiowi w radosnych harcach. Pompon to wesoła kraina dla rodzin z dziećmi, w której nie zapomniano również o rodzicach i ich kulinarnych potrzebach. To miejsce z pozytywną energią, gdzie Maluchy mogą szaleć na całego wśród mnogości atrakcji, zabawek i towarzystwa innych dzieci.  Nasz Smakuś zadomowił się w Pomponie, tak, że opuszczając lokal wpadł w wielką rozpacz. Nie  pozostaje nam więc nic innego, jak wrócić tu niebawem. Po kolejną szaloną zabawę, a także na pyszne slow foodowe jedzenie.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong><em>A na koniec zamiast osobnego wpisu z cyklu <span style="color:#ff6600;"><a href="http://restaurantica.pl/babymenu/" target="_blank"><span style="color:#ff6600;">Baby Menu</span></a>, <span style="color:#000000;">moja ocena Pompona pod względem przyjazności dla rodzin z dziećmi: </span></span></em></strong></p>
<p><em><strong>Menu dla dzieci  </strong>: TAK  – 3/3 pkt  (w menu dla dzieci: rosół, pomidorowa, pulpeciki z indyka, racuchy z jabłkiem, eko nuggetsy z kurczaka, makaron z sosem pomidorowym, tosty z szynką i serem, tosty z dżemem i nutellą, naleśniki z bananem i nutellą)</em></p>
<p><em><strong>Fotelik dla dziecka</strong>: TAK   – 3/3 pkt  </em></p>
<p><em><strong>Kącik do zabawy / zabawki </strong>:  TAK     – 3/3 pkt  (3 specjalne strefy zabaw dedykowane dzieciom w różnym wieku, szczegółowy opis powyżej)</em></p>
<p><em><strong>Przewijak</strong>: TAK    – 1/1 pkt</em></p>
<p><em><strong>Inne plusy:</strong>  TAK -  1/1 pkt (rewelacyjne podejście do dzieci, duża przestrzeń, Spa dla Mam, warsztaty dla dzieci i rodziców, dobre miejsce żeby urządzić dziecku urodziny, można ostawić dziecko pod opieką opiekunki i pojść do Spa lub na zakupy)</em></p>
<p><strong><em>Dodatkowe informacje:</em></strong></p>
<p><em>- problem z wjechaniem wózkiem, nie ma podjazdu, trzeba wdrapać się na 3 dość wysokie schodki</em></p>
<p><em><strong><span style="color:#ff6600;">Ogólna Ocena Baby Menu:</span> 11/11  pkt </strong></em></p>
<p><span style="color:#ffffff;"><strong><em>.</em></strong></span></p>
<p style="text-align:justify;"><strong><a href="http://pomponart.pl/" target="_blank">Pompon</a>, ul. Młynarska  13, tel. (+48) 692 145 154</strong></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#ffffff;">.</span></p>
<p style="text-align:justify;">Więcej zdjęć z naszej wizyty w Pomponie znajdziesz na <a href="https://www.facebook.com/#!/RestauranticaPL?sk=photos" target="_blank">Fanpagu <strong>Restaurantica.pl</strong></a> na Facebooku.</p>
<p style="text-align:justify;">Mój ranking restauracji przyjaznych dzieciom i opis ocenianych kryteriów<strong>: <a href="http://restaurantica.pl/babymenu/" target="_blank">Baby Menu</a></strong></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#ffffff;"><strong>&#8230;</strong></span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="text-decoration:underline;"><span style="color:#ff6600;text-decoration:underline;"><strong>Zobacz także:</strong></span></span></p>
<p style="text-align:justify;"><strong><a href="http://restaurantica.pl/2012/01/29/dziecinada-miejsce-gdzie-dzieci-zapominaja-o-rodzicach/" target="_blank">Dziecinada &#8211; miejsce gdzie dzieci zapominają o rodzicach</a></strong></p>
<p style="text-align:justify;"><strong><a href="http://restaurantica.pl/nowe-miejsca/" target="_blank">Nowe miejsca w Warszawie </a></strong></p>
<p style="text-align:justify;"><strong><a href="http://restaurantica.pl/babymenu/" target="_blank">Baby Menu &#8211; ranking restauracji przyjaznych dzieciom</a></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://restaurantica.pl/2011/12/27/pompon-kawiarnia-dla-dzieci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>4 Mori czyli Czterej Maurowie z Sardynii</title>
		<link>http://restaurantica.pl/2011/12/18/4-mori-czyli-czterej-maurowie-z-sardynii/</link>
		<comments>http://restaurantica.pl/2011/12/18/4-mori-czyli-czterej-maurowie-z-sardynii/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 18 Dec 2011 20:24:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>restaurantica</dc:creator>
				<category><![CDATA[włoska]]></category>
		<category><![CDATA[makaron]]></category>
		<category><![CDATA[nowe miejsce]]></category>
		<category><![CDATA[pasta]]></category>
		<category><![CDATA[pizza]]></category>
		<category><![CDATA[pizzeria]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja restauracji]]></category>
		<category><![CDATA[restauracja]]></category>
		<category><![CDATA[restauracja w Warszawie]]></category>
		<category><![CDATA[Sardynia]]></category>
		<category><![CDATA[spaghetti]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://restaurantica.pl/?p=4263</guid>
		<description><![CDATA[W miejscu raczej mało reprezentacyjnym, bo w Pasażu Muranowskim (w pawilonach między Al. Solidarności a Nowolipiem), powstała niewielka restauracja-pizzeria 4 Mori. Knajpka ma sporą konkurencję w sąsiednich pawilonach w postaci kilku kebabowni, pierogarni i baru z belgijskimi frytkami. Właścicielami, a zarazem kucharzami i kelnerami w tym lokalu są Włosi z Sardynii. Nazwa 4 Mori oznacza Czterech Maurów. Maurowie to także główny element graficzny [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><strong></strong><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_1445.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-4551" title="IMG_1445" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_1445.jpg?w=203" alt="4 Mori" width="203" height="300" /></a>W miejscu raczej mało reprezentacyjnym, bo w Pasażu Muranowskim (w pawilonach między Al. Solidarności a Nowolipiem), powstała niewielka restauracja-pizzeria <strong>4 Mori</strong>. Knajpka ma sporą konkurencję w sąsiednich pawilonach w postaci kilku kebabowni, pierogarni i baru z belgijskimi frytkami. Właścicielami, a zarazem kucharzami i kelnerami w tym lokalu są Włosi z Sardynii. Nazwa <strong>4 Mori</strong> oznacza Czterech Maurów. Maurowie to także główny element graficzny flagii Sardynii, a potocznie oznacza ludzi opalonych, o ciemnej karnacji. Jak można się domyślić  z ręcznie wypisanej &#8222;reklamy&#8221; lokalu ustawionej przy wejściu, opaleni Włosi z 4 Mori  nazywają się: Bruno, Rada, Germano i Riccardo. 4 Mori to miejsce niewielkie, zmieściło się tu zaledwie kilka stolików. Wnętrze jak wnętrze, nic specjalnego, ale od knajpy zlokalizowanej w pawilonach niczego więcej nie oczekuję. Mieszają się tu trochę elementy tradycyjne z nowoczesnymi. Kiczowate żyrandole sąsiadują z oświetleniem punktowym umieszczonym w obniżonym suficie.  Skórzane, nowoczesne krzesła towarzyszą przyodzianym w obrusy drewnianym stołom. Przyciąga uwagę naszkicowany na ścianie wulkan. Ale nie dziwi, bo przecież Sardynia to wyspa wulkaniczna. Z innych symboli nawiązujących do tej włoskiej wyspy na ścianie przy wejściu zawieszono flagę Sardynii, a niedaleku rysunkowego wulkanu powieszono kilka przesadnie kolorowych zdjęć włoskich widoczków&#8230;. Do tego dodano kolorowe kompozycje sztucznych i suszonych kwiatów na ścianach i dyndające sznurki czosnku. Trochę tego wszystkiego za dużo&#8230;</p>
<p style="text-align:justify;"><span id="more-4263"></span></p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_1414.jpg"><img class="aligncenter  wp-image-4553" title="IMG_1414" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_1414.jpg" alt="4 Mori" width="360" height="540" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/2011-12-03-14-55-421.jpg"><img class="aligncenter  wp-image-4557" title="2011-12-03-14.55.42" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/2011-12-03-14-55-421.jpg" alt="4 Mori" width="350" height="466" /></a></p>
<p style="text-align:justify;">Karta <strong>4 Mori</strong> jest krótka i nieskomplikowana. Zawiera proste, typowo włoskie dania. Możemy wybierać spośród kilkunastu rodzajów pizzy, kilku makaronów, paru przystawek. Pizze są tu w cenach od 15 do 36 zł. Makarony kosztują od 20 do 35 zł. Dania w menu 4 Mori są niestety takie jak wszędzie, w karcie nie znajdziemy nic zdecydowanie innego, specjalnego. Dodałabym jakieś dania typowe dla Sardynii, co wyróżniłoby tą knajpkę na tle setek innych włoskich restauracji i pizzerii w Warszawie. Szczególnie, że właściciele z pewnością znają takie dania. Może warto by o tym pomyśleć&#8230;</p>
<p style="text-align:justify;">Obsługuje nas sympatyczny Włoch.  Ponieważ nie mówi po polsku, porozumiewa się z nami mieszanką włoskiego i angielskiego. Dodaje to włoskiego klimatu, ale może być przeszkodą dla kogoś, kto nie włada językami obcymi.  &#8221;Grazie&#8221;, &#8222;caffe con latte&#8221;  i jeszcze parę włoskich słówek, których nie udało mi się zapamiętać, wypowiedzianych z pięknym śpiewnym akcentem przybliża nas do słonecznej Italii chyba bardziej niż regionalny wystrój w niejednej włoskiej restauracji w Warszawie.</p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_1421.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4559" title="IMG_1421" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_1421.jpg" alt="4 Mori" width="500" height="346" /></a></p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_14342.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4563" title="IMG_1434" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_14342.jpg" alt="4 Mori" width="500" height="332" /></a></p>
<p style="text-align:justify;">Zamawiamy <strong>Spaghetti All&#8217;arrabbiata</strong> (25 zł) i pizzę pół na pół<strong> Speck</strong> (28 zł) i <strong>Ortolana</strong> (25zł).  Makaron jest ugotowany jak należy, al dente.  Prosty, a jednocześnie bogaty sos, przyjemnie otacza długie, sprężyste nitki. Całość dopełniają drobinki parmezanu. Znakomity sos oprócz głębokich nut pomidorowych i warzywnych, które łamie pikantne chilli, ma jakąś tajemniczą nutę, której nie potrafię odkryć. Mam już więc powód, żeby tu wrócić. Ciasto pizzy w 4 Mori jest chrupkie i cienkie. Dokładnie takie, jak lubię. Trójkątne kawałki pizzy nie łamią się w drodze z talerza. Dodatków tu nie żałują, nasza pizza jest sowicie przykryta szynką i warzywami. Deser tym razem pomijamy, za to Smakuś radośnie wcina domowe ciasto, w ramach prezentu od uśmiechniętego kelnera.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>4 Mori</strong> to sympatyczny włoski lokalik, do którego można wpaść na pizzę lub pastę. Nie jest tu elegancko, potrawy nie są może oryginalne, ale karmią tu smacznie. Jak na lokal w pawilonie, sąsiadujący głównie z kebabami, to chyba wystarczy.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong><a href="https://www.facebook.com/pages/4-MORI/176964949059067?ref=ts">4 Mori</a>, Al.Jana Pawła 41A lok. 4, tel. 534 215 186</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://restaurantica.pl/2011/12/18/4-mori-czyli-czterej-maurowie-z-sardynii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przeczekać zimę U Madziara</title>
		<link>http://restaurantica.pl/2011/12/11/przeczekac-zime-u-madziara/</link>
		<comments>http://restaurantica.pl/2011/12/11/przeczekac-zime-u-madziara/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 11 Dec 2011 19:11:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>restaurantica</dc:creator>
				<category><![CDATA[kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[bogracz]]></category>
		<category><![CDATA[gulasz]]></category>
		<category><![CDATA[leczo]]></category>
		<category><![CDATA[menu lunchowe]]></category>
		<category><![CDATA[nowa knajpa]]></category>
		<category><![CDATA[nowa restauracja]]></category>
		<category><![CDATA[nowe miejsce]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja restauracji]]></category>
		<category><![CDATA[restauracja]]></category>
		<category><![CDATA[restauracja w Warszawie]]></category>
		<category><![CDATA[restauracje w warszawie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://restaurantica.pl/?p=4425</guid>
		<description><![CDATA[Wystrój nowej węgierskiej restauracji U Madziara jest jakby wyjęty z lat 80-tych, mimo, że miejsce jest świeżo otwarte. Jest tu prosto, trochę rustykalnie. Namalowane na ścianach winorośle dźwigające dojrzałe owoce, jakby czekają na winobranie. Koronkowe obrusy na stołach, na ścianach obrazy z  symbolami winnymi przenoszą nas ponad  500 km w linii prostej na południe, do kraju nad Balatonem. Suszone papryki jako element dekoracji przypominają o pikantnych smakach kuchni węgierskiej. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_14712.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-4490" title="IMG_1471" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_14712.jpg?w=219" alt="U Madziara" width="219" height="300" /></a>Wystrój nowej węgierskiej restauracji <strong>U Madziara</strong> jest jakby wyjęty z lat 80-tych, mimo, że miejsce jest świeżo otwarte. Jest tu prosto, trochę rustykalnie. Namalowane na ścianach winorośle dźwigające dojrzałe owoce, jakby czekają na winobranie. Koronkowe obrusy na stołach, na ścianach obrazy z  symbolami winnymi przenoszą nas ponad  500 km w linii prostej na południe, do kraju nad Balatonem. Suszone papryki jako element dekoracji przypominają o pikantnych smakach kuchni węgierskiej. Wystrój nie wyróżnia tej węgierskiej knajpki na tle innych, ale również nie przeszkadza. Czujemy się tu swojsko, domowo.  Bo przecież nie o wystrój tu chodzi, ale o jedzenie.</p>
<p style="text-align:justify;">Co do jedzenia, to mamy co do niego duże oczekiwania. Bo właścicielem restauracji <strong>U Madziara</strong> jest rodowity madziar <strong>Gabor Szerekesz</strong>, który gotował wcześniej w Borpince, a teraz przeszedł na swoje. Do<strong> Borpince</strong> jakiś czas temu wpadałam bardzo często, na moje ulubione zupy, gulasz czy leczo. Odwiedzając nową knajpę na Chłodnej, liczę na podobną jakość i kulinarne doznania.</p>
<p style="text-align:justify;">Pierwszym pozytywnym sygnałem jest, że właściciel jest na miejscu, gdy się pojawiamy. Sam tu gotuje, widać go przez drzwi prowadzące do częściowo otwartej kuchni przyrządzającego dania dla gości. Krząta się między kuchennymi sprzętami, rozmawiając z uśmiechniętą obsługą i co jakiś czas wychodzi do gości. A gości ma sporo, wszystkie lub prawie wszystkie stoliki są zajęte, a kolejni chętni muszą odchodzić z kwitkiem.</p>
<p style="text-align:justify;"><span id="more-4425"></span></p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_1473.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4492" title="IMG_1473" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_1473.jpg" alt="U Madziara" width="500" height="387" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_1469.jpg"><img class="aligncenter  wp-image-4501" title="IMG_1469" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_1469.jpg" alt="U Madziara" width="360" height="540" /></a></p>
<p style="text-align:justify;">Karta U Madziara przypomina tą z Borpince, znajdziemy tu typowe dani kuchni węgierskiej, w tym zupy podawane w bograczach i duży wybór dań mięsnych. To co zaskakuje to przyjazne, przystępne ceny. Dania główne są tu w cenach od 18 (za leczo czy pierś z kurczaka) do 32 zł za najdroższe danie w karcie. Dodatkowo w tygodniu można wpaść na lunch w cenie od 13 zł. Jak na dobrą restaurację w Warszawie to ceny rzadko spotykane. I mam wielką nadzieję że się nie zmienią.</p>
<p style="text-align:justify;">Zanim nadejdą zamówione dania, apetyt świetnie rozbudza podane przez kelnera czekadełko -  chleb, smalec i ostra paprykowa pasta. Jej pikantność otwiera kubki smakowe obiecując interesujący ciąg dalszy tej węgierskiej opowieści. Na zamówione przystawki nie musimy długo czekać. Pojawiają się wkrótce po tym, jak kończymy pochłaniać chleb z czekadełkową pastą. Zupy podają tu w zgrabnych kociołkach czyli bograczach, zawieszonych na łańcuszku umieszczonym na specjalnym trójnogu. Lubię ten oryginalny i nieobecny w innych kuchniach regionalnych rytuał nalewania zupy z kociołka na talerz. Mam wtedy wrażenie, nie mijające się zresztą z prawdą, że jem morze zupy, porcję, która się nigdy nie skończy. Wszystkie próbowane przeze mnie zupy U Madziara to małe dzieła sztuki kulinarnej. Gęsta i treściwa <strong>gulaszowa</strong> (15 zł) z kawałkami wołowiny, ziemniakami i zacierkami na ostro opowiada historię węgierskich pasterzach, którzy tradycyjnie przygotowywali ją na  świeżym powietrzu w kociołku nad ogniskiem. Ta rozgrzewająca i pożywna zupa doskonale pomagała im przetrwać podczas nieprzychylnych warunków tamtejszej przyrody. A teraz pomaga nam przetrwać warszawską jesień, zimę aby dotrwać do wiosny. <!-- --><strong>Rybna z sumem</strong>(19 zł) jest delikatna, aksamitna, a smak ryby nie przytłacza innych doznań smakowych, jak bywa czasem w zupach rybnych . Warto też spróbować <strong>zupy paloc</strong> (17 zł) z duszoną wołowiną, ziemniakami,  fasolą szparagową i kwaśną śmietaną. To ulubiona zupa Pata.</p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_1450.jpg"><img class="aligncenter  wp-image-4495" title="IMG_1450" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_1450.jpg" alt="U Madziara" width="400" height="600" /></a></p>
<p style="text-align:justify;">Najcenniejszym dziełem sztuki w tym zupnym zestawieniu jest <strong>zupa pieczarkowa</strong> (9 zł). To aromatyczny wywar grzybowo-warzywny. Delektując się jego aromatem, powoli wyławiam z talerza posiekane w plasterki pieczarek, marchewkę, selera i węgierskie zacierki. Zupa jest słodkawa, ale jednak lekko kwaśna. troche pikantna, trochę kwaśna. Natężenie smaków jest utrzymana w pięknej równowadze, zbalansowane, harmonijne. Wszystkie zupy poza tym, że są wyśmienite, są także pożywne i syte do bólu. Drugie danie po takiej zupie wydaje się już zbędne, ale Pan Łakomczuch mieszkający we mnie kusi, żeby tę ucztę jednak kontynuuować.</p>
<p style="text-align:justify;">Zanim przejdziemy do dań głównych, próbuję jeszcze <strong>tatara z łososia </strong>(19 zł). Posiekany łosoś wędzony z cebulą, koperkiem, ogórkiem i  jogurtem to miłe zaskoczenie, wiosenne i orzeźwiające. Z dań głównych stawiam na znaną mi klasykę. Mimo, że już ledwo zipię pochłaniam do ostatniego kęsa idealnie pikatne <strong>Lecso z ryżem</strong> (21 zł). Możecie sobie spokojnie darować <strong>Rost Beef</strong> (30 zł), którego mięso jest lekko podeszwowate, sytuację ratują ułożone na nim doskonałe, chrupiące pierścienie cebuli. Na szczęście karta na nim się nie kończy. Strzał w dziesiątkę to potrawa o nazwie nie do powtórzenia &#8211; <strong>Vörösboros Marhapörkölt </strong>(29 zł) czyli mięso wołowe, duszone z czerwonym winem z goluszkami. Jest słodkawe, winne, głębokie w smaku . Żelazny punkt karty to także rewelacyjny <strong>Paprykarz z kurczaka </strong>(20 zł). Niewielkie kawałki udek z kurczaka, zostały uduszone w śmietanie z papryką, a podane są z zacierkami węgierskimi. Mięso jest miękkie, a sos gęsty, idealnie pikantny. Wielgachne porcje dań głównych nie ustępują wielkością morzu zup, które jedliśmy na przystawkę.</p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_1467.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4496" title="IMG_1467" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_1467.jpg" alt="U Madziara" width="500" height="349" /></a></p>
<p><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_1459.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4497" title="IMG_1459" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_1459.jpg" alt="U Madziara" width="500" height="379" /></a></p>
<p>Choć nie jest to łatwe biorąc pod uwagę wielkość i wykonanie przystawek i dań głównych, warto u Madziara zostawić sobie miejsce także na deser. Bo<strong> Naleśniki gundel </strong>(17 zł) czyli płonące naleśniki z polewą czekoladową i masą orzechowo &#8211; rumową, to danie warte grzechu.</p>
<p style="text-align:justify;">Do węgierskich dań zamawiamy węgierskie wina. A że na winach z tego rejonu zupełnie się nie znamy, prosimy o radę kelnera. Mimo, że wydaje się wiedzieć o czym mówi, okazuje się, że jego rekomendacje szczególnie jeśli chodzi o wina białe, nie zawsze są najszczęśliwsze. Początkowo wybiera mi wina mocno słodkie, mimo, że podkreślam zainteresowanie winem typowo wytrawnym. Drugie zaproponowane wino  jest już ciut lepsze, ale nadal dalekie od tych madziarskich trunków, które próbowałam kiedyś w Borpince czy w dawnym Korkociągu.  Pat z kolei  zamawia polecone przez kelnera wino czerwone Koporos Bikaver i jest bardzo zadowolony z wyboru. Kelner nalewa wina nie przy gościach, a z tyłu za ladą, co nie jest ewenementem w warszawskich knajpach, wzbudza jednak moje podejrzenia, czy dostaję wino, które wybrałam.  Ma też problem z zapamiętaniem, kto co zamówił. Podczas całego wieczoru myli się w zasadzie przy każdym rozdaniu dań i napojów. W czasie drugiej naszej wizyty w restauracji jest już dużo lepiej, kelner pamięta nas, a także wina wybierane tydzień wcześniej. Tym razem nie proponuje mi już słodkiego wina.</p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_1457.jpg"><img class="aligncenter  wp-image-4502" title="IMG_1457" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_1457.jpg" alt="U Madziara" width="337" height="502" /></a></p>
<p style="text-align:justify;">Z innych elementów do których mogłabym się przyczepić to godziny otwarcia. Lokal jest otwarty tylko do 21.00, co oznacza, że najpóźniejsza godzina, żeby się tam udać to około 19.00. Drobne niedociągnięcia nie przesłaniają jednak ogromnych plusów, dotyczących przede wszystkim tego, po co tu przyszłam, czyli bezbłędnego jedzenia.</p>
<p style="text-align:justify;">U Madziara to spokojne miejsce, gdzie można skupić się na jedzeniu. Jest tu cicho, czasem w tle gra bardzo cicho muzyka, można porozmawiać nie przekrzykując własnych myśli. Jest tu bez zadęcia, przyjaźnie.  To miejsce na niezobowiązujace spotkanie z przyjaciółmi czy obiad w rodzinnym gronie. To ciekawa odmiana dla monotonii panoszącej się po Warszawie kuchni włoskiej, którą zresztą też bardzo lubię. Mało mamy węgierskich knajp w Warszawie, oj mało. Sympatyczny właściciel rodem znad Balatonu, który sam gotuje w kuchni to dla mnie kolejny argument, żeby wracać tu częściej. A że gotuje świetnie, to  można jeść i jeść&#8230;  Dodając do tego świetny stosunek cen do jakości, z pewnością mogłabym stołować się tu codziennie, gdyby nie fakt, że po kilku wizytach musiałabym chyba pójść na dietę.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong><a href="http://www.umadziara.pl/" target="_blank">U Madziara</a>, ul. Chłodna 2/18, tel. 22 620 14 23</strong></p>
<p style="text-align:justify;"><strong></strong></p>
<p><span style="color:#ff6600;text-decoration:underline;"><strong>Zobacz także:</strong></span></p>
<p><strong><a href="http://restaurantica.pl/nowe-miejsca/" target="_blank">Nowe miejsca w Warszawie</a></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://restaurantica.pl/2011/12/11/przeczekac-zime-u-madziara/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>12 stolików &#8211; wszystkie zajęte</title>
		<link>http://restaurantica.pl/2011/12/02/12-stolikow/</link>
		<comments>http://restaurantica.pl/2011/12/02/12-stolikow/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 02 Dec 2011 20:30:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>restaurantica</dc:creator>
				<category><![CDATA[kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[bistro]]></category>
		<category><![CDATA[knajpa]]></category>
		<category><![CDATA[kolacja]]></category>
		<category><![CDATA[menu]]></category>
		<category><![CDATA[nowa restauracja]]></category>
		<category><![CDATA[nowe miejsce]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[restauracja]]></category>
		<category><![CDATA[stek wołowy]]></category>
		<category><![CDATA[wino]]></category>
		<category><![CDATA[wołowina]]></category>
		<category><![CDATA[wołowina po burgundzku]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://restaurantica.pl/?p=3759</guid>
		<description><![CDATA[12 stolików. Ni mniej, ni więcej. Ustawione pojedynczo i parami. Przy stolikach zadowoleni  goście konwersują przebierając szybko sztućcami, od czasu do czasu unosząc do góry ręce z kieliszkami wina. Restauracja tego wieczoru jest wypełniona, my nie mamy rezerwacji, ale sympatyczna brunetka mówi, żebyśmy wrócili za 15 minut. Idziemy więc na krótki spacer, przyglądając się przewrotom gastronomicznym na Kruczej. Taste Barcelona, ostatni [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><strong><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_0919.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-4385" title="IMG_0919" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_0919.jpg?w=211" alt="12 Stolików" width="211" height="300" /></a>12 stolików.</strong> Ni mniej, ni więcej. Ustawione pojedynczo i parami. Przy stolikach zadowoleni  goście konwersują przebierając szybko sztućcami, od czasu do czasu unosząc do góry ręce z kieliszkami wina. Restauracja tego wieczoru jest wypełniona, my nie mamy rezerwacji, ale sympatyczna brunetka mówi, żebyśmy wrócili za 15 minut. Idziemy więc na krótki spacer, przyglądając się przewrotom gastronomicznym na Kruczej. <strong>Taste Barcelona</strong>, ostatni sąsiad <strong><a href="http://restaurantica.pl/2009/01/25/sunanta/" target="_blank">Sunanty</a></strong>, zakończył już swoje istnienie, po krótkim i chyba niezbyt intensywnym  życiu. To miejsce ma chyba pecha, bo każda restauracja, która tam działała, szybko znikała z kulinarnej mapy. Najpierw <strong><a href="http://restaurantica.pl/2008/08/02/kukabara-australia-w-warszawie/" target="_blank">Kukabara</a></strong>, która bardzo polubiłam za egzotyczną kuchnię australijską, potem smakowite <strong><a href="http://restaurantica.pl/2009/04/21/essence-cafe-w-80-minut-dookola-swiata/" target="_blank">Essense Cafe</a></strong>. Ciekawe czy ktoś odważy się otworzyć tam coś nowego. Czekamy&#8230;</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>12 Stolików</strong>, przy Kruczej 16/22, lokal o dwumiesięcznej historii, zastąpił z kolei <strong><a href="http://restaurantica.pl/2011/08/13/goody-foody-w-nowej-lokalizacji-na-ursynowie/" target="_blank">Goody Foody</a>, </strong>które<strong> </strong> przeniesiono na Ursynów. Z nowych miejsc w tych okolicach Kruczej jest  jeszcze <a href="http://restaurantica.pl/2011/11/15/la-vanille-slodki-swiat-designu/" target="_blank"><strong>La Vanille</strong> </a>i <strong>Cafe Colombia</strong>. <a href="http://restaurantica.pl/2011/11/15/la-vanille-slodki-swiat-designu/" target="_blank"><strong>La Vanille</strong> </a>na razie przyglądamy się z zaciekawieniem, aby po obiedzie i spacerze <a href="http://restaurantica.pl/2011/11/15/la-vanille-slodki-swiat-designu/" target="_blank">powrócić tu na deser</a>.</p>
<p style="text-align:justify;"><span id="more-3759"></span></p>
<p style="text-align:justify;">Gdy po krótkim rekonesansie okolicy wracamy do <strong>12 Stolików</strong>, nasz stolik już czeka. Siadamy i rozglądamy się po sali. To niewielka restauracja ze stolikami ustawionymi dość blisko siebie. Jak dla mnie jest tu ciut za ciasno, z trudem udaje nam się postawić wózek ze Smakusiem tak, aby nie blokować drogi kelnerom i gościom. Ale gdzieś w końcu musieli zmieścić te 12 stołów. Jasne, proste wnętrze jest zaprojektowane i umeblowane ze smakiem. Przypomina duży nowoczesny pokój z otwartą kuchnią, tyle że stołów jest o kilka więcej niż zwykle w domu. Na ścianach w części kuchennej ułożono białe kafelki, element modny ostatnio w lokalach gastronomicznych. Biele i szarości są przełamywane i oswajane przez kolorowe kwiaty w białych doniczkach i wazonach ustawionych na stolikach. Ułożone równiutko wzdłuż białej ściany kolorowe czasopisma z przewagą zagramanicznego tytułu Wallpaper, dodają designerskiego charakteru. Mimo, że pomieszczenie nie jest z tych przestronnych, to perspektywa zmienia się, gdy spojrzymy w górę. Sufit zawieszony jest wysoko ponad głowami, a wyłaniające się z niego lampy pochylają głowy nad restauracyjnymi stolikami.  Tam gdzie w normalnej kuchni byłyby rzędy górnych szafek, tu jest rząd&#8230; tablic z menu. Codziennie na tablicy wypisywane są kredą dania dostępne danego dnia. Bo dania w menu są zmienne, zależne od nastroju kucharza i dostępnych produktów.  A drukowanej karty tu nie mają.</p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_0907.jpg"><img class="aligncenter  wp-image-4389" title="IMG_0907" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_0907.jpg" alt="12 Stolików" width="332" height="445" /></a></p>
<p style="text-align:justify;">Aby przeczytać menu muszę wstać, bo z mojego stolika nie widać wszystkich liter na tablicy. Czytam dania polecane na dziś. Ponieważ karta jest krótka, wybór nie zajmuje zbyt długo i mogę znów usiąść przy stole. Ceny są z tych wyższych, za przystawki trzeba zaplacic 30-60 zł , dania główne  45-60 zł, to dość sporo jak na &#8222;casualową&#8221; knajpkę. Jesteśmy głodni, a najbardziej głodny wydaje się być Smakuś, mimo, że jest tuż po obiedzie. Na szczęście dość szybko pojawia się czekadełko i wkrótce w  trójkę pałaszujemy chleb z oliwą. Na zamówione dania niestety przyjdzie nam poczekać sporo dłużej, dlatego w międzyczasie prosimy o kolejną porcję pysznej bagietki.</p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_0890.jpg"><img class="aligncenter  wp-image-4390" title="IMG_0890" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_0890.jpg" alt="12 Stolików" width="332" height="454" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_0904.jpg"><img class="aligncenter  wp-image-4391" title="IMG_0904" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_0904.jpg" alt="12 Stolików" width="360" height="510" /></a></p>
<p style="text-align:justify;">Pat jak zwykle czas oczekiwania na dania wykorzystuje na lustrację okolicy, rejestrując fragmenty konwersacji dobiegające z sąsiednich stolików.<em> Pat: </em><em>Klientela 12 Stolików nie jest jednorodna &#8211; mamy tutaj szeroki przekrój gości warszawskich lokali. Przy stoliku obok siedzi mężczyzna przed trzydziestką &#8211; ubrany modnie (Hilfiger i to niekoniecznie kupiony na przecenie). Samotnie delektuje się przekąską popijając przy tym  kieliszek czerwonego wina. Po przeciwnej stronie sali biesiaduje czwórka znajomych w wieku emerytalnym, prowadząc ożywioną dyskusję. Z rozmowy wynika, że elegancka para siedząca bliżej ściany przyjechała w odwiedziny do Polski i właśnie to miejsce wybrali na spotkanie z dawno nie widzianymi przyjaciółmi. Czas mija im na wspomnieniach, ale doceniają także tutejszą kuchnię, wychwalając kucharza. Obok nich siedzi troje studentów lub absolwetnów, na oko w wieku ok 25 lat. Po modnych fryzurach i drogich ubraniach widać, że stać ich na stołowanie się w drogich restauracjach. Do 12 Stolików przyszli wypić butelkę wina. Pod ścianą siedzą dwie siostry, podobne do siebie, jedna jakby była młodszę kopią drugiej. Wpadły tu tylko na makaron, ale skusiły się też na deser. Przy wejściu natknęły się znajomego siedzącego przy innym stoliku &#8211; ale usiadły osobno. Na przeciw nas dwie przyjaciółki w średnim wieku plotkują przy kawie. 12 Stolików, a każdy opowiada inną historię.</em></p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_0894.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4392" title="IMG_0894" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_0894.jpg" alt="12 Stolików" width="500" height="368" /></a></p>
<p style="text-align:justify;">Wreszcie pojawia się nasze zamówienie. Na pierwszy ogień idzie <strong>carpaccio z tuńczyka </strong>(38 zł). Delikatne mięso, które podane w samotności nie wyróżniłoby się z tłumu, przełamane jest zgrabnie przez towarzyszące mu ciepłe ziemniaczane dodatki, tworząc ciekawą  zimno-ciepłą kompozycję. Wśród dań głównych zauważam <strong>wołowinę po burgundzku </strong>(60 zł), czyli francuską klasykę.  To danie przeze mnie wielbione, a nader rzadko spotykane w warszawskich restauracjach, więc wybór jest prosty. Ta pięknie brzmiąca po francusku potrawa &#8211; Boeuf bourguignon to wołowina w czerwonym winie z warzywami i grzybami  pieczona długo na wolnym ogniu. To wspomnienie Brukseli, gdzie tę potrawę pokochałam. Ta w 12 Stolikach niczym tej z restauracji w Brukseli nie ustępuje. Jest miękka, aromatyczna, zbalansowana. Mięso kruche, o winnym nasyceniu, w którym nie ma przesady.</p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_0899.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4393" title="IMG_0899" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/12/img_0899.jpg" alt="" width="500" height="352" /></a></p>
<p style="text-align:justify;"><strong>12 Stolików </strong> to miejsce bez zadęcia, w którym dobrze poczuje się zarówno bywalec<strong> <a href="http://restaurantica.pl/2011/09/25/charlotte-inspirujacy-chleb-i-wino/" target="_blank">Charlotte</a>,</strong>  wciągający bułę w <strong>Planie B</strong>, ale także stały klient <strong>Różanej</strong>.  Mogłoby tu być trochę mniej ciasno, ale to też ma swój urok, bo siedząc blisko można poznać historie innych stolików.  Mam nadzieję, że przy kolejnej wizycie skróci się czas oczekiwania na dania.  Nie chodzi o to żeby jak w fast foodzie jedzenie wskakiwało na stół od razu po zamówieniu, ale czekanie ponad pół godziny na przystawkę to trochę za długo.</p>
<p style="text-align:justify;">Najważniejsze jest jednak jedzenie, a karmią tu tak, że chce się wracać nie tylko na kolację, ale także zarezerwować jeden ze stolików na lunch czy śniadanie. Nie dziwię się, że wszystkie stoliki mają tu zajęte.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong><a href="https://www.facebook.com/?ref=logo#!/pages/12-stolik%C3%B3w/195411537197156?sk=wall" target="_blank">12 Stolików</a></strong>, <strong>ul. Krucza 16/22, tel.795 373 815</strong></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#ffffff;"><strong>.</strong></span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#ff6600;text-decoration:underline;"><strong>Zobacz także:</strong></span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#ffffff;text-decoration:underline;"><strong>.</strong></span></p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://restaurantica.pl/nowe-miejsca/" target="_blank"><strong>Nowe miejsca</strong> </a>czyli co nowego pojawiło się ostatnio na gastronomicznej mapie Warszawy</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://restaurantica.pl/2011/12/02/12-stolikow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bagno Food &amp; Wine &#8211; jedzenie, które wciąga</title>
		<link>http://restaurantica.pl/2011/11/13/bagno-food-wine/</link>
		<comments>http://restaurantica.pl/2011/11/13/bagno-food-wine/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 13 Nov 2011 18:26:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>restaurantica</dc:creator>
				<category><![CDATA[kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[bruschetta]]></category>
		<category><![CDATA[creme brulee]]></category>
		<category><![CDATA[degustacja wina]]></category>
		<category><![CDATA[kącik dla dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[knajpa]]></category>
		<category><![CDATA[lokal]]></category>
		<category><![CDATA[miejsce przyjazne dzieciom]]></category>
		<category><![CDATA[nowa restauracja]]></category>
		<category><![CDATA[nowe miejsce]]></category>
		<category><![CDATA[ogródek letni]]></category>
		<category><![CDATA[opinia]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja restauracji]]></category>
		<category><![CDATA[restauracja dla dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[restauracja przyjazna dzieciom]]></category>
		<category><![CDATA[restauracja w Warszawie]]></category>
		<category><![CDATA[sałatka]]></category>
		<category><![CDATA[stek wołowy]]></category>
		<category><![CDATA[steki]]></category>
		<category><![CDATA[wino]]></category>
		<category><![CDATA[wołowina]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://restaurantica.pl/?p=4066</guid>
		<description><![CDATA[Bagno Food &#38; Wine.  To kolejna restauracja, której nazwa pochodzi od nazwy ulicy, na której się znajduje. Mamy już takie miejsca jak Tamka 43, Rozbrat 20, Merliniego 5, czy Mokotowska 22. Teraz na ul. Bagno 2, w nowoczesnym biurowcu, powstała restauracja Bagno Food &#38; Wine. Zaciekawia prosty wystrój, trochę surowy i  zimny, ale stworzony ze smakiem. Nie nadęty i dość przestronny. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/11/img_0810.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-4133" title="IMG_0810" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/11/img_0810.jpg?w=300" alt="Bagno Food &amp; Wine" width="270" height="218" /></a>Bagno Food &amp; Wine</strong>.  To kolejna restauracja, której nazwa pochodzi od nazwy ulicy, na której się znajduje. Mamy już takie miejsca jak Tamka 43, <a href="http://restaurantica.pl/2009/02/01/r20-rozbrat-20-montmartre-na-powislu/" target="_blank">Rozbrat 20</a>, Merliniego 5, czy <a href="http://restaurantica.pl/2011/09/13/nowe-miejsce-mokotowska-22/" target="_blank">Mokotowska 22</a>. Teraz na ul. Bagno 2, w nowoczesnym biurowcu, powstała restauracja <strong>Bagno Food &amp; Wine</strong>. Zaciekawia prosty wystrój, trochę surowy i  zimny, ale stworzony ze smakiem. Nie nadęty i dość przestronny. Lubię takie niezobowiązujące przestrzenie. Otwarta częściowo kuchnia kusi do zajrzenia w garnki i patelnie kucharza. Na wprost wejścia jest duży bar. Między kuchnią, a barem ukrywa się wejście do oddzielnej sali, idealnej na spotkania w  dużym gronie, w tej sali przycupnął też niewielki kącik dla dzieci. Podobno gotuje tu kucharz z Włoch. W niedzielne popołudnie jest tu dość pusto,  siadamy przy kilkuosobowym stoliku z widokiem na ulicę.</p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-4066"></span></p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/11/img_0857a3.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4152" title="IMG_0857a" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/11/img_0857a3.jpg" alt="Bagno Food &amp; Wine" width="500" height="362" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Dostajemy menu wydrukowane na kartce A4. Jest krótkie, zawiera zaledwie kilka dań, więc wybór nie zajmuje nam zbyt długo.  Niestety okazuje się, że prawie żadne danie z karty nie jest dziś dostępne. Kelner najpierw próbuje opowiedzieć, co kucharz dziś proponuje, ale okazuje się to zadaniem zbyt trudnym. Po kilku minutach przynosi kartkę wydartą z zeszytu z wypisanymi daniami.   Niestety nie jest w stanie odpowiedzieć na moje pytania na temat składników, wielkości porcji&#8230; etc. Na kartce nie ma też cen dań &#8230;.  Widać, że kelner się stara i jest przejęty swoją niewiedzą, jest więc szansa na poprawę w przyszłości. Wreszcie poddaję się dokonując wyboru metodą na chybił trafił. Bardzo lubię w restauracjach, gdy menu jest zmienne, ale wtedy lepiej jest drukować je codziennie lub zainwestować w tablicę, na której można wypisywać aktualnie dostępne dania. Uniknie się wtedy rozczarowania gości&#8230; Chaos kartow0-zamawianiowy w Bagno Food &amp; Wine kładę na karb świeżości lokalu. Na szczęście czas oczekiwania nie jest zbyt długi, najpierw dostajemy pieczywo z oliwą w ramach czekadełka, dość szybko pojawia się także zamówiona przystawka.</p>
<p style="text-align: justify;">Jest nią <strong>Bruschetta z pomidorami.</strong>  Kosztujemy dobre pieczywo, smaczne pomidorki cherry w dwóch kolorach, z balsamico i  ziołami. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie konieczność ciągłego zbierania z talerza kawałków pomidorów, spadających z bruschetty. Bruschetty z fruwajacymi pomidorami jeszcze nie jadłam. W smaku niczego sobie, ale dość męcząca w obsłudze.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/11/img_08361.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4145" title="IMG_0836" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/11/img_08361.jpg" alt="Bagno Food &amp; Wine" width="500" height="307" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Wołowina, którą wybieram na danie główne, jak twierdzi kelner, przyjechała do Warszawy z daleka, bo aż z  Brazylii lub z Argentyny. Dla mnie kraj pochodzenia nie ma tu większego znaczenia. Można zrobić znakomity stek z polskiej wołowiny (np. podają taki w <a href="http://restaurantica.pl/2011/01/23/josephswinebar/" target="_blank">Joseph&#8217;s Wine Bar</a>) albo zepsuć kompletnie stek z mięsa importowanego z innego kontynentu&#8230;. Takim uraczyli nas kiedyś w polecanej przez Macieja Nowaka i walczącej o miano knajpy Roku, restauracji Merliniego 5. Czy wołowina jest z Patagonii, czy spod Ostrołęki, tak czy siak, kelner powinien wiedzieć, co podaje. Ale niezależnie od jego wiedzy i od miejsca pochodzenia mięsa, w Bagno Food &amp; Wine mamy do czynienia z prawdziwym majstersztykiem. Mięso jest dobrze wybrane,  wysmażone zgodnie z życzeniem, jest miękkie, soczyste&#8230;. świetnie przyprawione. Na talerzu razem z krwistym stekiem, fantazyjnie ułożone są fascynujące w smaku dodatki &#8211; zapiekanka ziemniaczana, gotowane pory i dżem z pomidorów tworząc piękną kompozycję. Dżem z pomidorów, o słodko-kwaśnym smaku intryguje i wywołuje pozytywny smakowy zamęt w głowie.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/11/img_08411.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4144" title="IMG_0841" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/11/img_08411.jpg" alt="Bagno Food &amp; Wine" width="500" height="347" /></a></p>
<p style="text-align: justify;"><em><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/11/img_0842.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4154" title="IMG_0842" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/11/img_0842.jpg" alt="Bagno Food &amp; Wine" width="500" height="332" /></a></em></p>
<p style="text-align: justify;">Pat zamiast dania głównego bierze sałatkę. Relacjonuje, że jest smaczna, ale po spróbowaniu ode mnie steka ma smutną minę. Wyraźnie, żałuje że nie wziął steka: &#8222;Kawałki które dostałem od Marty były wyśmienite, wprost doskonałe. Ale największe zaskoczenie to był dżem z pomidorów. Muszę ze skruchą przyznać, że jadłem to po raz pierwszy i gdyby nie zdecydowana reakcja mojej żony to zwędziłbym ten dżem w całości z jej talerza.&#8221;.</p>
<p style="text-align: justify;">Restauracja poza ulicą i jedzeniem, ma w nazwie także wino. Od lokalu z taką nazwą oczekuję szerokiego wyboru win. Jak na razie wybór tego trunku jest tu znikomy. Kelner proponuje wino chillijskie, bez informacji o konkretnym szczepie, nie mają tu także karty win. Wino na kieliszki dostępne jest za to w przystępnej cenie 9 zł za kieliszek.</p>
<p style="text-align: justify;">Popołudnie w Bagno Food &amp; Wine kończymy deserem. <strong>Crème Brûlée, </strong>co prawda nie jest imponujący jeśli chodzi o wielkość, ale w smaku sięga wyżyn. Mini porcja, ale wyjątkowo dobrana do moich kubków smakowych, nie za słodka, aksamitna, boska.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/11/img_0845.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4141" title="IMG_0845" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/11/img_0845.jpg" alt="Bagno Food &amp; Wine" width="500" height="330" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Bagno Food &amp; Wine to miejsce z dobrym jedzeniem, kucharz, który tu gotuje, niezależnie skąd jest, zna się na rzeczy. Miejsce jednak wymaga dopracowania organizacyjnego, tak aby było tu również przyjemnie, sympatycznie i żeby otwarciowy chaos został ogarnięty. Kuchnia jest zawsze dla mnie najważniejsza, a kuchnia w restauracji Bagno wciąga i porywa nas w bagienną otchłań. Pozytywną otchłań. Resztę łatwiej dopracować, czego właścicielom serdecznie życzę i będę wpadać do Bagna na mam nadzieję równie pyszne dania.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><a href="https://www.facebook.com/#!/bagno2" target="_blank">Bagno Food &amp; Wine</a>, ul. Bagno 2</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #ff6600; text-decoration: underline;"><strong>Zobacz także:</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><a href="http://restaurantica.pl/2011/11/20/baby-menu-bagno-food-wine/" target="_blank">Baby Menu: Bagno Food and Wine</a> </strong>- czyli ocena restauracji pod kątem przyjazności rodzinom z dziećmi</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://restaurantica.pl/2011/11/13/bagno-food-wine/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>19</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bar Warszawa &#8211; zakąski po Warszawsku</title>
		<link>http://restaurantica.pl/2011/11/02/bar-warszawa-zakaski-po-warszawsku/</link>
		<comments>http://restaurantica.pl/2011/11/02/bar-warszawa-zakaski-po-warszawsku/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 02 Nov 2011 19:06:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>restaurantica</dc:creator>
				<category><![CDATA[kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[bar]]></category>
		<category><![CDATA[flaczki po Warszawsku]]></category>
		<category><![CDATA[flaki]]></category>
		<category><![CDATA[knajpa]]></category>
		<category><![CDATA[lorneta z meduzą]]></category>
		<category><![CDATA[nowe miejsce]]></category>
		<category><![CDATA[pasztet]]></category>
		<category><![CDATA[PRL]]></category>
		<category><![CDATA[przekąska]]></category>
		<category><![CDATA[przekąski]]></category>
		<category><![CDATA[pyzy jak z różyca]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[śledzie]]></category>
		<category><![CDATA[tatar]]></category>
		<category><![CDATA[wódka]]></category>
		<category><![CDATA[zakąska]]></category>
		<category><![CDATA[zakąski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://restaurantica.pl/?p=3921</guid>
		<description><![CDATA[Bary przekąskowe rozmnażają się ostatnio w stolicy jak grzyby po deszczu. Taka nowa moda, powiązana z modą na PRL, alternatywa dla popularnych kiedyś pubów. Modę zaczęły parę lat temu Przekąski Zakąski, ale dopiero niedawno przekąskowe miejsca przeżywają prawdziwy boom. Nie tylko jeśli chodzi o ilość nowo otwieranych miejsc, ale także o popularność wśród klientów. W Warszawie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/10/img_0757a.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-3946" title="IMG_0757a" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/10/img_0757a.jpg?w=300" alt="Bar Warszawa" width="269" height="185" /></a>Bary przekąskowe rozmnażają się ostatnio w stolicy jak grzyby po deszczu. Taka nowa moda, powiązana z modą na PRL, alternatywa dla popularnych kiedyś pubów. Modę zaczęły parę lat temu <strong><a href="http://restaurantica.pl/2007/08/19/tapas-bar-po-polsku-bistro-a-la-fourchette/" target="_blank">Przekąski Zakąski</a></strong>, ale dopiero niedawno przekąskowe miejsca przeżywają prawdziwy boom. Nie tylko jeśli chodzi o ilość nowo otwieranych miejsc, ale także o popularność wśród klientów. W Warszawie poza Przekąskami Zakąskami mamy jeszcze <strong><a href="http://restaurantica.pl/2009/12/26/nowe-miejsce-meta-na-foksal/">Metę</a></strong> na Foksal, od niedawna jest także <strong><a href="http://restaurantica.pl/2011/10/22/nowe-miejsce-slony/" target="_blank">Słony</a></strong> Magdy Gessler na Pięknej  i <strong><a href="http://www.gastronauci.pl/20409-miedzy-wodka-a-zakaska-warszawa">Między Wódką, a Zakąską</a></strong> na Chmielnej. W Krakowie podobnych miejsc jest już ok. 10. Także w innych miastach wychodzi się już coraz częściej na wódkę i zakąskę zamiast na piwo do pubu.</p>
<p style="text-align:justify;">Jeden z najnowszych zakąskowych barów w stolicy to <a href="http://restaurantica.pl/2011/10/13/nowe-miejsce-bar-warszawa/" target="_blank"><strong>Bar Warszawa</strong> </a>- lokal w klimacie przedwojennej stolicy. Lokalizacja na Miodowej niby centralna, ale jak na nocne balowanie do tej pory nienajszczęśliwsza. Skafander, który lubiłam m.in. za pyszne jedzenie został zamknięty po roku od otwarcia. Ciekawe jak to będzie z Barem Warszawa i czy zdoła rozruszać okolicę jak Przekąski Zakąski rozruszały  Krakowskie Przedmieście?<span id="more-3921"></span></p>
<p style="text-align:justify;">Za barem wita nas młoda obsługa w strojach à la warszawska orkiestra z Chmielnej.  Na ścianach lokalu zdjęcia stolicy,  na dole krzesła barowe, na górze kilka stolików gdzie możemy sobie usiaść i pogadać z przyjaciółmi. Siadamy na dole i zamawiamy kilka przekąsek.</p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/10/bara11.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-3955" title="bara1" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/10/bara11.jpg" alt="" width="299" height="405" /></a></p>
<p style="text-align:justify;">Mimo, że jesteśmy tu w ciągu dnia, a miejsce jest raczej wieczorowo-nocne, nie jest tu pusto, kręcą się zarówno klienci jak i znajomi królika. Menu krótkie i na temat, zakąskowy oczywiście. Możemy tu zjeść m.in. typowe warszawskie zakąski, takie jak flaczki po warszawsku czy pyzy jak z Różyca. Serwują tu także inne tradycyjne przekąski: tatar, świetne śledzie czy pasztet. Dla wielbicieli klimatów marynistycznych znajdzie się zapewne także tzw. lorneta z meduzą. Ceny mają tu przystępne, bo 8 zł kosztuje każda zakąska, a i na porcjach nie żałują. Estetycznie podany tatar, aż szkoda zepsuć taką kompozycję, w smaku też jest wyraźny i na temat. Duża porcja pyz z mięsem jak z Różyca to miłe wspomnienie dzieciństwa i wielkość porcji wystarczająca za cały obiad &#8211; dla mnie i Smakusia, któremu pyzy wydają się również przypaść do gustu. Pasztet&#8230;?  Troszkę zbyt suchy ale w smaku niezly. Flaczków po warszawsku niestety zabrakło, podobno właśnie się gotowały. Może się ugotują następnym razem&#8230;</p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/10/2011-10-23_15-39-54_405.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-3953" title="2011-10-23_15-39-54_405" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/10/2011-10-23_15-39-54_405.jpg" alt="" width="500" height="391" /></a></p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/10/imag08111.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-3956" title="IMAG0811" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/10/imag08111.jpg" alt="" width="500" height="354" /></a></p>
<p style="text-align:justify;">Do zakąsek leją tu krajową wódkę, oranżadę wzorowaną na tej z PRL-u, wina świata oraz niepasteryzowane piwa z okolic Warszawy. Ja zamawiam oranżadę. Do pyz i pasztetu pasuje jak ulał. Bar Warszawa to miejsce czynne całą dobę, co z pewnością czyni je świetnym punktem na trasach stołecznych głodnych nocnych marków.</p>
<p style="text-align:justify;"><em><strong>Relacja Pat&#8217;a z wizyty nocnej</strong>: Ja miałem okazję doświadczyć Baru Warszawa po raz pierwszy z perspektywy nocnej&#8230; Przywiodłem tu grupę znajomych podczas spotkania z okazji wieczoru kawalerskiego. Zaczęliśmy w Harendzie &#8211; potem mieliśmy wpaść do kultowych Przekąsek Zakąsek naprzeciw Pałacu Prezydenckiego, ale odstraszył nas tłum, który wyglądał jak przekąskowe śledzie w oleju tyle, że zapakowane do zbyt małej beczki. Dzięki Marcie, która przekazała mi informację o Barze Warszawa pokierowałem naszą kilkuosobową grupę na Miodową&#8230; Miałem nadzieję, że jako nowe miejsce bar będzie pustawym przystankiem na naszej trasie po warszawskich knajpach. O dziwo okazało się, że w środku jest całkiem dużo osób&#8230; Szczęśliwie jeden ze stolików na pięterku okazał się być opuszczony i wyglądał zupełnie jakby na nas czekał. Zamówiliśmy od razu różne gatunki śledzi, tatara oraz różnorakie napitki pasujące do tych przekąsek&#8230; W sumie spodobało nam się na tyle, że pozostaliśmy tam do późnych godzin nocnych (albo do wczesnych godzin rannych). </em><a href="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/10/imag0814.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-3951" title="IMAG0814" src="http://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2011/10/imag0814.jpg" alt="" width="500" height="376" /></a></p>
<p style="text-align:justify;"><em>A teraz szczypta pieprzu: z punktu widzenia siedzących na pięterku jest jeden minus (poza plusami oczywistymi w postaci przekąsek, które bardzo mi przypadły do gustu). Jest to konieczność schodzenia za każdym razem do baru w celu zamówienia jakiejś porcji i dokonania zapłaty. Dopiero potem (a czasem to potem zabiera sporo czasu) obsługa organizuje dostawę na górę. Czasami można dokonać zamówienia na piętrze u np. pani kelnerki, która potem przynosi paragon i zaprasza na dół do dokonania wpłaty. Reguły nie było. Zastanawialiśmy się jaka jest przyczyna takiego a nie innego stanu rzeczy? Brak zaufania do obsługi? Brak zaufania do klientów? Hmmm&#8230; doprawdy nie wiem&#8230; ale widziałem, że załoga Baru Warszawa komentowała już sam wpis o tym, że takie miejsce zostało otwarte więc może odpowiedzą w komentarzach&#8230; Taki proces znakomicie utrudnia to życie barowe.</em></p>
<p style="text-align:justify;"><em>Podsumowując &#8211; bardzo polecam Bar Warszawa jako niezobowiązujące miejsce do spotkań ze znajomymi albo w celu pokazania przyjezdnym turystom. Jest fajny klimat, smaczne przekąski i niechcący można się tu długo zasiedzieć. Myślę, że przed następną wizytą zweryfikuję czy stolika na górze nie da się zarezerwować, żeby nie przychodzić na próżno gdyby miejsce pod względem tłoku miało zbliżyć się do Przekąsek Zakąsek&#8230;</em></p>
<p style="text-align:justify;"><strong><a href="https://www.facebook.com/RestauranticaPL#!/BarWarszawa">Bar Warszawa</a></strong>,<strong> ul.Miodowa 2, tel. 504 320 497</strong></p>
<p style="text-align:justify;"><strong></strong> </p>
<p><span style="text-decoration:underline;"><span style="color:#ff6600;text-decoration:underline;"><strong>Zobacz także:</strong></span></span></p>
<p><a href="http://restaurantica.pl/nowe-miejsca/" target="_blank"><strong>Nowe miejsca</strong> </a>- czyli jakie nowe restauracje i kawiarnie pojawiły się ostatnio w Warszawie</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://restaurantica.pl/2011/11/02/bar-warszawa-zakaski-po-warszawsku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

