Louisiana w Arkadii – doskonała sałatka Cobb

13 listopada 2007

Umówiłyśmy się dziś z Kiką w Arkadii. Ona chciała kupić jakiś szalik a ja po prostu pozwiedzać sklepy oraz ewentualnie kupić polar na wakacje (bo w tym roku wakacje mam w listopadzie 🙂 ). Po zakupach stwierdziłyśmy, że czas na odpoczynek i zakotwiczyłyśmy się w amerykańskiej restauracji Louisiana na ostatnim piętrze Galerii. Długo czekałyśmy na obsługę, miałyśmy wrażenie że siedzimy w „zaklętym rewirze” i jesteśmy przeźroczyste. Po jakimś czasie jednak kelnerka się pojawiła. Po szybkim przejrzeniu menu obie zamówiłyśmy Sałatkę Cobb (28 zł) z kurczakiem, pomidorami, jajkami, boczkiem, guacamole i sosem farmerskim. Nie byłyśmy specjalnie głodne więc sałatka to było to na co miałyśmy właśnie ochotę. Na sałatki, w przeciwieństwie do oczekiwania na kelnerkę zaraz po wejściu, czekałyśmy bardzo krótko. Najpierw zobaczyłyśmy sałatki oczekujące na barze do wydania do klientów, czyli nas. Wyglądały jak nasze, więc ledwo powstrzymałyśmy się od osobistego odebrania:0, na szczęście póki zjadłyśmy sałatki wzrokiem, kelnerka pojawiła się i dostarczyła nam sałatki, dzięki czemu poza zmysłem wzroku, w ich kosztowaniu wykorzystałyśmy także zmysł smaku. Sałatki, wbrew dość pretensjonalnemu typowo amerykańskiemu wystrojowi, usytuowaniu w centrum handlowym i początkowemu zniecierpliwieniu w oczekiwaniu na pojawienie się kelnerki, okazały się wyśmienite. Duża porcja, sałata lodowa, do tego kurczak doskonale przyprawiony, pyszne guacamole, doskonale dopełniający całość boczek a także jajka i pomidory. Całość wyśmienita, gorąco polecam.

Restauracja Louisiana,  Al.Jana Pawła II 82 (Uwaga! Restauracja zamknięta!)

Podsumowanie