Repubblica Italiana – Włoska Republika na Francuskiej

10 kwietnia 2012

Repubblica ItalianaTrafiamy tu przez przypadek. Jest Wielka Sobota, wiele restauracji jest zamkniętych, a o tych, które są dziś otwarte dowiadujemy się z Facebooka. Śledząc wpisy restauracji, które informują, że dziś przyjmują gości, wybieramy restaurację na Saskiej Kępie – Mamma Mia Bistro. Gdy dojeżdżamy na miejsce, zastajemy zamknięte drzwi, zamiast o 21.00 jak pisali, skończyli pracę o 17.00. Szkoda… Nie chce nam się daleko chodzić, więc wchodzimy do restauracji zaraz za rogiem – Repubblica Italiana. Przy wejściu zawieszono włoską flagę dla tych, którzy jeszcze się nie zorientowali po nazwie z jaką kuchnią mają doczynienia. Kilka stolików jest zajętych, ale sporo wolnych miejsc jest do wyboru w dwóch salach – zielonej i czerwonej. Pomiędzy nimi mieści się sala biała, z barem. Design wnętrza jest ciekawy i niebanalny. Zdecydowanie wyróżnia się spośród innych miejsc z kuchnią z rejonu półwyspu Apenińskiego. Nie jest tu ani rustykalnie ani nowoczesno-sterylnie. Jest za to kolorowo. Całość wystroju nawiązuje kolorystycznie do włoskiej flagi, co jest z kolei pomysłem dość banalnym, szczególnie w połączeniu z nazwą i włoską flagą przed wejściem.  Ale nie przyszliśmy tu dyskutować o brandingu, nazwie czy koncepcie na lokal.  Przyszliśmy tu zjeść.

Repubblika Italiana

Repubblica Italiana

Siadamy w sali czerwonej, niedaleko wejścia do kuchni. Sympatyczna kelnerka przynosi fotelik i zabawki dla Smakusia. Obsługuje nas z uśmiechem, który nie wygląda na udawany. Przeglądając menu, zgodnie z oczekiwaniami, odnajdujemy repertuar typowo włoski. Długa lista makaronów, pizze, sałatki, włoskie przystawki. Dodatkowa karta zawiera dania z owocami morza dostępne od czwartku do niedzieli. Owoce morza kuszą… To nie jest towar w Warszawie powszechny… A ja uwielbiam owoce morza… Mule w delikatnym sosie z białego wina lub pomidorowym musie (38 zł) brzmią zachęcająco. Krewetki królewskie pieczone w całości, marynowane w pesto z suszonych pomidorów, czosnku i limonki (45 zł) również intrygują. Tak, mam dziś ochotę na owoce morza. A może wybrać  kalmary albo małże św. Jakuba? W standardowej karcie jest jeszcze kilka ryb. Podjąć decyzję nie jest łatwo… Na szczęście kelnerka jest  bardzo pomocna i szczegółowo opisuje skład i wielkość dania.  Ceny są podobne jak w Trattorii Rucola, ciut taniej za niektóre pozycje, ceny więc nie najniższe, ale akceptowalne. Za makaron zapłacimy od 26 do 37 zł, sałatki są w cenach 23-29 zł, a dania główne od 28 do 50 zł.

Repubblica Italiana

Repubblica Italiana

Zaczynam przystawką mięsną. Dawno nie jadłam carpaccio. We „Włoskiej Republice” Carpaccio wołowe (28,90 zł) przygotowane jest perfekcyjnie, cieniutkie plastry z polędwicy wołowej są lekko przykryte warstwą dodatków. Wraz z rukolą, płatkami parmezanu, oliwkami,  dużymi kaparami z ogonkami oraz oliwą smakują tak jak smakować powinny, bezbłędnie.

Tuńczyk (49,90 zł) czyli grillowany stek ze świeżego tuńczyka podany z sałatką nicejską, na purée z pieczonego kalafiora i z ciepłym vinegrette pietruszkowym to również świetny wybór. Ryba może chwilę za długo spędziła na patelni, ale nadal w środku jest lekko różowa i smakuje wybornie. Ragout z muszli św Jakuba (58 zł) czyli 6 wielkich przegrzebków w kaparowym  sosie z rodzynkami, kalafiorem i dymką to danie urzekające w smaku. Tak, nie ma co ukrywać, że uwielbiam przegrzebki, ich delikatność, ulotność mnie powala, mogłabym je jeść i jeść. Te na Francuskiej zatopione w śmietanowym, aksamitnym sosie z ciekawymi dodatkami podkreślającymi ich smak, sa bosko dobre.

Włoska Republika powstała na Francuskiej. Połączenie Francji z Włochami może na pierwszy rzut oka wydawać się nieco dziwne, ale jest tu miło, sympatycznie i pysznie. Istna Europa! Repubblica Italiana to dobre miejsce na rodzinny niedzielny obiad, bądź też spotkanie ze znajomymi. Zjemy tu smacznie i zostaniemy miło obsłużeni. Będę tu wracać na owoce morza, mam też ochotę spróbować tutejszych makaronów.

Repubblica Italiana, ul. Francuska 44, tel. 22 465 81 83

.

Więcej zdjęć z wizyty w restauracji Repubblica Italiana znajdziesz na fanpage’u bloga Restaurantica.pl na Facebooku.

7 Responses to Repubblica Italiana – Włoska Republika na Francuskiej

  1. hania-kasia says:

    Ciekawa jestem, jakie będą losy tej restauracji, bo dotychczas jej poprzedniczki działające w tym samym lokalu po kolei padały. Miejmy nadzieję, że ta się utrzyma – może zbliżające się mistrzostwa Europy i bliskość Stadionu Narodowego jej pomogą.

  2. Joanna says:

    Szkoda, że się zawiodłam…
    Chciałam zrobić miły prezent Mamie w dniu jej święta, a efekt był taki:
    – najpierw posadzono nas w salce tuż obok otwartych drzwi do kuchni, skąd dochodził straszny hałas zagłuszający lub próbujący konkurować z muzyką,
    – na potrawy czekałyśmy 40 minut
    – porcje były niewielkie, a jeden kawałek cielęciny nie do przeżucia, bo prawie surowy
    – rekompensatą było niedoliczenie tej porcji do rachunku, ale nie oto chodzi w miłym świątecznym obiedzie.
    Z moich obserwacji wynikało, że sąsiedzi również czekali ok 45 na realizację zamówienia, na dodatek zamówienie zostało pomylone, ale kto chciałby czekać kolejne 45 minut…
    Szkoda…

  3. Ola says:

    Ja bardzo lubię RI, bo od samego początku trzymają poziom (jedzenie). Ale. Ale! Niestety wszystko może popsuć zbyt powolny serwis i mam wrażenie, że to problem w Polsce nie do przeskoczenia dla większości restauratorów. Ja czekałam tam ostatnio jeszcze dłużej – prawie godzinę na przystawkę. I tak sobie myślę: skoro nie da się szybciej, a ceny do najniższych na SK nie należą, to może należałoby pomyśleć o czekadełkach? Przecież to naprawdę tanie i proste rozwiązanie – dobre pieczywo i oliwa to nie majątek dla właścicieli RI, prawda?
    btw, mieszkając rzut beretem od RI obserwowałam to pechowe miejsce latami – w ciągu moich dziewięciu (?) lat na SK przez ten lokal przewinęły się chyba 3 restauracje, więc za Repubblikę I. trzymam kciuki, mocno!

  4. Dominika says:

    Witam, dzisiaj zachęcona przychylną recenzją postanowiłam wraz z chłopakiem odwiedzić RI. Niestety przez rok wiele sie zmieniło. Wystrój i klimat są super. Liczylismy ze milo spedzimy cieple sobotnie popoludnie. Niestety ku naszemu rozczarowaniu nic nie wygladalo tak jak powinno. Obsluga wprawdzie mila lecz niesamowicie powolna. Czas oczekiwania na przyjecie zamowinia, oczekiwanie na przystawki i pozniej na danie glowne spowodowal ze nawet nei mielismy ochoty czekac kolejnych 30 min na deser badz kawe. Łosoś z gotowanymi warzywami w cenie prawie 40 zl wygladal jak skromne pol pocji a w spaghetti ai FRUTTI DI MARE udalo nam sie policzyc calych dwoch krewetek i kilku muszelek. Zdecydowanie nie polecam.

  5. Magda B. says:

    Zdecydowanie odradzam wizytę w tym lokalu. Podano nam pizze zwaną Portofino, która na pierwszy rzut oka wyglądała apetycznie. Jedynym jej minusem były zepsute krewetki. Po reakcji pizzę kelnerka zabrała i zapytała czy przynieść nową. Nikt, ani kelnerka, ani Pani Manager nie powiedział zwykłego ‚przepraszam’, widocznie taka sytuacja to norma i codzienność w tym lokalu. Dodali tylko, że ‚szef kuchni próbował i mu smakowało’. Gratulujemy szefa kuchni…Lokal przereklamowany jak cała Francuska…

  6. Agnieszka says:

    Menu na restaurant week nie było dobrane korzystnie dla restauracji. Przystawka trzy pierożki mikroskopijnie mała, danie główne bardzo słone i znów bardzo małe. Obsługa miła, ale nawet na napoje czekaliśmy długo. Może kiedyś spróbuję jeszcze raz i będę mile zaskoczona

  7. Karolina says:

    Zdecydowanie nie polecam. Faktycznie długo sie czeka, nawet na zapłacenie rachunku…
    Dania średniej jakości – sałatka z watróbka zalana sosem malinowym, makaron carbonara suchy i bez smaku. Żałuję wydanych tam pieniędzy

Odpowiedz na „JoannaAnuluj pisanie odpowiedzi