Ente Cafe

14 września 2012

W jednych dzielnicach aż roi się od knajp, inne są kulinarnymi pustyniami i ich mieszkańcy muszą się wybrać do centrum, żeby coś zjeść. Każdą nową knajpkę zlokalizowaną poza centrum witam z entuzjazmem, bo potrzeba nam restauracji i kawiarni sąsiedzkich, lokalnych, gdzie możemy pójść niemalże w kapciach, na luzie. Ente Cafe to nowa kawiarnia, cukiernia i piekarnia otwarta w ostatni weekend na Woli. Miejsce jest malutkie, tylko 2-3 stoliki mieszczą sie w środku, ale w okresie letnim można je wystawiać na dwór tworząc niewielki ogródek. W środku przeważają odcienie fioletu, fioletowe jest też logo i kwiaty wystawione na oknie.

Ente Cafe wnetrze

W przeszklonej witrynie wystawiono tarty i ciasta pieczone samodzielnie przez właścicieli lokalu. Serwowane tu pieczywo również jest ich dziełem. Menu jak na niewielką lokalną kawiarnię jest dość bogate i oryginalne.  Zaciekawiają placuszki z ricottą, pancake’i z malinami, czy jajko z boczkiem w cieście francuskim. Smakowicie też prezentują się tarty i ciasta. Zjemy tu też owsiankę z bananem (10 zł), kanapki z wypiekanego na miejscu pieczywa (9 zł) i ciekawe sałatki (20-22 zł).

Ente Cafe Wola

Ente Cafe

Do Ente wpadamy na późne śniadanie. Siadamy przy jedynym wolnym stoliku na zewnątrz i czekamy na nasze dania. Pierwszy zgodnie z zamówieniem pojawia się Omlet z szynką i suszonymi pomidorami (12 zł). Mimo, że jest przeznaczony dla Smakusia, trochę mu pomagamy. Jest pyszny, wypełniony na bogato różnymi składnikami, w tym rukolą. Jajko z boczkiem w cieście francuskim (12 zł) to hit naszego śniadania, danie oryginalne, pyszne, pięknie się prezentujące. Zanim je dostaliśmy zastanawialiśmy się jak będzie podane…  Pat nawet wymyślił, że na talerzu będzie jajko obok dużego plastra boczku zapieczonego w cieście francuskim 🙂 . Kiedy danie pojawia się na stole wzbudza nasze zaciekawienie – gorąca miseczka wypełniona jest ciastem francuskim, na którym leży pięknie przysmażony boczek przykryty jajkiem sadzonym.  Sałatka hiszpańska (20 zł) też nie jest banalna. Oprócz mixu sałat znajduję w niej chorizo, paprykę grillowaną, jajko w koszulce i kawałki tartego hiszpańskiego sera. Całość jest skropiona oliwą. Ja  bym pewnie dodała jeszcze trochę sosu albo chociaż octu balsamicznego, ale i tak jest doskonale.

Ente Cafe

Ente Cafe

Ceny w Ente Cafe są bardzo przystępne i są dobrą propozycją za podaną jakość. Z okazji otwarcia cały ostatni weekend obowiązywała promocja 50% od ceny wszystkich pozycji w menu, co było miłym zaskoczeniem dla naszego porfela. Za 3 osobowe śniadanie z kawą i herbatą zapłaciliśmy więc niecałe 30 zł.

Ente Cafe to sympatyczna kawiarnio-piekarnia na Woli. Ciekawe menu, przystępne ceny i miła obsługa to jej niezaprzeczalne atuty i powód do kolejnych odwiedzin.

Ente Cafe, ul. Zawiszy 14 (wejście od Radziwie), tel. 22 114 06 05  (kawiarnia zamknięta!)

 .

Więcej zdjęć z mojej wizyty w Ente Cafe znajdziesz na fanpage’u Restaurantica.pl na Facebooku.

Podsumowanie

2 Responses to Ente Cafe

  1. Psi_kus (aka eatouterka) says:

    Ente – mniam! I miło zobaczyć zdjęcie jajka z boczkiem, bo też się zastanawialiśmy jak to może wyglądać 🙂 Chociaż do tego poziomu abstrakcji co Pat nie dotarliśmy 🙂
    Byliśmy w porze podwieczorkowo-kolacyjnej i moją uwagę zwróciła BOSKA kawa (normalnie nie jestem wielką fanką, a tę bym mogła bez żadnych dodatków non stop) i beza czekoladowa. Zazwyczaj też zbytnio „ciachowa” nie jestem, ale tym razem dałam się skusić i to był dobry wybór! Chociaż następnym razem ciacho wezmę na wynos, bo musiał mnie mąż wyturlać z Ente 🙂

  2. Ewa says:

    Niesamowite miejsce! Trafiłam tam wczoraj na późne śniadanie. Z powodu alergii nie jem mięsa i nabiału. Nie było najmniejszego kłopotu, przygotowano mi specjalny omlet (jajka mogę jeść 😉 z pieczarkami, cebulka czerwona i suszonymi pomidorami. Zachwyt to mało powiedziane. Ale… to co mnie bardzo zaskoczyło to przepyszna kawa. Jak już eatouterka wspomniała. Zamowione espresso było kremowe, gęste, przepyszne. Aż zapytałam jak to robią. I okazało się że maja kawę świeżo paloną. Sprowadzają dwa razy w miesiącu prosto ze spalarni w ziarnach, na miejscu mielą i serwuja. Wiem , ze będę tam wracać. Gorąco polecam 😉

Odpowiedz na „Psi_kus (aka eatouterka)Anuluj pisanie odpowiedzi