Pellicano

8 stycznia 2014

Pellicano

Co roku rodzinnie podziwiamy świąteczne dekoracje rozświetlające ulice Warszawy. Tak też zrobiliśmy i w tym roku. W pierwszy weekend nowego roku poszliśmy na spacer w okolice Krakowskiego Przedmieścia i Nowego Światu. W ramach przerwy w spacerze odwiedziliśmy Pellicano. Ta nowa restauracja  otworzyła się w grudniu przy Ordynackiej 13. Adres jest dość pechowy, w ciągu roku otworzyły się  i zamknęły tu dwie restauracje – Ordynacka 13 i Le Connaisseur, których nawet nie zdążyłam odwiedzić…  Pellicano otworzyła ekipa z restauracji Kaprys zamkniętej przed rokiem przy Kruczej (też zresztą w dosyć pechowej lokalizacji). Szefem kuchni  i właścicielem lokalu jest podobnie jak w Kaprysie Tomasz Łapinski (znany także z Tomo Sushi i Sakana).

Pellicano

Pellicano

Pellicano nie ma jeszcze szyldu, tylko zapalone światło widoczne z zewnątrz pozwala domyślić się, że miejsce znów ożyło. Szklane rybki na ścianie przy wejściu, a także morskie rysunki na czarnej tablicy wyraźnie sygnalizują, że  jesteśmy w restauracji nastawionej  na ryby i owoce morza. Takie jest też tutejsze menu. Z przystawek, najbardziej intryguje mnie świeża dorada z jalapeno, limonką i prażonym sezamem oraz ceviche z okonia morskiego. Niestety oba te dania przygotowywane są dziś z łososia, bo dorada i okoń nie są dostępne, a ja na łososia akurat nie mam ochoty. Przeglądam dalszą część karty morskich przystawek – są tu i krewetki, są kalmary w sosie ostrygowym, grillowane ośmiorniczki i risotto grzybowe z małżami. W karcie jest też kilka zup i past w większości z rybami i owocami morza. Dania główne to ponownie wodni bohaterzy (szczupak w śmietanie,  mule, okoń morski, dorsz z pieca z rakami, krewetki)  i jeden mięsny wyjątek w postaci wołowego steku. Restauracja nie ma jeszcze koncesji, ale gości częstuje winem domowym, które po dopełnieniu formalności będzie dostępne w bardzo przystępnej cenie ok 55 zł za litrową karafkę.

Pellicano

Pellicano

Pellicano

Ośmiornice tudzież ośmiorniczki to jedne z moich ulubionych darów morza, nie mogę więc ich pominąć w dzisiejszej uczcie. Małe ośmiorniczki z grilla z białym winem i czosnkiem (35 zł)  są niestety troszkę  twardawe, za to wytrawny, mocno  czosnkowy sos jest wyśmienity i mam ochotę wylizać talerz, aby nie uronić ani kropli.

Jeszcze lepsza jest Zupa kokosowa z krewetkami (26 zł), której zgodnie z sugestią kelnera zamawiam tylko pół porcji (bo porcje są tu słusznej wielkości). Orzeźwiające smaki kokosu, krewetek, limonki i kolendry, wzbogacone lekko pikantnymi nutami doskonale rozbudzają mój apetyt. Cieszę się, że zamówiłam tylko pół porcji… nie miałabym miejsca na danie główne. Spoza karty wybieramy jeszcze Ravioli z rakami (19 zł). Na talerzu ląduje czerwony skorupiak w towarzystwie dwóch dużych pierogów wypełnionych pysznym farszem z raków. To pierwszorzędna przystawka.

Półmisek owoców morza (52 zł) to spory talerz wypełniony krewetkami, mulami, ośmiorniczkami, kalmarami i małżami brzytwami. Owoce morza zanurzone są w smakowitym winno-czosnkowym sosie. To bardzo dobry wybór choć ośmiorniczki i małże brzytwy mogłyby być bardziej miękkie. Mimo, że jesteśmy w restauracji specjalizującej się w rybach  zamawiamy również jedyne danie mięsne wśród dań głównych. Stek wołowy z warzywami i zapiekanymi ziemniakami (58 zł) jest wysmażony zgodnie z życzeniem medium rare, miękki, soczysty, perfekcyjny.

Pellicano  specjalizuje się  w daniach rybnych i owocach morza, które nadal nie są popularnymi pozycjami w kartach restauracji, a miejsc im dedykowanych jest jak na lekarstwo. Doceniam, że właściciel odważył się otworzyć miejsce, w którym mięso jest tylko w kilku daniach, a zdecydowana większość kręci się koło morza. Mimo drobnych niedociągnięć w pierwszych dniach po otwarciu to restauracja z potencjałem i warto się tam wybrać. Szczególnie jeśli morskie specjały kręcą Was tak jak mnie.

Pellicano, ul.Ordynacka 13, Warszawa, Śródmieście, (UWAGA! Restauracja zamknięta!)

Podsumowanie

2 Responses to Pellicano

  1. Tosia says:

    Wszystko fajnie, tylko dlaczego zakłócacie ciszę nocną (po 22-ej) przez granie na elektrycznym fortepianie? Mieszkańcom to nie odpowiada i prosimy o przestrzeganie zasad. Nie macie na to zgody!!!

  2. Louis says:

    Wcale nie fajnie! Obsluga dramatycznie wolna, na danie czekalismy prawie godzine! Do tego bylo mniej niz przecietne 🙁 Poniewaz nie mam zwyczaju prosic o zwrot pieniedzy w restaracji, tylko dlatego tego nie zrobilem. A wlasciciel, bo zgaduje, ze to on siedzi z mina cierpietnika tez nie poprawia tam atmosfery.

Odpowiedz na „LouisAnuluj pisanie odpowiedzi