Chaps – chapsnij sobie tapas

28 sierpnia 2016

Chaps, nowa restauracja na Ursynowie to prymus konspiracji. Skrzętnie ukrywa kartę dań przed potencjalnymi gośćmi, o czym pisałam niedawno w tekście „Restauracjo nie ukrywaj swojego menu!”. Restauracja poza menu trzyma w sekrecie także swój adres podając na Facebooku enigmatycznie Wąwozowa (bez numeru). Znajomi z Natolina zdążyli już odwiedzić to miejsce i dosyć skutecznie zachęcili mnie, żeby tu zajrzeć. Parę dni temu byłam akurat na Kabatach, więc postanowiłam odkryć sekrety Chapsa.

Szefem kuchni restauracji Chaps przez pierwsze tygodnie był Jakub Botta, uczestnik jednej z edycji Top Chefa, w tej chwili można zjeść jego menu, ale na stanowisku szefa panuje bezkrólewie. Od września w Chapsie ma być nowy szef kuchni, więc menu może się nieco zmienić.

Chaps, wnetrze, restauracja, Ursynów

Chaps to przestronna restauracja o nowoczesnym wystroju. Przyjemne wnętrze wypełniają szarości, jasne ciepłe drewno, fioletowe dodatki. Chaps w krótkiej karcie proponuje nowoczesną kuchnię międzynarodową. Menu składa się z dwóch części, z których pierwsza to nawiązujące do nazwy lokalu chapsy czyli tapasy w autorskiej odsłonie. W ramach chapsów możemy zjeść m.in. tatar na chipsie ziemniaczanym, ośmiorniczki z ziemniaczanym carpaccio czy tapanadę z oliwek. Ceny chapsów są bardzo przystępne, nie rozumiem za to wygórowanych cen przystawek (30-42 zł), a także win na kieliszki rozpoczynających się od 18 zł. To jednak nieco za dużo jak na tego typu miejsce. Wśród dań ze standardowej karty zaciekawia chłodnik ogórkowy z kokosem i pstrągiem, pierożki z kaczką i burakiem czy filet mignon z foie gras.

Chaps, wnętrze, otwarta kuchnia, restauracja, Ursynów

Zanim na stole pojawiają się nasze dania, dostajemy amuse bouche, czyli miski wypełnione sorbetem szczawiowo-cytrynowym i pokrojonym w słupki jabłkiem. To bardzo sympatyczny i orzeźwiający początek, idealny na upalne dni. Kosztujemy też dwóch spośród pięciu dostępnych chapsów. Ośmiorniczki baby z ziemniaczanym carpaccio (18 zł) co prawda okazują się normalną ośmiornicą, a nie ośmiorniczkami baby, ale nie protestujemy, bo przygotowane są idealnie, mięciutkie, zanurzone w gęstym sosie pomidorowym. Cieniutko pokrojone carpaccio z ziemniaków i tarty twardy ser są przyjemnym dodatkiem. Liście różnych sałat (m.in. musztardowiec) zaostrzają charakter dania. Zupełnie niepotrzebnym dodatkiem wydaje się tu być tapanada z oliwek, która smakuje bez zarzutu, ale po prostu do dania nic nie wnosi. Konkursowo wygląda i bezbłędnie smakuje także cieniutkie Carpaccio z kaczki z malinami (15 zł), z serem i sałatą pełną różnych mikroziół. To delikatne, lekkie i pięknie podane danie.

Chaps, ośmiorniczki, restauracja, Ursynów, tapas

Chaps, carpaccio z kaczki

Dania główne nie zaniżają poziomu przystawek. Nie zawodzi Risotto, grzyby, trufla (38 zł) o idealnej kremowej konsystencji i truflowym aromacie. Co prawda do pełni szczęścia brakuje mi świeżo tartej trufli, ale i tak smakuje wybornie. Ugotowany w punkt jest makaron Papardelle, grzyby, wołowina (32 zł) podany w towarzystwie mięciutkiej wołowiny i mięsistych boczniaków i kurek. To prosta  i udana propozycja. Ucztę wieńczy Sandacz, pistacja, brokuł, bób, cytryna (47 zł). Ryba jest idealnie wyfiletowana, jędrna, podana w towarzystwie musu z bobu, gotowanych brokułów i chipsa z ryżu.

Chaps, restauracja, Ursynów, risotto z truflami, Warszawa

CHaps, restauracja, Ursynów, papardelle

Chaps, restauracja, sandacz, Ursynów

Chaps zaskakuje prostymi i smakowitymi chapsami, czyli tapasami w autorskim wydaniu. Brawo za polską, pomysłową nazwę, a także świetne wykonanie i prezentację przekąsek. Dania główne to również dobry pretekst żeby zajrzeć na Wańkowicza. Mam nadzieję, że nowy szef kuchni będzie kontynuował obrany przez restaurację kierunek, bo jak na razie jest bardzo dobrze.

Chaps, ul. Wańkowicza 1 (wejście od Wąwozowej), Warszawa, Ursynów tel. 22 127 57 57