Sadhu Cafe – miejsce magiczne i energetyczne

15 marca 2007

Sadhu Cafe odkryłam niedawno choć lokal istnieje od jakiegoś czasu, a do tego jest bardzo blisko miejsca gdzie mieszkam.  To restauracja o magicznej atmosferze i pozytywnej energii którą czuje się na miejscu, ale zabiera się ją też do domu.Wystrój oparty na zasadach feng shui, egzotyczne zapachy smaki i muzyka budują magię miejsca, do którego chce się wracać. Jedzenie jest również magiczne, oryginalne, gdyż łączy w jedno potrawy kuchni z różnych stron świata, a najwięcej jest klimatów azjatyckich i śródziemnomorskich.
Ostatnio byliśmy tam wieczorem, koło 21, w środku tygodnia. Ludzi nie było dużo, ale część stolików była zapełniona.Rozpoczęliśmy od przystawki o egzotycznej nazwie Hummus Papadam (15zł) czyli wyśmienitej pasty z cieciorki na chrupiącym chlebku papadam. To doskonale rozpaliło nasze apetyty na danie główne. Ja zamówiłam danie o pięknej nazwie Towarzysz Podróży (37zl). Pod tą nazwą kryła się sola duszona w winie z pomidorami, boczniakami, groszkiem i cukinia, ryba rozpływała się w ustach, a dodatki doskonale dopełniały całość potrawy. Na deser zażyczyliśmy sobie… creme brulee (15zł), który był co prawda nieduży, ale za to wybitny, aksamitny, delikatny, nieprzesłodzony ehh muszę tam wrócić.

Uwaga! Restauracja zamknięta.

Podsumowanie