wyprawa do Budapesztu – na Saską Kępę

2 maja 2007

Rozpoczęlo sie od tego że Mielżyński na Burakowskiej był zamknięty, w związku z tym Ulica Zwycięzców, gdzie znajduje się kilka knajp, a gdzie zawsze było za daleko, zyskała naszą przychylność. Na ulicy Zwycięzców na Saskiej Kępie jest kilka knajp, ale że miałam ochotę na coś ostrego, wpadliśmy do Budapesztu
Budapeszt to mała przytulna knajpka przy ul.Zwycięzców 15, atmosfera domowa, sympatyczna, choć dziś było pusto zupełnie (wywiało klientów na długi weekend). Obsługa miła i potrafi doradzić, dzięki miłej pani która doradziła mi żeby poczekać z zamówieniem drugiego aż zjem zupę, nie pękłam z przejedzenia. Zupa gulaszowa, tak jak mówiła kelnerka była ostra i bardzo sycąca , po takiej zupie ciężko było zjeść coś więcej. Pat zjadł placek węgierski,podobno również pyszny. Dużym plusem tego miejsca są bardzo przystępne ceny, małym minusem brak jakiegoś pysznego winka węgierskiego do kolacji (nie mają koncesji). Miłe miejsce na niedrogi węgierski posiłek.

 Uwaga! Restauracja zamknięta

Podsumowanie