Sopot gastronomicznie

3 lipca 2007

Restauracja Złota Rybka

Do tego miejsca trafiliśmy trochę przypadkowo, bo akurat gdy obok przechodziliśmy, z nieba spadł rzęsisty deszcz, który zmusił nas do szybkiego schronienia się w najbliższym lokalu. Ale dania, które tam podają, są nieprzypadkowe. Większość dań w karcie to dania rybne, ale Ci którzy ryb nie lubią, także znajdą coś dla siebie. Ja ryby lubię, więc wybrałam halibuta z sosem kurkowo-śmietanowym, ziemniaczkami i warzywami. Dostałam ogromną pyszną porcję, której nie dałam rady mimo dużych chęci i apetytu. Cena za tak wielkie danie bardzo przyzwoita (31zł). To do czego mogłabym się przyczepić to wystrój, mógłby być bardziej wyszukany, stwarzający odpowiedni dobremu jedzeniu nastrój. Obsługa wygląda na dość początkującą, choć trzeba im przyznać że sie starają. Na rybkę w Sopocie na pewno polecam.

Sanatorium

Niedzielny słoneczny poranek, Sopot, szukamy miłego miejsca na śniadanie. Pierwsze kroki kierujemy do Sanatorium, knajpy którą polecił nam mieszkający w Sopocie znajomy. Jest dość pustawo, więc zaskakuje informacja, którą słyszymy od kelnerki, że śniadanie będzie najwcześniej za 45 minut. Dziękujemy temu miejscu bo za 45 minut to już będzie pora lunchu, nie śniadania. A swoją drogą to ciekawe co tam tyle trwa, bo ludzi dużo nie było, może kucharz jeszcze spał, a może chcieli zrobić wrażenie popularnego i niedostępnego miejsca:) taki PR….

Spatif

Z Sanatorium idziemy na Monciak, słonko nadal świeci i sprzyja spacerom, ale jesteśmy już mocno głodni. Widzimy miłe białe fotele w ogródku.   Do wejścia przekonuje nas informacja o pysznych śniadaniach. W tyle ogródka nadaje na żywo Radio Gdańsk, wygląda na to, że też śniadania i białe fotele przypadły im do gustu. Sadowimy się w miękkich fotelach i zamawiamy jajka na bekonie. Nie musimy czekać aż 45 minut, śniadanie pojawia się wciągu kilku. Jest pyszne, pachnące, do tego herbata z cytryną i sopockie słońce. Jest pysznie, jest pięknie, jest słonecznie.

To tyle jeśli chodzi o sopockie wizyty gastronomiczne, następne przy nastepnej okazji – może następny Opener a może wcześniej?

Podsumowanie