niedzielna kolacja – Mirador

12 sierpnia 2007

W niedzielę wieczór wybrałyśmy się z Dalinią do knajpy. Najpierw podjechałyśmy do KOM, ale było zamknięte na 4 spusty…. może innym razem. Potem już szukałyśmy najbliższej knajpy w okolicy więc nasz wybór padł na Miradora. Na dole w Tapas Bar ciemno, Miradorowy ogródek nieczynny, więc wchodzimy na górę. Mirador otwarty. W środku trochę pustawo, ale kilka stolików jest zajętych. Wybieramy stolik, zamawiamy colę i przystępujemy do oględzin karty. W karcie na pierwszej stronie sezonowe menu – kurkowe, a w nim zupa kurkowa, kurki w śmietanie i jeszcze kilka innych grzybowych ciekawostek. Mimo mojego uwielbienia dla potraw kurkowych decyduję się na Ensalada Catalana (24zł) czyli szpinak z pieczoną papryką, czosnkiem i szynką serrano. Dalinia zamawia też sałatkę: Ensalada Espanola (29zł) czyli rucola, z szynką serrano i serem manchego. Obie sałatki okazują się pyszne i nie takie małe jak uprzedzał kelner. W zupełności wystarczyłyby nam jako lekka kolacja, gdyby nie nasze łakomstwo. na koniec zamawiamy jeszcze na deser popularny hiszpanski flan (15zł). Flan nie jest już taki genialny, jest poprawny, ale nic specjalnego, jadłam lepsze. Pod koniec naszej mini kolacji Mirador jest już pusty, wychodzimy jako ostatni goście. Było smacznie i miło, chyba jeszcze wrócę w najbliższym czasie spróbować kurkowego menu.

Mirador ul.Grzybowska 2, (Uwaga! Restauracja zamknięta)

Podsumowanie