Hot dogi na stacjach benzynowych

28 września 2007

Ostatnio trochę się przemieszczałam po Polsce, częściowo służbowo, częściowo prywatnie. Jeść muszę i lubie i nie zawsze i nie wszędzie można znaleźć fajna restaurację o której potem można wyczerpująco napisać w blogu i na gastronautach. Zawsze pozostają stacje benzynowe i jedzenie „stacjowe”. Muszę przyznać ze stacjowe menu w poszczególnych sieciach znacznie się poszerza. Pojawiają się dania meksykanskie i inne w zależności od sieci. Ale zawsze pozostają słynne hot dogi. Najsłynniejsze i najpyszniejsze to nadal hot dogi ze Statoil. Miejsce nr. 1 w rankingu hot dogów stacjowych zawdzięczają przede wszystkim pysznym sosom, których obsługa stacji nie żałuje, ale także pysznej bułce i parówce. Orlen nie jest dużo gorszy. Sosy może nie aż tak pyszne, ale w rankingu hot dogów stacjowych mogę tu przyznać drugie miejsce. Dalszego rankingu i porównań chyba nie będę kontynuować, bo będę musiała iść na dietę jak tak dalej pójdzie….

Podsumowanie

Kuchnia: fast food