Ristorante Balgera – ekskluzywne niebo w gębie

19 stycznia 2008

Ristorante Balgera to ekskluzywna włoska restauracja w Warszawie, jedna z droższych włoskich restauracji w Warszawie w jakich byłam (bo napewno są droższe). Miejsce, przynajmniej dla mnie, bardziej na wyjątkowe okazje niż kolacyjkę po pracy. Zaprosił mnie tam ostatnio Pat z okazji moich urodzin. Dostał brief na miejsce, w którym jeszcze nie byłam i do tego takie na specjalne okazje. Sprostał zadaniu znakomicie. Uwielbiam kuchnię włoską, a kuchnia w restauracji Balgera jest wyjątkowa. To mistrzostwo smaku, ale także kunszt sztuki podania i ulożenia potraw. Obsługa jest tu bardzo sympatyczna, kelner w kwiecistych słowach zachwalał nam poszczególne potrawy, aby pomóc w decyzji. Polecał solę , ale mieliśmy ochotę na coś mięsnego. Wreszcie zamówiliśmy po przystawce i daniu głównym. Zanim pojawiły się dania, wjechało czekadełko – ciepłe bułeczki z masłem czosnkowym. Potem nadszedł czas przystawek. Ja zamówiłam Delikatne piersi przepiórki na kruchych sałatach skropione aromatycznym sosem balsamicznym (35zł), a Pat zamówił Vol au Vent z kawałeczkami cielęciny i kurkami w aksamitnym śmietanowym sosie (35zł) . Oczywiście spróbowałam obu przystawek . Moje przepiórki były pysznym delikatnym mięskiem z sałatami i pachnącym sosem, bardzo ciekawe danie, aczkolwiek niewielkie. Vol au Vent z kolei to cudowny sos, przepyszne kurki, całość niesamowita, tak że mój widelec ciągle wędrował do talerza Pata. Po przystawkowych przeżyciach smakowych z niecierpliwością oczekiwaliśmy na dania główne. Wyglądały jeszcze piękniej niż przystawki. Moje Plasterki polędwicy, pomidorki cherry, rucola i płatki parmezanu z patelni (65zł) były warte grzechu. Plasterki polędwicy były cieniutkie, do tego podano pieczone ziemniaczki, składniki dobrze się uzupełniały, całość bardzo smakowita. Jednak jak na danie główne, to raczej mała porcja dla niegłodnych. Dla mnie była wystarczająca, bo pochłonęłam już tego dnia 3 kawałki mojego urodzinowego tortu. Pat był zachwycony swoim daniem głównym czyli suprema z perliczki w piecu pieczona z kremem truflowym (65zł). Pewnie mniej już był zachwycony tym, że jego danie również mnie powaliło na kolana i podbierałam mu kawałki przepysznej perliczki z sosem. Koniecznie muszę wrócić do Balgery na perliczkę z kremem i inne wspaniałe dania. Gorąco polecam to miejsce. Szczególnie na specjalne okazje.

Ristorante Balgera  Warszawa ul.Rejtana 14 (Uwaga! Restauracja zamknięta)

Podsumowanie