Bułgaria na Marszałkowskiej – Nesebar

7 czerwca 2008

Piątkowy wieczór, wybrałam do przetestowania kolejną nową knajpę w Warszawie, tym razem bułgarską. Okazało się że Nesebar, który chcieliśmy odwiedzić, znajduje się dosłownie na przeciwko restauracji Bulgaria Magica, czyli tworzy się nam w tej okolicy bułgarski zakątek. Bulgaria Magica ma trochę przewagi nad Nesebarem – istnieje dłużej i ma ogródek, a to przy temperaturze powyżej 20-25 stopni wieczorem, jest dużym atutem. Bulgaria Magica zapraszała nas do wejścia, zachęcając nie tylko ogródkiem, ale także tłumem ludzi, który świadczy o jakości i atmosferze. Byłam jednak nieugięta i  weszliśmy do dość pustego Nesebaru. Na początku zapowiadało się że to był wybór nietrafiony, gdy weszliśmy kelnerka tonem władczym kazała nam się odsunąć od stolika, który sobie wybraliśmy i broń Boże nie siadać, bo ona sprząta! Cierpliwie poczekaliśmy i po chwili usiedliśmy, choć niemiłe wrażenie na wejściu pozostało. Rozejrzałam się po sali. Wystrój lokalu to mieszanka komunizmu z bułgarską tradycją i odrobiną nowoczesności. W oknach tandetne zasłony, które sugerowałabym jak najszybciej zdjąć, generalnie wystrój zrobiony bez gustu. Ale nie dla wystroju chodzi się do knajp, przejdźmy więc do jedzenia. A jedzenie w Nesebarze jest…. doskonałe! Zaczęliśmy od Kiopołu (13zł) , czyli pasty z bakłażana, papryki, pomidorów i przypraw, min. dużej ilości czosnku, podawanej na zimno. Pasta była wyjątkowa, nigdzie chyba w Warszawie nie jadłam tak pysznej pasty bakłażanowej, wspaniale przyprawiona, z dużą ilością czosnku, mogłabym jej zjeść bardzo, bardzo dużo. Jedyny zgrzyt to pieczywo podane do pasty – kajzerka przekrojona na poł, co prawda grillowana, ale przekrojona jak na kanapke z szynką i pomidorem, zupełnie mi to nie pasowało jako dodatek do tak pysznej pasty. Po Kiopołu na stole pojawiły się dania główne. Ja zamówiłam Giuwecz po zaralijsku (28zł), czyli bułgarską potrawę z cielęciny, zapiekanej z warzywami. Pat wybrał Vreteno (43zł), czyli polędwicę faszerowaną ogórkiem, szynką, serem, musztardą. Oba dania były wspaniałe. Moja giuwecz to duże danie z mnóstwem warzyw, mięsa, ziemniakami, wszystko w pysznym sosie, lekko ostrym. Vreteno było grillowane, miało oryginalny smak, towarzyszyły mu frytki. Do Nesebaru napewno wrócimy sprówać innych dań, z długiej tutejszej karty. Tutejsze jedzenie jest godne polecenia.

Nesebar, Warszawa ul. Marszałkowska 4, tel. (22) 621 11 38

Podsumowanie

Kuchnia: bułgarska

Typ lokalu: restauracja