Syrena Sklep & Bar

28 czerwca 2012

Syrena sklep bar logoJeszcze przed otwarciem z zaciekawieniem obserwujemy nowe miejsce na Powiślu – Syrena Sklep & Bar. Z daleka przyciąga kolorowy neon podobny do tych sprzed wielu lat jakie teraz można oglądać głównie w otwartym niedawno Muzeum Neonów na Pradze. Tutaj, na Powiślu w roli głównej występuje symbol Warszawy – Syrenka, która jest całkiem nieźle uzbrojona. Tylko zamiast miecza i tarczy trzyma gadżety kulinarne czyli bagietkę i wino. Zaintrygowani wracamy tu kilka dni później, już po otwarciu.

Okolica sprzyja przesiadywaniu. Szczególnie w weekend jest tu wolniej, spokojniej, leniwiej. Nie ma dużego ruchu, wiec nie przeszkadza, że ogródek lokalu jest tuż przy ulicy. Bo częściej niż samochody zatrzymują się tutaj spacerowicze albo na popas przystają rowerzyści. Siadamy  więc na zewnątrz…

W Syrenie skosztujemy nie tylko broni naszej Syrenki czyli wina i bagietki. Karta lokalu kręci się wokół przystawek. Są sałatki, kanapki, desery, kilka śródziemnomorskich wariacji na temat serów, wędlin czy owoców morza. Do tego spory wybór win, bo Syrena to także winiarnia z półkami wypełnionymi białym i czerwonym trunkiem. Znajdziemy tu wina głównie z Hiszpanii i Francji, choć oferta ma się w przyszłości poszerzać. Ja z zaskoczeniem i radością znajduję na półkach takie rzadkości jeśli chodzi o wina białe, jak Albarino z północnej Hiszpanii czy Sylvaner z południowego Tyrolu.

Syrena bar sklep Topiel

Syrena sklep bar neon

Jest gorący słoneczny dzień, do którego najlepiej pasują lekkie i zwiewne sałatki. Bierzemy jedną z marynowanym kurczakiem (18 zł), drugą z marynowanym łososiem (18 zł). Nie wiem czy to słońce tak działa, ale proste sałatki smakują tu jakoś lepiej. Obie mają więcej niż to zwykle bywa składnika głównego, a oprócz tego świetne dodatki i pyszny sos.  Łosoś wędzony to dość popularny składnik sałatek, nawet u mnie w domu. Jednak ten w Syrenie jest inny, bo został wcześniej zamarynowany. Marynowanie dobrze mu robi  i nie smakuje już jak łosoś z folii z marketu. Jest bogatszy, ciekawszy. W ramach prezentu od firmy dostajemy na zakończenie wizyty do spróbowania domowe sorbety – truskawkowy i cytrynowy. Oba są wyśmienite i znikają z pucharków w kilka sekund.

Syrena sałatka łosoś

Syrena Topiel Łosoś marynowany

Syrena sklep bar Panna Cotta

Podczas naszej kolejnej wizyty, która ma miejsce już następnego dnia, zamawiamy gaspacho (10 zł), łososia marynowanego podanego z ogórkiem i fenkułem (26 zł) i kanapkę z marynowanym łososiem, sałatą lodową i pomarańczą (12 zł). Gaspacho jest niezłe, lekko pikantne, odbiega jednak od tego, które znam z półwyspu Iberyjskiego i które nawet umiem zrobić. W mojej wersji gaspacho pojawia się więcej czosnku, octu winnego, smaku kwaśnego. Ale to też jest niczego sobie. Łososia marynowanego znamy z poprzedniej wizyty, tym razem podany jest z warzywnymi dodatkami i musztardowo-miodowym sosem.  Smakuje wybornie. W karcie znajdziemy także kilka deserów. Ja wybieram pięknie podaną Panna cottę (14 zł). Gwiaździsto pasiasta kompozycja, jest może ciut za słodka, ale nautralizuje to wyśmienity owocowy sos.

Syrena to miejsce, które otworzyli właściciele zamkniętej w zeszłym roku restauracji Rubikon. Dlatego nie dziwi perfekcja w przygotowaniu nawet prostych sałatek czy ciekawy wybór win. Można tu rozleniwić się przy kieliszku wina i sałatce. Można nieśpiesznie rozkoszować się latem, odpoczywając na kwitnącym warszawskim Powiślu.

Syrena Sklep & Bar, ul.Topiel 12, tel. (22) 828 85 07

.

Więcej zdjęć z mojej wizyty w Syrena Sklep & Bar znajdziesz nafanpage’u Restaurantica.pl na Facebooku.

 

Podsumowanie