Usiądź Sobie

18 listopada 2012

Do Usiądź Sobie wpadamy w sobotni poranek… Mówią: usiądź to… siadamy… Z wyborem miejsc nie ma problemu, bo większość jest wolna…To zupełnie nowa klubokawiarnia na Żoliborzu, która otworzyła się dosłownie przed tygodniem. Wieść o niej powoli się rozchodzi… To miejsce, które, jak mówi właściciel, ma na celu zintegrować lokalną społeczność. Nie tylko drinkowo i kulinarnie, ale także kulturalnie. Odbywają się tu pokazy filmów, głownie wielkich klasyków, można też wpaść na wspólne oglądanie meczu. Zjemy tu śniadanie, które jest serwowane przez cały dzień, a także zupy, ciasta i  przekąski o nazwach nawiązujących do świata filmu. Jest specjalna zapiekanka montażysty (7-9 zł), a nawet bardzo głodnego montażysty (8-10 zł), jest wersja reżyserska zupy (8 zł), a także sałatka „marzenie dźwiękowca” (11 zł). Pozostawiając świat filmu na następny raz, idziemy w śniadania.

Usiądż Sobie

Jeśli skrzętnie liczycie kalorie, to tutejsze śniadaniowe menu przyjdzie Wam z pomocą. Śniadania w Usiądź sobie nie mają popularnych nazw. Nie zjemy tu śniadania angielskiego, wiejskiego, francuskiego czy na słodko. Tutaj wybieramy zestaw w zależności od liczby kalorii, którą chcemy wciągnąć. Możemy wybrać  opcję dla niejadków 400 kcal (12 zł) lub 600 kcal (14 zł) albo większe zestawy (od 800 do 1200 kcal – 17-21 zł). Śniadanie to dla mnie ważny posiłek i nie będę oszczędzać na kaloriach. Idę w zestaw maksimum czyli 1200 kalorii… Potem się będę martwić..  Na jednym ze zdjęć na Facebooku znajduję ciekawą pozycje w menu wypisanym kredą na tablicy… głaskanie psa – cena 1 zł… Niestety pies jest nieobecny podczas naszej wizyty więc tego dania musimy spróbować innym razem… 🙂

W oczekiwaniu na nasze kaloryczne zestawy przechadzamy się po kawiarni, w zwiększeniu tempa przechadzki  pomaga nam Smakuś, który biega w kółko usiłując zdemolować pomieszczenie. Wystrój lokalu jest surowy, wygląda jakby jeszcze był w trakcie tworzenia. Ściana z cegły ciekawie kontrastuje z z bielą pozostałych ścian, klimatu wnętrzu dodają meble w stylu retro i stylizowane żyrandole.  Na ścianach zawieszono kilka czarno-białych zdjęć. Na stoliku w rogu lokalu leżą książki i gry do korzystania przez gości… Przez wielkie okna wpada do środka dużo światła, rozjaśniając i powiększając optycznie pomieszczenie…

Usiądź Sobie

Śniadanie 1o00 kcal zawiera:  parówkę lub frankfurterkę, pieczywo, pomidory, pastę jajeczną i pastę ziołowo-serową. A do tego kawa, herbata lub sok. W śniadaniu 1200 kcal jest dodatkowo jajko (do wyboru na miękko i twardo). Śniadanie jest proste, smaczne, a najbardziej smakuje mi pasta i twarożek…  Jeśli chodzi o wielkość zestawu to nie powala… może dla takich głodomorów jak ja przydałaby się pewnie jeszcze opcja 1500 kcal… Mimo, że nie dokonuję przy śniadaniu wielkich kulinarnych odkryć, czuję się tu dobrze i mogłabym tak siedzieć sobie i siedzieć w wygodnym fotelu…

Usiądź Sobie

Gdy szykujemy się do wyjścia, sympatyczny właściciel z zainteresowaniem pyta czy mieszkamy w okolicy i wpadniemy w środę na mecz…Na mecz to może niekoniecznie, ale  na śniadanie czy jakiś dobry film bardzo chętnie… Albo po prostu żeby posiedzieć… No i tego głaskania psa musimy spróbować… Tylko 1 zł… Mamy przecież niedaleko… prawie po sąsiedzku…

Usiądź Sobie, ul. Zajączka 8, tel. 502 555 128  (zamknięta)

 

Więcej zdjęć z mojej wizyty w Usiądź Sobie znajdziesz na fanpage’u Restaurantica.pl na Facebooku

Podsumowanie