Nie jestem fanem kuchni amerykańskiej, więc do miejsca tego nie przyciągnęła mnie kuchnia, recenzje, ale lokalizacja. Poszukiwałyśmy z kumpelą restauracji na kolację w okolicy jej domu… Najpierw udałyśmy się w poszukiwaniu lokalu o miłej nazwie Sympatia zlokalizowanego ponoć gdzieś w okolicy ulicy Włodarzewskiej, okazało się jednak, że lokal ów zniknął z mapy kulinarnej stolicy. Trafiłyśmy więc do Pink Flamingo. Wystrój tego miejsca to taka Ameryka z lat rock & rolla i Elvisa, jest może trochę kiczowaty, ale ma to swój urok. Naszą uwagę przyciągnęły stare telewizory z lat na oko 50tych (o dziwo działały!), a także skórzane czerwone foteliki dla dzieci umiejscowione przy stolikach. Ja zamówiłam Roadhouse Ranch Salad ( 20zł), czyli mieszankę sałat z grillowanym kurczakiem, boczkiem, serem i pomidorami podawaną z dressingiem Ranch tzn. takim okołomajonezowym. Sałatka była całkiem przyzwoita jak na tą cenę, choć nie wybitna, jadłam lepsze. Moja towarzyszka zdecydowała się na Veggie Burrito (21 zł), z tofu, grillowanymi warzywami, czarną fasolą i ryżem w sosie Chipolte w dużym burrito przykryte przypieczonym serem. I również była bardzo zadowolona z wyboru. Oba dania były porcjami raczej dla dużych Amerykanek, niż wiotkich Polek, więc nie dałyśmy rady zjeść ich w całości. Szczególnie, że w Pink Flamingo podają pyszne czekadełko – nachosy z sosem z pomidorów, kolendry, cebuli i ostrej papryki:) pycha. Do Pink Flamingo pójść warto. Biorąc pod uwagę stosunek ceny do jakości karmią tam całkiem znośnie.
Pink Flamingo – tex mex a la Elvis
24 Marzec 2007 Autor: restaurantica
Napisane w amerykańska, kuchnia, meksykańska | Otagowane burrito, restauracja, sałatka | Dodaj komentarz
Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi
Restaurantica na Facebooku
Kategorie
-
Ostatnie wpisy
-
Popularne
Archiwum
Blogi kulinarne
Recenzje restauracji
Tagi
bar bistro brunch creme brulee degustacja degustacja wina kawa kawiarnia klubokawiarnia knajpa kolacja krewetki kulinarny kurki letnie menu lunch makaron menu menu dla dzieci menu lunchowe menu sezonowe menu szparagowe miejsce przyjazne dzieciom nowa restauracja nowe miejsce nowe miejsce w Warszawie ogródek letni pizza przekąski recenzja recenzja restauracji restauracja restauracja dla dzieci restauracja przyjazna dzieciom restauracja w Warszawie sałatka slow food stek wołowy szparagi winiarnia wino wołowina zakąski śniadanie śniadanie w Warszawie-
Najnowsze komentarze
- czapajew o Nowe miejsce: Cafe Wygodny Rower
- car4fun o Nowe miejsce: Cafe Wygodny Rower
- rocky o Trattoria Rucola na Miodowej
- ortograma o Nowe miejsce: Słony
- anglik o Nowe miejsce: Stary Dom – restauracja Piotra Adamczyka
