Esencja smaku, esencja Mokotowa na Odolańskiej

13 maja 2007

O Esencji Smaku, lokalu na Odolańskiej, słyszałam już i czytałam pochlebne opinie, ale zawsze lubię wyrobić sobie własne zdanie na temat nowych restauracji. Zanim w tym miejscu powstała Esencja, mieściła się tam kawiarnia Cafe Klimaty, również ciekawe miejsce, ale raczej na kawę, ciacho,niż obiad czy kolację.
W Esencji Smaku panuje mieszanka domowego swojskiego wystroju połączonego z nowoczesnymi obrazami na ścianach. Jest tam miejsce do zabawy dla dzieci, zabawki, książki i prasa do poczytania a nawet stoi drukarka jakby ktoś zapragnął coś wydrukować. Wystrój wpływa na swojskość i przyjazny charakter miejsca. Jest tu dość wolno i leniwie, dotyczy to też obsługi ale w tym miejscu specjalnie to nie przeszkadza, bo czas trochę wolniej tu płynie. Na zewnątrz wystawione są stoliki, podobnie jak w Lokalnej, innym Mokotowskim lokalu. Te Mokotowskie lokale takie jak Lokalna, Esencja Smaku czy Bistro Żużu tworzą taki klimat którego bardzo do tej pory w warszawskich dzielnicach brakowało, a który można spotkać we francuskich czy włoskich miasteczkach a patrząc bardziej na północ na przykład w kilku hamburskich dzielnicach w okolicy Alster. Właściciele wpadli na ciekawy pomysł częstych zmian menu, dostosowując do warzyw i owoców sezonowych. Teraz można wybrać różne ciekawe dania z menu majowego. Karta jest krótka a kuchnia dość oryginalna nazwałabym ją międzynarodową lub fusion. Jadłam tatar z łososia z zapiekanymi szparagami, danie ciekawe bo połowa dania jest na zimno a połowa na ciepło, lekkie , smaczne, wiosenne. Potem nadeszła sałatka wiosna z roszponką, rzodkiewką, ogórkiem, serkiem, sosem truskawkowo balsamicznym (chyba) i wędzoną makrelą. Była całkiem niezła choć ta wędzona makrela jakoś mi nie pasowała do całości.

Miejsce i jedzenie bardzo pozytywne, polecam.

Esencja Smaku, ul.Odolańska 10, (Uwaga! Restauracja zamknięta)

Podsumowanie