Pasta i Basta – wizyta druga

30 grudnia 2007

Po pierwszej udanej kolacji w Pasta i Basta, kiedy lokal wszedł na moją listę „Ulubionych”, nadszedł czas na kolejne odwiedziny tego miejsca. Okazją było przedświąteczne spotkanko z przyjaciółkami z liceum. W przeciwieństwie do poprzedniej wizyty, kiedy to było dość ciasno, teraz było pusto gdy weszłyśmy, potem zaczęło się zapełniać , ale cały czas było wolnych kilka stolików. Wszystkie zamówiłyśmy makarony, tylko w różnym kształcie i z różnymi sosami. Ja jak zwykle testuję makarony z ostrym sosem pomidorowy, o różnych nazwach w różnych lokalach. Tu zwało się Tagliatelle Arabiata. Makaron smakował jak domowy, był przepyszny, do tego dużo sosu i mocno ostry, tak jak lubię. Na ten makaron na pewno będę tam wracać. Mimo że byłyśmy najedzone, nie omieszkałyśmy zamówić deseru. No tak, chyba będę nudna… znów jadłam Pana Cottę. I do tego samego grzechu namówiłam dziewczyny. W Pasta Barze jest bardzo miła, sympatyczna obsługa. Na koniec mile zaskoczył nas rachunek. Okazało się że w związku z tym że pojawiłyśmy się ciut przed 18.00 (nie wszystkie co prawda), policzono nam nie jak z karty tylko jak byśmy skorzystały z Pasta Baru (oferta jest ważna do 18 właśnie). W ramach Pasta Baru, za 19 zł można sobie wybrać dowolny makaron z dowolnym sosem + dodatek do tego (deser lub sałatkę) w tej samej cenie. Niezła oferta 🙂 Ważna chyba tylko w dni powszednie, ale fajnie że coś takiego mają. Pasta i Basta po drugiej wizycie nadal na mojej liście ulubionych :-).

Pasta i Basta Café, ul. Odolańska 5 , tel. 022 84 94 075