Esencja Smaku – wydanie styczniowe

30 stycznia 2008

Esencja smaku to jedna z nielicznych knajp w Warszawie, nie wiem czy jedyna, bo wszystkich przecież nie znam, która regularnie co miesiąc całkowicie zmienia swoje menu. To bardzo fajna cecha tego miejsca, gest w stronę wszystkich tych wielbicieli knajp, którzy tak jak jak ja lubią szukać nowych miejsc i próbować nowe rzeczy. Jest to napewno sposób aby utrzymać mnie na dłużej, bo wiem że jak przyjdę następnym razem to będzie coś zupełnie nowego. Esencja jest niezmiennie pełna, przynajmniej wtedy , kiedy tam jestem. Dzięki temu atmosfera jest bardzo sympatyczna a gwar jest miłym akompaniamentem do posiłku. Obsługa sympatyczna, domowy nastrój sprzyja rozmowom i przyjaciółkowym plotkom, a na takie własnie wybrałyśmy się ostatnio do Esencji z Di. Zamówiłyśmy sałatki. Ja Chrupiący Kurczak (27 zł) czyli kurczak w rozmarynie z cambozolą, grejpfrutem, sałatą lodową, radicchio i rukolą w dresingu figowym.Sałatkę zamówiłam bez sera bo się okazał pleśniowy a ja nie lubię, na szczęście nie było problemu z pozbyciem się tego składnika. Sałata, połączenie składników, słodki sos – pycha, mniej pyszny był tytułowy chrupiący kurczak w którym więcej było chrupiącego niż kurczaka, a ja nie przepadam za panierką. powinni to jaśniej opisywać w menu że kurczak jest bardziej panierką niż kurczakiem. Di zamówiła Kozi Serek (27zł) na mieszance sałat, z chrupiącym boczkiem, grzankami i czerwoną cebulą , w dressingu truskawkowo-kminkowym, też jej smakował.Di nie mogła się też oprzeć deserowi, którym bym banan smażony w sosie waniliowym (13zł) – bardzo pyszny bo nie omieszkałam spróbować.

Esencja Smaku , ul.Odolańska 10  (Uwaga! Restauracja zamknięta)

Podsumowanie