L’arc Varsovie – homar w Warszawie?

21 sierpnia 2011

L'arc VarsovieZ wizyty w nowej francuskiej restauracji na Puławskiej zapamiętałam oprócz doskonałego jedzenia, homara spacerującego po akwarium i wydzierającego się wniebogłosy młodzieńca w wieku zbliżonym do mojego Smakusia.  Homar jako maskotka restauracji zaintrygował mnie już po lekturze jej facebookowej strony. L’arc Varsovie szczyci się tym, że homar to ich specjalność.  Do tej francuskiej restauracji poszliśmy wtedy, kiedy do nowych restauracji raczej nie powinno się chodzić, czyli w dniu otwarcia. Ale co ja mam poradzić na to, jeśli nie lubię czekać na rozkręcenie lokalu i nie chcę być częścią całego peletonu testujących dane miejsce – wolę być jedną z pierwszych.  Do przyjścia zachęciła nas także sympatyczna promocja zaproponowana przez właścicieli i komunikowana na Facebooku – 30% na całe menu.

Nie ukrywam, że wchodząc do restauracji L’arc liczyłam na długą, bogatą  kartę pełną homarowych dań i trochę sie rozczarowałam. Homar jako danie główne był w karcie tylko jako jedna z wielu czesci wielkiego talerza owoców morza, na który akurat nie miałam ochoty. Nie znalazłam żadnego dania, które nazywałoby się po prostu „homar”. Oczywiście akcenty homarowe w menu są, np. krem z homara, ale dla mnie to trochę za mało jak na miejsce specjalizujące się w homarach. Oprócz homara pamiętam przeraźliwy wrzask małego chłopca. Jego odgłosy  nasilały się i powracały ze zdwojoną siłą za każdym razem, kiedy po parominutowych harcach na dworzu w celu uspokojenia, powracał z mamą do lokalu. W tym momencie, mimo że nie było go akurat  z nami, po raz kolejny przyznałam mojemu Smakusiowi  Order Grzeczności. A jeśli już mówimy o dzieciach to  L’arc jest miejscem z elementami przyjaznymi dzieciom, takimi jak zabawki, czy krzesełka dla dzieci.

L'arc Varsovie

Oczekując na nasze dania rozglądałam się wokół. Jak na pierwszy dzień frekwencja jest niezła, bo kilka stolików jest jeszcze zajętych tuż przed zamknięciem lokalu. Jeśli chodzi o wystrój, w L’arc Varsovie to dominuje biel i czerń, to raczej elegancka restauracja niż wyluzowane bistro. W L’arc elegancja nie jest jednak przytłaczająca. Jest tu po prostu estetycznie i spójnie. Na ścianach czarno-białe zdjęcia, białe kafelki jako element wystroju. Dwa homary (tym razem nie biało czarne) w akwarium przyciągają uwagę, nie tylko małych dzieci. A co jeśli ktoś zamówi więcej niż dwa homary? Ciekawe czy maja większe akwarium na zapleczu…

Na szczęście zapominam całkowicie o rozczarowaniu homarową kartą i prawie całkowicie o dziecięcych pokrzykiwaniach, kiedy na stole pojawiają się dania główne. Halibut z sadzonym jajkiem, szpinakiem i kurkami to prawdziwe kulinarne i wizualne arcydzieło. Wszystkie składniki idealnie do siebie pasują, a całość wieńczy wyborny sos. Palia alpejska, ryba trochę mniej elegancko zwana golcem zwyczajmym, jest artystycznie owinięta wokół zielonych szparagów. W smaku doskonale komponuje się ze śmietanowym sosem z porów. Delikatne mięso ryby z rodziny łososiowatych zarówno w smaku jak i w kolorze zbliżone jest trochę do łososia.

L'arc Varsovie

L'arc Varsovie

Przystawki w porównaniu do dań głównych pozostają krok w tyle  i trochę są nierówne. Nasz pierwszy przystawkowy wybór, czyli ślimaki po burgundzku niestety będą musiały poczekać na kolejną wizytę, bo tego dnia już się w restauracji skończyły. Zdecydowaliśmy się więc na Carpaccio duo, podawane na 2 sposoby, w różnej marynacie. Jak na carpaccio moim zdaniem są trochę zbyt grubo pocięte, ale za to  estetycznie podane i  pysznie zamarynowane. Nie pamiętam, choć pewnie powinnam była zapisać, z czego była marynata, ale dzięki niej carpaccio smakowało wybornie i oryginalnie. Zupa z homara, na którą się skusiłam, choć była aksamitna, gęsta i delikatna, przytłaczała śmietanowością. Homar zniknął gdzieś w czeluściach kremu pozostawiając tylko smutne czerwone wąsy pływające po wierzchu zupy, której z racji ciężkości nie dało się zjeść w całości.

L'arc Varsovie

L’arc Varsovie to moim zdaniem miejsce z potencjałem, jak na pierwszy dzień zarówno obsługa jak i kucharz nieźle sobie poradzili. Ufając że za parę tygodni może być tylko lepiej, z chęcią powrócę spróbować innych dań z karty. A może by tak dodać do niej po prostu trochę więcej homara?

L'arc Varsovie

OCENA: 4,25/6  (jedzenie 4,5, atmosfera 4, obsługa 4,5, jakość/cena 4)

Restauracja L’arc Varsovie, ul. Puławska 16, tel. 503 171 682

17 Responses to L’arc Varsovie – homar w Warszawie?

  1. L'arc says:

    Dziękujemy bardzo za obiektywną recenzję. Uwagi jak najbardziej celne. Będziemy nad wszystkim pracować. Homar w naszej restauracji sprzedawany jest w cenie 23 zł za 100g :-). Zapraszamy ponownie i czekamy na kolejne recenzje.
    Z pozdrowieniami L’arc

  2. A ja dziękuję za odpowiedź restauracji, co jak widać jest nadal rzadkością:) Homara w karcie nie zauważyłam, ale cieszę się że jest dostępny i wpadnę z pewnością skosztować niedługo:) Obiecuję kolejną obiektywną recenzję:)

  3. DF says:

    Wspaniałe miejsce. Pierwsza rzecz na którą zwracamy uwagę-to wnętrze. Bardzo oryginalne, zaskakujące świeżością-gratulacje dla Pani Architekt. Menu i obsługa 4+. To dopiero start, ale z wysokiego poziomu, więc może być tylko lepiej. Z przyjemnością odwiedzę Larca w sobotę rano na pyszną kawę i wyśmienity tort pawlowa!

  4. Smakosz says:

    Filet św. Piotra? Fuj!

  5. Froasia says:

    Zmierzam tam 😉 Brzmi bardzo smakowicie i bardzo w moim stylu. Z dużą przyjemnością przetestuję 🙂

  6. Froasia: i koniecznie opisz wrażenia, bo już się stęskniłam za Twoimi recenzjami.

  7. L"ARC says:

    @Froasia, czy wizyta w L’arc się dokonała? z niecierpliwością czekamy na komentarz.
    PS. pianino dostrojone, tak więc w środy i soboty (na początek) zapraszamy na kolację przy świecach i muzyce na żywo. Zapraszamy. Nowe, zaktualizowane o wino i wiele homarowych pozycji menu już gotowe!

  8. L'ARC says:

    niechcący wcisnąłem SHIFT 😉

  9. Aleksandra says:

    Dzien Dobry,
    bylismy w restauracji w zeszly czwartek. Imienimy meza, a wiec i okazja zapoznania sie z nowa restauracja, tym bardziej, ze blisko nas. Wybralam na przystawke slimaki, ale slinka przestala mi cieknac jak je zobaczylam na talerzu, 6 suchych slimakow z dwoma tostami ze szpinakiem. A gdzie sos? Maselko z czosnkiem i pietruszka w ktorym z ochota zanurzylabym kawalki bagietki? Przystawka meza coquilles St. Jacque ok. Dania glowne rowniez. Ja wybralam okonia a moj partner kotleciki jagniece. Na deser poprosilismy o nalesniki Crepes Suzette, i wydawalo sie nam, ze powinny zostac polane Grand Marnier i podpalone przy nas. Nic z tego, podpalone to moze i byly w kuchni ale tego nie widzielismy. O bagietke do dania glownego trzeab bylo prosic, a przeciez wiadomo, ze we francuskiej kuchni bagietka jest na stole przez caly czas (do przystawek, zupy i dania glownego) Reasumujac. Wystroj restauracji bardzo przyjemny,z francuska muzyka w tle, obsluga mila, niestety nie mowi po francusku (a maz jest francuzem), karta dan po polsku i po angielsku, a dlaczego nie po francusku skoro to jest francuska restauracja? Ceny dan przystepne ale rachunek poszybowal do nieba gdy „dorzucilismy” do zamowienia 2 butelki wina, zaplacilismy 665zl!! Fakt mozna wina bylo nie zamawiac, ale imieniny sa po pierwsze raz w roku a po drugie kolacja we francuskiej restauracji bez wina to niemozliwe! W sumie stosunek cena/jakosc nie jest zbyt korzystny. Chyba juz tam nie wrocimy.

  10. Chakib says:

    Witam,

    Jestem wlaczicielem restauracja L’Arc i jestem rowniez Francuz (przepraszam za pomylki gramatyczne), niestety duzo podruzuje i proboje spedziez jak naj wiecej czas w L’Arc aby wszystko bylo super i kliencie zadowolone, bardzo fajne czytacz komentarzy o moje restauracja, jak najbardziej bede rozmawiacz z Chefa kuchnie w sprawie Crepes Suzette. Mysle ze cena naprawda nie jest bardzo duza za 2 butelki wina i wzystkie dania i moge gwarantowacz ze wszystko jest swiezo przygotowane.

    Pozdrawiam i wszystkie uwagi albo informacja mozna mnie kontaktowac na numer priwatne: 602 822 007 albo mailem: restauracja@larc.pl.

    Pozdrawiam
    Chakib

  11. Gość says:

    Nie, nie i jeszcze raz nie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  12. Alicja says:

    Rzeczywiście ciekawe menu, miła obsługa, piękny wystrój, ale faktycznie ceny win są za wysokie…Powinniście mieć większy wybór takich za około 80-100 zł za butelkę.

  13. Milena says:

    Aleksandro – musiał się Wam trafić jakiś nieogarnięty kelner… W L’arc bywam bardzo często – często zabieramy tu klientów na lunche i kolacje biznesowe 😀 szczególnie Francuzów, którzy bardzo sobie chwalą ich kuchnię. W moim przypadku wszelkie standardy restauracji francuskiej są zachowane – bagietki na stole, różne oliwy na stole.. raz nie było, poprosiliśmy i natychmiast przynieśli :).

  14. Karo says:

    After reading this blog post, I was very curious to check out L’Arc as I am a fan of French cuisine and lobsters! Even though, today is a national holiday and we were the only guests at that time, I had a fantastic and delicious dinner. The staff was very helpful and personally I liked the interiors and music playing in the background. I agree that L’Arc is definitely one of the more price places in Warsaw, however in my opinion worth going.

  15. Karo: thanks for the comment:) great to hear that you liked the place. If you need any restaurant recommendation in Warsaw you can always write to me @ kontakt@restaurantica.pl. I will be happy to help you to find the best place for the occasion, it doesn’t have to be very expensive:) I am also following your blog for some time and like it very much:)

  16. marcin says:

    byliście tam ostatnio na lunchu? 19 PLN, za dwa dania, niezbyt wielkie, ale za to jakość – o la la. 19 PLN za zupę plus solę czy małże? Jak chodzi o ofertę lunchową nie znam niczego równie dobrego w cenach zbliżonych, a nawet dwykrotnie większych

  17. Karolina Midian says:

    Już od dawna szukałam restauracji, w której bez problemu i bez zaporowej ceny będzie można zjeść homara. Bardzo się cieszę, że wreszcie odnalazłam takie miejsce – na pewno odwiedzę! W menu obecnym na stronie rzeczywiście pozycji z homarem jest dużo, szczególnie interesuje mnie ten w sosie Moet & Chandon. Mam natomiast pytanie do autorki bloga, jako że już tam jadła i być może zwróciła na to uwagę…:) Jakiej wielkości (wagowo) jest przeciętna porcja homara w tej restauracji? Cena za 100 g nie do końca nakreśla mi jaka może być choć orientacyjna cena za danie. będę wdzięczna za pomoc 🙂

    Pozdrawiam

Odpowiedz na „GośćAnuluj pisanie odpowiedzi