Praga: Terasa u Zlaté Studně

28 marca 2012

Źródło: Terasa u Zlate Studne

Wjeżdżam windą na 3 piętro, potem jeszcze dwa piętra wchodzę stromymi schodami do góry. Jestem na tarasie restauracji Terasa U Zlaté Studně, z którego rozpościera się bajkowy widok…  Praga leży u mych stóp… Cudownie podświetlone Stare Miasto, niezwykły most Karola, budynki, które pamiętają jeszcze czasy Franciszka Josepha. Kieliszek szampana Charles Heidsieck w dłoni  dla podkreślenia chwili… Może to i miejsce dla turystów… ale w takich momentach lubię być turystą….

Legenda głosi, że budynek, w którym mieści się restauracja, był prezentem dla astronoma Tycho de Brahe od cesarza Rudolfa II. Tu właśnie słynny astronom widział podobno Św. Marii Pannę.  Natchnęło go to do zbudowania nowego  muru dookoła studni, który pomalował na złoto. Stad wywodzi się nazwa budynku tłumaczona na polski „W Złotej Studni”.  Obecnie w budynku funkcjonuje butikowy hotel U Zlaté Studně okrzyknięty w zeszłym roku najlepszym hotelem na świecie przez Trip Advisor.

Restauracja Terasa U Zlaté Studně działa od 2008 roku, kiedy budynek został wyremontowany, wcześniej przez setki lat, bo od 1900 roku był tu niewielki pub. Jestem więc w miejscu, które pamięta poprzednie stulecie. Wystrój restauracji to połączenie nowoczesnego designu z Renesansem. Twórcami projektu wnętrza są włoscy architekci Lorenzo Carmelini i Katrin Herden. W ciepłe dni można zjeść kolację na tarasie, skąd rozpościera się fascynujący widok na praskie dachy. Jest marzec, wieczory są jeszcze chłodne, siadam więc w środku, ale wielkie okna zapewniają mi piękny widok na czeską stolicę.

Źródło: Terasa u Zlate Studne

Restauracja co prawda nie ma jeszcze gwiazdki Michelin, ale jest od kilku lat opisywana w słynnym przewodniku, co już jest wyróżnieniem.  Szef kuchni, 37 letni Paweł Sapik to laureat wielu międzynarodowych konkursów kulinarnych. Moje oczekiwania są więc duże, bardzo duże…

W menu znajdziemy dania kuchni międzynarodowej z całego świata. Jest tu tajska zupa Tom Yam Kung, argentyńska wołowina, francuska zupa Bouillabaisse, praska szynka, włoskie spaghetti itd. Na przystawkę wybieram Grillowane małże św.Jakuba na marynowanym ogórku z dressingiem z limonki (460 CZK= 77 zł), są perfekcyjnie przyrządzone, z lekkim karmelizowanym muśnięciem na topie, delikatność przegrzebków miło kontrastuje z lekką kwaskowatą marynatą ogórka i cytrusowym dressingiem.

Spod pater w srebrnym kolorze, serwowane jak dla królewskiej rodziny, pojawiają się dania główne. Mój królewski stek z argentyńskiego Angusa podany z Foie Gras “Rougié”, puree truflami z Piemontu i sosem Barona Philippe de Rothschild  (1.150,00 CZK = 193 zł) był smażony o kilka minut za długo… zdecydowanie nie jest krwisty tak jak zamawiałam, a może to ja lubie po prostu surowe mięso… Mięso jest miękkie, soczyste, smaczne, ale nie perfekcyjne i rozpływające się  w ustach…. jadałam lepsze steki nie tylko w Argentynie, ale i w Warszawie. Wybór przygotowanych na miejscu sorbetów (295,00 CZK=49 zł) jest lekkim, owocowym i zwiewnym zakończeniem praskiego wieczoru.

Terasa u Zlaté Studně to miejsce, które warto odwiedzić podczas wizyty w stolicy Czech, szczególnie jeśli ma się akurat trochę zbędnej gotówki, albo płaci ktoś inny:). Tanio tu nie jest… Wart zamówienia przynajmniej kawy i deseru na tarasie jest fantystyczny widok na dachy ponad stuletnich kamienic i iglice praskich kościołów… Nie znam nikogo kto by pogardził takim widokiem…

Terasa U Zlaté Studně, Praga, U Zlaté studně 166/4, tel.+420257533322