Tamika – bo nie zawsze musi chodzić o jedzenie

15 kwietnia 2012

Wchodzimy do Tamiki w niedzielę po południu. Nie ma wątpliwości, że jesteśmy w kawiarni dla dzieci… Zarówno maluchy jak i te trochę starsze dzieci szaleją w chmurze fruwających zabawek wydając mniej lub bardziej dzikie odgłosy. Rodzice najmłodszych dzieci podążają za nimi w obawie o swoje pociechy. Rodzice starszych siedzą przy stolikach popijając ekologiczną kawę czy herbatę lub zajadając ciastko. Mimo, że miejsce jest duże i przestronne, dziś wypełnione jest do ostatniego miejsca… Dobrze, że zarezerwowałam stolik, bo nie mielibyśmy gdzie siedzieć…. Dzieci biegają i szaleją pomiędzy zabawkami.  A  zabawek jest tu tyle, że chyba nie sposób się nimi znudzić. Można na przykład zjechać ze zjeżdżalni, która cieszy się dużą popularnością i pusta nie pozostaje nawet na chwilę. Gdy jest zajęta, szkrab może pobujać się na koniku, psie czy innym zwierzaku. A może tak wskoczyć na górę z puf albo ugotować obiad dla misia na specjalnej, bogato wyposażonej kuchni. Duża przestrzeń lokalu to sporo miejsca do rozrabiania. Oprócz otwartej powierzchni, jest tu także kilka kilka oddzielnych sal, w których odbywają się różnorodne zajęcia i warsztaty dla dzieci. Duża przestrzeń jest podzielona na strefy specjalnym murkiem, ale nie ma całkowitego oddzielenia strefy dla dzieci od części kawiarnianej. Z jednej strony to fajnie, bo można siedzieć blisko dziecka, z drugiej strony trzeba czasami gonić za swoim urwisem, żeby nie porwał komuś smartphone’a czy nie skubnął jedzenia z talerza. Dla mnie trochę wygodniejsze jest jednak bardziej jednoznaczne oddzielenie stref, takie jak jest np. w Dziecinadzie.

Tamika

Tamika

W Tamice serwują zdrowe i ekologiczne dania. Używają pełnoziarnistej mąki, nierafinowanego cukru, mięso bez hormonów. To jedzenie slow, eko, bio, bez konserwantów. Wypijemy tu kawę czy herbatę ze znaczkiem fair trade. Czyli od razu jesteśmy o krok bliżej od natury. Zamówienie składamy przy barze, wybierając dania z menu wypisanego kredą na tablicy. Rosół arabski z kurczakiem i kukurydzą (10 zł), od którego zaczynam posiłek jest niestety bez smaku, zastanawiam się przez chwilę czy to może z braku konserwantów, ale chyba nie… Placki zjabłkami są niezłe, choć nie jakieś wybitne, burger (18 zł) niestety suchy, przesmażony, przeciętny. Ceny za to mają tu bardzo przystępne. Na szczęście rewelacyjny tort bezowy z porzeczkami ratuje kulinarne oblicze kawiarni. Jedzenie w Tamice na szczęście nie jest najważniejsze. Co prawda nie powala na kolana, ale da się zjeść. Nie przyszliśmy tu na kulinarną wyżerkę więc nie narzekamy.

Tamika

Tamika

Tamika to raj dla dzieci. Smakuś jest zachwycony zabawkami, towarzystwem dzieci, docenia także miejsce kulinarnie pałaszując z zapamiętaniem placki z jabłkiem. Jego rodzice radują się z zachwytu dziecka i towarzyszą mu w  radosnych szaleństwach i swawolach. Może to dziwne co napiszę, ale nie zawsze najważniejsze jest co jemy, czasami wystarczy radosna, wspólna zabawa:) Wrócimy do Tamiki na pewno, bo kto by nie chciał znów poszaleć wśród tylu fajnych zabawek.

Tamika, ul.Wolska 44, tel. 535 644 990  (zamknięta)

.

A na koniec zamiast osobnego wpisu z cyklu Baby Menu, moja ocena Tamiki pod względem przyjazności dla rodzin z dziećmi:

Menu dla dzieci  : TAK  – 3/3 pkt  (jest specjalne menu dla dzieci, w tym naleśniki, placki,zupa, pierożki)

Fotelik dla dziecka: TAK   – 3/3 pkt 

Kącik do zabawy / zabawki :  TAK     – 3/3 pkt  (specjalna, duża strefa dla dzieci ze zjeżdżalnią, bujakami, pufami, kuchnią i innymi zabawkami)

Przewijak: TAK    – 1/1 pkt

Inne plusy: TAK – 1/1 pkt (kawiarnia z przeznaczeniem do zabawy dla dzieci, duża przestrzeń do zabawy, warsztaty dla dzieci i rodziców, dobre miejsce żeby urządzić dziecku urodziny)

Ogólna Ocena Baby Menu: 11/11  pkt

.

Więcej zdjęć z naszej wizyty w  Tamice znajdziesz na Fanpagu Restaurantica.pl na Facebooku.

Mój ranking restauracji przyjaznych dzieciom i opis ocenianych kryteriów: Baby Menu

Podsumowanie