Natara – w poszukiwaniu Tajlandii odc.1

27 sierpnia 2012

Szukamy Tajlandii w Warszawie. To będzie opowieść w odcinkach. Sprawdzimy gdzie można zjeść coś naprawdę dobrego i przypominającego kuchnię z tamtych rejonów. Ostrzeżemy też przed miejscami, do których nie warto zaglądać…

W pewne chłodniejsze popołudnie, ruszamy w poszukiwaniu tajskich smaków, żeby się trochę rozgrzać pikantnymi przyprawami i egzotyczną atmosferą. Naszym celem jest Natara – malutka knajpka na Woli, reklamująca się jako oryginalna tajska kuchnia. Restauracja mieści się w Alei Solidarności, niedaleko sądów. Zajmuje niewielki dwupiętrowy lokal z dwoma stolikami na parterze i kilkoma na małej antresoli. Przed wejściem jest też mały ogródek z widokiem na ruchliwą ulicę.

Natara restauracja

Natara ma dwie karty: jedna to różnorodne dania kuchni tajskiej, druga osobna karta z makaronami. Lista dań jest długa i nie sposób zapoznać się z wszystkimi pozycjami w menu… Mimo, że trochę wieje, siadamy w ogródku i wybieramy kilka dań z karty. Ceny wahają się między 32 a 50 zł za danie główne bez dodatków. Ryż, makaron itp. trzeba zamówić osobno.

Satay chicken (15 zł) zaserwowany na przystawkę jest poprawny, mięso co prawda mogłoby być ciut bardziej soczyste, ale orzechowy sos rekompensuje ten feler i całość jest całkiem niezła. Zupa Tom Khaa Gai (17 zł) czyli tajska zupa z mlekiem kokosowym, trawą cytrynową, kolendrą, galangą i kurczakiem jest bardzo ładnie podana ale niestety jest płaska w smaku, brakuje jej równowagi. Podstawowe składniki zupy jak galangal lub trawa cytrynowa sa mało wyczuwalne, a smak zupy, który powinien osiagnąć idealny balans pomiędzy słonym, słodkim kwaśnym i pikatnym jest zdecydowanie zdominowany przez nuty słone… No cóż… mimo, że nie jestem mistrzem gotowania, akurat tę zupę robię lepszą… Tom Khaa Gai podany w  restauracji Natara dość odbiega także od tych, które kosztowałam w Tajlandii.

natara satay

Natara zupa

Wołowina w sosie Matsaman curry z mlekiem kokosowym i kawałkami ziemniaków (38 zł) to niestety również rozczarowanie. To jedno z dań, które tak uwielbiałam jeść m.in. na słonecznych plażach wyspy Koh Lanta. Kurczak w sosie sukiyaki (32 zł) to już znacznie lepsza propozycja.  Warzywa są chrupkie, sos ciekawy choć również ciut za słony, ale może kucharz ma takie słone preferencje… Golden Thai Spring Rolls (13 zł) czyli sajgonki z warzywami i sosem śliwkowym są całkiem smaczne, ale zbyt tłuste… Zamawiam też jako dodatek sałatkę tajską, ale kelnerka o niej zapomina… Niezbyt zachwycona zmiennym poziomem dań, nie wychylam się z przypominaniem.

Natara Masaman Curry

Nie mam pewności czy Natara to oryginalna tajska kuchnia, kucharze w Tajlandii też przecież gotują różnie. Mam za to pewność, że gotują tu nierówno i to co serwują dalekie jest od moich wspomnień z wyjazdu do Tajlandii…  czy tego co się nauczyłam gotowac w szkole gotowania Time for Lime na wyspie Koh Lanta. Poszukiwania dobrej tajskiej kuchni w Warszawie będę kontynuować w kolejnych odcinkach. Zdam wtedy relację jak przebiegały i gdzie warto się udać na tajskie jedzenie…

Natara, Al. Solidarności 129/131, tel.  22-654-66-66 (restauracja zamknięta!)

.

A póki poszukiwania trwają, podaję przepis na zupę Tom Khaa Gai, według którego ja gotuję… Cytuję za Time for Lime, może spróbujecie?

Składniki (porcja na 4 osoby):

800 ml mleczka kokosowego
12 kawałków galangalu (krojony na cienkie plastry)
3 łodygi trawy cytrynowej – pokrojone na 3 cm kawałki
8 liści limonki kaffir
4 szalotki – zgniecione
3 małe papryczki  chilli zgniecione
300 ml bulionu
400 g piersi z kurczaka -pokrojone na kawałki ok 1 cm
2 cebule przekrojone na 4 części
2 łodygi dymki – pokrojone na 3 cm kawałki
4 pomidory – pokrojone na 4 części
4 łyżki stołowe sosu rybnego
szczypta soli
1,5 łyżeczki cukru
4 łyżki stołowe soku z limonki
świeże liście kolendry

Do garnka wlać mleczko kokosowe, dodać pokrojone wcześniej galangal, trawę cytrynową, liście limonki i szalotkę. Gotować ok 5 minut. Dodać bulion, poczekać aż się zagotuje. Dodać kurczaka, cebulę, cukier i sos rybi, ponownie zagotować. Dodać pomidora, zagotować. Zdjąć z kuchenki. Dodać soku z limonki. Po wlaniu zupy na talerz, dodać kolendry.

 

 

Podsumowanie