Idziemy na lunch: Wild Beef

1 czerwca 2014

Burgery i bary, które je serwują, nie są ostatnio na moim gastroradarze, czyli liście miejsc, które muszę koniecznie odwiedzić. Smakowo w wielu lokalach się bronią, ale dietetycznie już mniej 😉 a ja jednak staram się trzymać równowagę między smakiem a zdrowiem. Stąd z lekką nutką niepewności na poniedziałkowy lunch z kumpelą wybrałam się do Wild Beef, czyli burger baru działającego od grudnia przy ulicy Wynalazek.

Wild Beef wnętrze

Wild Beef to nie jest miejsce, które łatwo znaleźć. Zanim docieram do lokalu kluczę parę minut wśród warsztatów samochodowych wyglądając jak zbłąkana owieczka. Bar mieści się w niepozornym baraku. Napis na drzwiach: „otwarte poniedziałek-piątek od 10:00 do 17.00” potwierdza moje przypuszczenia o grupie docelowej. Wild Beef powstał tu, by karmić pracowników okolicznych biurowców, którzy mogą być znudzeni stołówkami typu Sodexo. Mocując się chwilę z klamką otwieram metalowe drzwi by ujrzeć urządzony w stylu amerykańskim bar wypełniony męską gawiedzią zajadającą burgery przy stolikach. Wnętrze jest proste, z czerwonymi plastikowymi krzesłami, ławami z czerwonymi elementami, metalowymi stołami i wielką czerwoną lodówką Coca Coli.

Wild Beef wnętrze stoły

W menu oczywiście są burgery dostępne w wersji mniejszej 120g (14 zł) lub większej 240g (18 zł), do których można samemu dobrać  dodatki.  Co miesiąc w karcie pojawia się nowy burger sezonowy. Burger maja to 200g świeżo mielonej wołowiny, sos tzatziki i świeży ogórek. Jak się jednak okazuje bar Wild Beef to nie tylko burgery. Miłym zaskoczeniem jest specjalne menu stekowe. Do wyboru jest rostbef, rib eye, polędwica (każdy stek po 30 zł z frytkami, surówką i napojem), a także t-bone (45 zł z dodatkami). Oprócz tego w karcie są skrzydełka, udka, pierś i karkówka z grilla. Jak na bar z burgerami to jest całkiem spory wybór dań.

Ja oczywiście wybieram stek z polędwicy (30 zł). Pierwsze zanurzenie widelca i noża w mięsie budzi moje wątpliwości, czy aby na pewno jest odpowiednio krwisty, ale kolejne manewry sztućcami te wątpliwości rozwiewają. Mięso jest przypieczone i chrupiące na zewnątrz, różowe w środku, pachnie rozmarynem. Nic dodać nic ująć, pełna perfekcja. Towarzysząca mu surówka nie jest może zbyt wyrafinowana i godna zapamiętania, ale jak na bar z burgerami daje radę. W zestawie ze stekiem są też frytki, ale ja biorę porcję bez węglowodanów. Pokusiłabym się jedynie o bardziej finezyjne sosy niż ketchup i bbq. Burger (18 zł), którego próbuję z talerza mojej towarzyszki jest równie udany, mięso jest krwiste (choć tu mały minus, bo nie zapytano o stopień wysmażenia, a preferencje przecież są różne), a dodatki i sos nie wypadają ze środka.

Wild Beef stek

Wild Beef burger

Jeśli pracujecie w okolicy Domaniewskiej, Marynarskiej czy Wynalazek, macie już dość stołówkowego jedzenia i  lubicie zjeść mięsny lunch – zajrzyjcie do Wild Beef, bo nakarmią tu Was przyzwoicie.

Wild Beef, ul. Wynalazek 3, Warszawa, Mokotów, tel. 22 875 43 39  (otwarty od 10:00 do 17:00 od poniedziałku do piątku)

 

Podsumowanie

Dzielnica: Mokotów

Kuchnia: amerykańska, burgery, steki

Ceny: do 20 zł

Typ lokalu: bar

Dodatkowe wymagania: wifi

Okazja: lunch