Zielone burgery z eko przesłaniem – Max Premium Burgers

29 sierpnia 2017

Czerwcowy weekend spędziłam w stolicy Szwecji. Zdrowe trendy w jedzeniu są tam na tyle powszechne, że widać je także w restauracjach sieciowych takich jak Max Premium Burgers. Czy takie dania jak burgery mogą być zdrowe i odpowiadać na potrzeby gości, którzy nie jedzą mięsa, glutenu albo starają się ograniczać kalorie? Czy odnajdziemy w nich smak?   

Zdrowe jedzenie jest trendy. Szukamy produktów „free from”, czyli wolnych od różnych składników, które uważamy za szkodliwe. Jemy więc bez glutenu, bez cukru, bez laktozy. Dużo osób przechodzi na dietę wegańską lub wegetariańską, a wśród mięsożerców coraz częściej pojawiają się fleksitarianie, którzy co prawda nie rezygnują z mięsa całkowicie, ale zmniejszają jego udział w posiłkach, wprowadzają bezmięsne dni w tygodniu albo spożywają je jedynie okazjonalnie. Niezależnie od tego czy podążamy za trendami czy nie, to większość z nas chce jeść zdrowo, ale jednocześnie smacznie.

Ja też staram się jadać zdrowo. Dlatego z pewnymi wątpliwościami przyjęłam zaproszenie na burgerową podróż do Szwecji do Max Premium Burgers. Co może zaoferować mi sieciówka? Burgerowe sieciówki od dawna nie są postrzegane jako zdrowe i są dalekim łukiem omijane przez wegetarian i osoby zainteresowane zdrowym odżywianiem. Do McDonald’s czy do Burger Kinga staram się nie zaglądać od dawna, a jeśli wogóle gdzieś jem burgery to tylko typu slow food, premium, ostatnio najchętniej nawet bez bułki. Wraz z grupą blogerów (Froblog, Madame Edith, Streetfood Polska i Jaja w kuchni) i dziennikarzy w czerwcu sprawdzaliśmy jak smakują szwedzkie burgery Max Premium Burgers – podobno w tej chwili najpopularniejsze burgery w Szwecji. Czy odpowiadają na trendy zdrowego jedzenia? Czy w znajdziemy tam propozycje dla tych, którzy jedzą bez glutenu, ograniczają węglowodany, czy nie jedzą mięsa? A przede wszystkim  czy odnajdziemy w nich smak?

Sztokholm

Bez glutenu, bez mięsa, bez bułki – dla każdego coś miłego

Prosto z lotniska jedziemy do niedawno otwartego lokalu w Marsta niedaleko Sztokholmu. Pozytywne wrażenie robi minimalistyczny, skandynawski design wnętrza z przewagą drewna, metalu i stonowanych kolorów. Burgery można zamówić przy kasie, a także w elektronicznych kioskach przy wejściu. Pierwsze zaskoczenie – zanim jeszcze skosztujemy dań –  to urozmaicone menu. Oprócz burgerów wołowych znajdziemy tu burgery z rybą i z kurczakiem. Jest też kilka propozycji dla wegetarian i wegan. Dla bezglutenowców jest opcja bułki bez glutenu, a dla tych którzy ograniczają węglowodany jest burger … w sałacie zamiast bułki! Do burgerów możemy wybrać zdrowe dodatki przygotowane dla osób dbających o linię, m.in. marchewki czy sałatki. Co ciekawe celem Max Premium Burgers jest zmniejszenie ilości sprzedawanych burgerów z wołowiną i zastąpienie ich innymi propozycjami – w tym wegańskimi i wegetariańskimi „zielonymi burgerami”. W menu Max Premium Burgera w Szwecji znajdziemy cztery różne wege burgery: z  serem halloumi, z oumph (specjalna masa przypominająca szarpane mięso, stworzona z ziaren soi), meksykański z fasoli, zielony z warzyw. Możliwości dopasowania burgera do swoich upodobań nie kończą się na zawartości kanapki. Każdy może być przygotowany z jednym z pięciu rodzajów dostępnego pieczywa.

Z wizytą w lokalu w Marsta

W lokalu w Marsta wita nas Richard Bergfors, właściciel i prezes sieci restauracji Max Premium Burgers, syn założycieli. Od założenia firmy w 1968 r. należy one do tej samej rodziny. Sieć liczy sobie w tej chwili 120 lokali, większość zlokalizowana jest w Szwecji, ale jej produkty zjemy także w siedmiu innych krajach.  Mamy możliwość porozmawiać z właścicielem, który jest pasjonatem burgerów i od lat jeździ po świecie w poszukiwaniu najlepszych. Richard prowadzi także własne konto na Instagramie, gdzie można śledzić jego burgerowe podróże. Zajrzyjcie na  Burgerspotting jeśli chcecie zobaczyć co ostatnio jadł 🙂 .

Max Premium Burgers z zewnątrz

Max Premium Burgers Sztokholm kasy

Max Premium Burgers Sztokholm wnętrze

Max Premium Burgers produkcja Sztokholm

Max premium Burgers Richard Bergfors

Max Premium Burgers e-kioski

Kosztujemy większości dań z menu. Wrażenie robią sosy w różnych smakach podawane do dań, do wyboru i do koloru, są zarówno łagodne jak i pikantne. Mi najbardziej smakuje pikantny kreolski i mam nadzieję, że pojawi się również w Polsce. Na stole pojawiają się mozzarella stix, skrzydełka, jalapenos faszerowane serem, nuggetsy. Pozytywnie zaskakują frytki, przygotowywane z ziemniaków w mundurkach. Mięso jest dobre, ale najbardziej przypada mi do gustu pikantny wege burger z halloumi z pomidorem, sałatą, cebulą, majonezem i salsą jalapeno. Wyjściem naprzeciw tym, którzy ograniczają pieczywo jest burger w sałacie (bez bułki), którego nie widziałam do tej pory w ofertach burgerowni. Każdy z kosztowanych burgerów jest dobrze i oryginalnie doprawiony tworząc jedno spójne danie. Po kilku kęsach czuć, że twórca przepisu przemyślał temat i wie co to znaczy smak. Na koniec w ramach deseru próbujemy owocowych shake’ów zrobionych ze świeżych owoców.

Max Premium Burgers sosy Sztokholm

Max Premium Burgers burger

Max Premium Burgers burger 2

Max Premium Burgers opakowania

Max Premium Burgers shake

Zielone burgery z eko przesłaniem

Max Premium Burgers to firma przyjazna dla środowiska naturalnego. Parę lat temu przeprowadzili badania sprawdzając wpływ działalności firmy na środowisko. Okazało się, że są odpowiedzialni za emisje aż 29.000 ton dwutlenku węgla do atmosfery rocznie.  Aby zneutralizować 100% swój wpływ na środowisko, regularnie sadzą drzewa w Ugandzie i w Malawi. Do tej pory posadzili ponad milion drzew. Ich burgery mają eko przesłanie dla konsumentów. W menu umieszczone są specjalne oznaczenia informujące o wpływie każdego z produktów na środowisko naturalne. Klient sam może zadecydować na ile jest to dla niego ważne i wybrać te, które mniej lub bardziej szkodzą środowisku. Firma skupia się na promowaniu burgerów  tzw. „zielonych”, które maja najmniej niekorzystny wpływ na klimat. Rezultaty ich działań widać w wynikach sprzedaży, bo w tej chwili jedno na trzy sprzedawane w sieci dania jest bez wołowiny. Firma postawiła sobie za cel na 2022 r osiągnięcie poziomu 50% sprzedawanych burgerów wege lub z mięsa innego niż czerwone. Co ciekawe, Max Premium Burgers w ramach swojego projektu Rethink Burgers nawołuje innych sprzedawców burgerów do przyłączenia się do nich i do oznaczania w menu wpływu produktów na środowisko, a także neutralizowania tego wpływu np. przez sadzenie drzew, czy poszerzanie menu o więcej produktów „zielonych”.

Max Premium Burgers burger w sałacie

Max Premium burgers, burger z sałatą

Max Premium Burgers wege soja

Podczas naszej wyprawy odwiedziliśmy także główną siedzibę w Sztokholmie, gdzie poznaliśmy najważniejsze osoby w firmie i mieliśmy spotkanie z Kajem Török, odpowiedzialnym za reputację i zrównoważony rozwój, a także z głównym szefem kuchni sieci Jonasem Mårtenssonem. Szef kuchni wcześniej pracował w restauracjach w Sztokholmie i Paryżu, zarządzał także kuchnią na szwedzkim dworze królewskim. Odwiedziliśmy testową kuchnię Jonasa, w której tworzy nowe kanapki i inne dania. Kuchnia przypomina tą w normalnym lokalu i dysponuje dokładnie takimi samymi urządzeniami. Mieliśmy okazję przyjrzeć  się jak powstają burgery, a także spróbować kilku takich, których nie ma jeszcze w menu. Szef kuchni – zaprezentował nam trzy kanapki, które pojawią się w menu Maxa sezonowo. Moim faworytem była znowu wege burger – kanapka Way Out Halloumi z  serem halloumi, świeżymi papryczkami jallapeno, pomidorem, awokado i karmelizowaną cebulą.  

Max Premium Burgers spotkanie w siedzibie firmy

Max Premium Burgers burgery przygotowanie

Max Premium Burgers burgery siedziba firmy

Max Premium Burgers halloumi

Max Premium Burgers tosty

Max Premium Burgers w Polsce już niedługo. Czy warto? 

Max Premium Burgers to dla mnie pozytywne zaskoczenie. Nie przypuszczałam, że sieciówka może mieć tak oryginalne, a jednocześnie smaczne burgery. W Maxie śledzą trendy oferując to czego szukają klienci i dostosowując ofertę do zmieniającego się rynku. Mamy tu do czynienia z daleko posuniętym dopasowaniem produktu do potrzeb klienta. Chcecie zjeść bez mięsa, bez bułki, a może w innym pieczywie? Proszę bardzo! To sieć, która zrozumiała, że warto pomyśleć zarówno o zdrowiu klienta jak i o środowisku naturalnym. Ja to kupuję.

Już 1 września szwedzka sieć otwiera swój pierwszy lokal w Polsce – we Wrocławiu. Kolejne otwarcia zostały zaplanowane jeszcze na 2017 rok – w Warszawie i Gdańsku. Ciekawe czym polskie menu będzie się różniło od skandynawskiego? Czy będą opcje wegetariańskie i burger bez bułki? Czy znajdzie się  w menu moja ulubiona kanapka z halloumi? Mam nadzieję, że tak, chętnie wpadnę spróbować. Jeśli menu i jakość składników w Polsce będzie na podobnym poziomie, to zdecydowanie warto zajrzeć.

Sztokholm odwiedziłam na zaproszenie agencji Hill Knowlton Strategies Poland i  firmy Max Premium Burgers.

Podsumowanie

Kuchnia: burgery