Vietnamka – tu pachnie Azją

27 listopada 2017

Coraz więcej osób chce spróbować orientalnych smaków i wybiera się do restauracji azjatyckich – wietnamskich, koreańskich czy indonezyjskich. Nie dziwią więc kolejne otwarcia miejsc kuchnią z tych regionów i tłumy wypełniające lokale po otwarciu. Czy tak będzie też z Vietnamką, nową wietnamską restauracją otwartą niedawno przy Wilczej? 

Vietnamka, nowa wietnamska restauracja otworzyła się w zagłębiu knajpianym na rogu Poznańskiej i Wilczej. Po schodkach w dół wchodzimy do wypełnionego ludźmi pomieszczenia i zdobywamy ostatni wolny stolik. Próbujemy go nawet zarezerwować wcześniej, ale okazuje się, że właściciele przeznaczyli do rezerwacji tylko część stolików, resztę pozostawiając do dyspozycji gościom wchodzącym do lokalu z ulicy. Właścicielką nowej restauracji jest Linh Nguyen, doświadczona restauratorka, twórczyni takich konceptów jak To To Pho, Shabu Shabu czy otwartej niedawno Koreanki.

Wietnamka wejście, szyld, Poznańska

Symbole Wietnamu na ścianach

Lokal jest bardzo niewielki, stoły ciasno ustawiono obok siebie. Niewielkich rozmiarów są także stoliki. Przy większym zamówieniu dania nie chcą się zmieścić na stole. Na ścianach intrygują egzotyczne kwiaty i kolorowe ptaki, symbole związane z Wietnamem. Jest tu kogutopaw (symbol narodowy Wietnamu), ważka, lotos czy bananowce. Od progu pachnie tu Azją, z kuchni i ze stolików unoszą się orientalne aromaty znane mi z azjatyckich targów. W Vietnamce pachnie azjatycką ulicą.

Pho x 3, Kozina x 2

Właścicielka Vietnamki postanowiła przybliżyć nam w swoim lokalu tradycyjną kuchnię wietnamską, jaką Wietnamczycy jadają w domu. Nie jest to kuchnia spolszczona, dopasowana do polskiego podniebienia, a taka która ucieszyłaby także Wietnamczyków. Krótka karta wypisana ręcznie na kartce A4 po polsku i angielsku podzielona jest na dwie części – przystawki i dania główne. Ale niech Was ten podział nie zwiedzie, bo przystawki wcale nie są małe i spokojnie można się nimi najeść. W menu znajdziemy spring rollsy z dorszem, ananasem, kokosem i sezamem, szarpaną wołowinę w sosie winnym, czy makaron ryżowy smażony z wołowiną i kapustą. Zjemy tu też tak rzadko spotykaną kozinę w dwóch odsłonach, a także trzy różne zupy pho – z parzoną wołowiną, z wołowiną w sosie winnym i z długo gotowaną wołowiną. W karcie są także dwa desery – kawa z jajkiem i tapioka. Wszystkie dania podane są w przepięknych kolorowych naczyniach. Na razie lokal nie ma koncesji, możemy napić się lemoniady z marakui, herbaty mrożonej z imbirem oraz limonką, kawy, a także azjatyckich napojów butelkowych.

Zupa pho uzależnia

Zaczynamy od dê tái chanh (25 zł), czyli koziny na parze z trawą, galangą i sezamem, podawaną z ziołami. Podawane na zimno mięso jest dość twarde i bez wyrazu, dopiero pikantny, orientalny sos i podane do niej zioła ratują sytuację. To danie można sobie w Vietnamce darować. Nie można za to odpuścić innej mięsnej przystawki –  bánh mì sốt vang (25 zł) czyli szarpanej wołowiny w sosie winnym podawanej z ciepłą bagietką. Danie jest aromatyczne, cudnie pachnie, a jeszcze lepiej smakuje, to wyjątkowa feeria aromatycznych ziół, przypraw i smaków. Sama potrawa jest łagodna, ale wielbiciele pikantnych smaków mogą ją jeszcze doprawić. Przystawkę jemy maczając bułkę w mięsnej potrawce pomagając sobie łyżką.

wietnamka koźlina

Cudowną i sycącą przekąską jest bánh xèo (21 zł) – naleśnik ryżowy z krewetkami, boczkiem i kiełkami podawany z ziołami. Zanim naleśnik trafi do ust należy go zawinąć w jednym z liści podanych na osobnym talerzu, dodać ziół, a następnie maczać w lekko pikantnym sosie. Spośród trzech różnych zup pho wybieramy zgodnie z rekomendacją kelnerki phở bò sốt vang (26 zł), czyli zupę pho z wołowiną w sosie winnym. Zupa podana jest ze szpikiem, ziołami, papryką i marynowanym czosnkiem. W środku znajdziemy też makaron ryżowy. Wciskam cytrynę i najpierw kosztuję zupę bez dodatkowego przyprawiania. Bulion gotowany przez kilka godzin na kościach jest lekko słodki, niesamowicie esencjonalny, z wybijającymi się mocnymi mięsnymi i winnymi nutami. Potem dodaję pikantny marynowany czosnek, paprykę i zioła. Przenoszę się kilka tysięcy kilometrów, do Azji. Ta zupa wciąga bogactwem smaków i trudno przestać ją jeść.

Wietnamka pho

Wietnamka pho 2 dodatkami, poznańska

Cieszy mnie bardzo powstawanie kolejnych azjatyckich restauracji w Warszawie. Uwielbiam Azję, tamtejszą kuchnię i chętnie wracam do jej smaków nie tylko podczas wakacji. Vietnamka to młode miejsce, ale jak na młodziaka nieźle daje sobie radę. Kuchnia jest tu niezwykle smaczna i autentyczna, dania podawane są sprawnie, a międzynarodowa obsługa sympatyczna i zorientowana w karcie. Jeśli lubicie kuchnię z tego regionu, polubicie z pewnością Vietnamkę.

Vietnamka, ul.Poznańska 7, wejście od Wilczej, tel.570 306 609

 

Podsumowanie

Dzielnica: Śródmieście

Kuchnia: wietnamska

Ceny: 20-40 zł

Typ lokalu: restauracja

Przewodnik: nowe miejsca

Okazja: babskie ploty, lunch, spotkanie z przyjaciółmi