Leniviec – leniwe pogaduchy na Poznańskiej

3 września 2011

Leniviec na PoznańskiejKawiarnia Leniviec działa dopiero od tygodnia. Umiejscowiła się na rogu Poznańskiej i Wilczej,  w okolicach, gdzie jest już kilka ciekawych miejsc, więc jest tam już po co pojechać. Niedaleko mamy Ganesh, Tel Aviv i Beirut. Leniviec czynny jest od 7.30 w tygodniu, od 9 w weekendy, więc można wpać tu również na śniadanie. Przed wejściem wystawiono kilka stolików do korzystania z ostatnich dni lata i leżaki do leniwego leniuchowania z kawą w dłoni. Zwraca uwagę designerski, dopieszczony w każdym detalu wystrój. Kolorowe dodatki, takie jak poduszki, przełamują bardziej stonowane w odcieniach meble, a całość jest estetycznie dopracowana. Na ścianach przyciąga wzrok interesująca wystawa zdjęć z byłych królestw Himalajskich, pierwsza z planowanego cyklu. Karta menu to duża tablica nad barem, gdzie znajdziemy min. kawę w różnych odmianach, smoothies, quiche, sałatki, pierogi, zupę czy ciasta.

Niektóre z tych smakołyków możemy obejrzeć przed zamówieniem, bo wystawione są w szklanej ladzie. Z ciekawostek, które tu znajdziemy, ucieszyła mnie szczególnie limonkowa Diet Coke, której nie uświadczysz w polskich sklepach. W Lenivcu nie ma obsługi kelnerskiej, zamawia się przy barze. Z menu wybieramy pozycje, których już niestety zabrakło i przy nas obsługa ściera je z tablicy.

Leniviec

Leniviec

Bierzemy, więc to, co jest. Na pewno nie skąpią tu na porcjach. Duży talerzyk oliwek  (6 zł) jest porcją, mimo pomocy moich przyjaciółek, nie do zjedzenia za jednym posiedzeniem. Kawałek quiche też do małych nie należy. Robią tu doskonałe smoothies.  Sałatka z tuńczykiem, którą zamawiam, troche rozczarowuje, ale może oczekiwałam zbyt wiele. To po prostu zwykła sałata, tuńczyk z puszki, pomidory, trochę oliwy, trochę ziół. Ciut zbyt mało urozmaicenia i  kreatywności jak dla mnie.

Leniviec

Leniviec na Poznańskiej

Leniviec na Poznańskiej

Widać za to duże starania obsługi. Leniviec to miejsce, gdzie leniwie możemy spędzić czas, popijając kawę czy smoothies  w gronie znajomych. Bo jest tu miło i sympatycznie, a atmosfera sprzyja pogaduchom i dłuższym nasiadówom. Warto zajrzeć.

Leniviec, ul. Poznańska 7

Podsumowanie

Kuchnia: międzynarodowa

Ceny: do 20 zł

Typ lokalu: bar, kawiarnia

Dodatkowe wymagania: ogródek letni, wifi

Okazja: lunch, na drinka, śniadanie, spotkanie z przyjaciółmi

6 Responses to Leniviec – leniwe pogaduchy na Poznańskiej

  1. sirokko says:

    Tłumy widzę, tłumy! Ciekawe kto zjadł to czego zabrakło? Czyżby Adam Rzadek z kolegą, których widać na foto? Żałuję, że ja już nie dostałem takiej porcji oliwek. Pewnie zabrakło!

  2. Jack says:

    Tłumów tam do tej pory nie ma. Co nie dziwi mnie bo wygórowane ceny za rzeczy, które tylko ładnie wyglądają. Nie podoba się mi!

  3. kazx says:

    eehhh jak to dobrze mieszkać w śródmieśćiu 🙂 do okoła tyle fajnych miejsc i to jeszcze w moim budynku 😉 gdybym miał mieszkać gdzieś na ursynowie, bielanach, bemowie to życie byłoby porażką

  4. tomek says:

    duzy zawód: nieprzyjemna obsługa, tarta sucha, jakby ktoś zapomniał jej wyjąć z pieca (co jest akurat mozliwe, bo czekalismy na jej odgrzanie dobre 15min), kanapka bardzo przeciętna, nawet kawa gorsza od masówki w sieciówce. jedynie swiezy sok ok (tego nie dało się zepsuc – powiedzialby Zlosliviec). koszt sniadania dla dwojga: 75zł. jest w Wawie sto fajniejszych miejsc.

  5. Jacek says:

    jeśli jeszcze działają (pewnie nie), to nie polecam. Zagubione zamówienia, pomylone, czekania na godziny… Leniviec to bardzo adekwatna nazwa, nikomu tam się nic nie chce. Miałem wrażenie, że obsłudze przeszkadzają klienci

  6. Marta says:

    Miejsce funkcjonuje nadal. Aktualnie ogródek na zewnątrz jest większy, zamówienia są też przyjmowane przy stolikach przez kelnerów i trafiłam na bardzo miłą Panią. Smoothie koleżanka oceniła jako bardzo dobre, niestety moje cappuccino było słabe a tortilla z grillowanymi warzywami i pesto dość duża, ale w smaku przeciętna. Można też było skorzystać wczoraj z „portugalskiego” bufetu, ale nie sprawdzałam 😉

Odpowiedz na „JacekAnuluj pisanie odpowiedzi