By The Way Bottega Kulinarna

17 listopada 2013

By The Way

By The Way przy Lipowej odwiedziłam po raz pierwszy ponad rok temu, tuż po otwarciu. Pod względem doznań smakowych było bardzo dobrze, ale jakość i wielkość porcji w stosunku do cen, a także sama, trochę sztywna atmosfera miejsca nie skłoniły mnie do szybkiego powrotu. Na Lipową wróciłam ponownie po roku, w tygodniu, w porze lunchowej. Lokal co prawda w godzinach obiadowych nie jest tak wypełniony jak sąsiadujący z nim SAM, ale kilka stolików jest zajętych. Kilka par, wolne zawody, trzy kobiety na spotkaniu biznesowym, kilku garniturowców, którzy wyskoczyli z biura, a także młoda para z dzieckiem w wózku to dzisiejsi lunchowi goście restauracji. Większość  z nich jest po trzydziestce.  Z tego co obserwuję to głównie zamawiają dzisiejszy zestaw lunchowy – zupę z pieczonych buraków i kurczaka z warzywami (27 zł).

Lokal od mojej poprzedniej wizyty przeżył lekkie zmiany w wystroju. Zniknęły czarne tablice z wypisanym menu, a w ich miejsce powieszono grafiki. Pojawiły się też szafy z winem. Zrobiło się mniej kawiarnianie, bardziej restauracyjnie i elegancko. Przez dłuższą chwilę przyglądam się fascynującym małym figurkom zawieszonym na ścianie – to dzieła stworzone przez grupę Formazon.

By The Way

By The Way

Zamawiamy jeden zestaw lunchowy, pozostałe dania dla urozmaicenia wybieramy z karty. Karta jest zwięzła i kreatywna. Wiele dań intryguje. Rillette z kaczki, marynowany burak czy polędwica z jelenia brzmią zachęcająco. Wszystkie dania to autorskie propozycje szefa kuchni Szymona Althamera.

Rozpoczynamy od dzisiejszej propozycji lunchowej, Zupy z buraka pieczonego w soli o cudnym malinowym kolorze. Łyżka za łyżką znika z talerza z niewiarygodna prędkością krem o aksamitnej konsystencji, lekko słodkim smaku, podkręcony lekko oliwą dla wyrazistości. To zupa prosta w pomyśle, a w wykonaniu wykwintna. Fantastyczny początek.

Kalmary baby na puree z dyni z marynowanym imbirem (37 zł)  to bardzo widowiskowe danie. Kalmary zostały usmażone krótko na maśle, do idealnej miękkości, a podane na dyniowym puree. Delikatne dyniowe puree zostało ciekawie przełamane pikantnym marynowanym imbirem. To wybitnie smaczne danie.

By The Way

By The Way

By The Way

Dalej też jest nieźle, ale nie idealnie. Kurczak z warzywami na selerowym puree, danie lunchowe  w wiosennych kolorach jest przygotowane bez zarzutu, kurczak mięciutki, soczysty, udane warzywne pure i pocięte na paski ugotowane na chrupko warzywa. Daniu brakuje jednak jakieś mocniejszej nuty, jest dość płaskie w smaku. Ale jak na propozycję lunchową  daje radę.

Z dań głównych z karty standardowej wybieram Sandacza smażonego z rydzami na maśle, pianą z boczku, ziemniakiem i chrzanowym creme fraiche (59 zł).  Ryba ma lekko przypieczoną, chrupiącą skórkę, jest miękka, soczysta, taka jak trzeba. Towarzyszące jej dodatki budzą we mnie mieszane uczucia. Rydz na maśle to wyśmienity towarzysz ryby, z kolei piana z boczku jest tak słona, że nie jest to przyjemna część dania, ze słonością zdecydowanie przesadzono. Zamiast wymienionego w opisie dania chrzanowego creme fraiche, chlapnięto na talerz trochę gęstej śmietany, na pewno bez chrzanowej nuty. Ciekawszy już jest ziemniak w postaci krokieta.. Sama ryba jest bardzo udana, dodatki wymagają dopracowania.

By The Way

Na koniec kosztuję polecony przez kelnera deser – Crumble ze śliwką, migdałami i lodami cynamonowymi z mascarpone (22 zł). Nabieram na widelec chrupiące kawałki słodkiego ciasta, słodkie lody i kontrastujące kwaskowate śliwki. To wyjątkowo dobry deser.

By The Way Bottega z pewnością nie należy do miejsc zwyczajnych jeśli chodzi o kuchnię. Ciekawa karta, prezentacja dań wyrastająca ponad przeciętność i ciekawe połączenia smakowe czynią to miejsce wartym ponownego odwiedzenia, mimo że nie wszystko było idealne.

By The Way Bottega Kulinarna, ul.Lipowa 7a, Warszawa, Śródmieście,  (UWAGA! Restauracja zamknięta !)

Podsumowanie