Bistro pod Sowami – nowe smaki Starej Pragi

12 kwietnia 2018

Bistro pod Sowami otwarte jesienią w odrestaurowanej kamienicy Massalskich na Pradze Północ zaciekawia wystrojem nawiązującym do lat 20 tych poprzedniego wieku oraz młodym, ambitnym szefem kuchni za sterami. Jemy w bistro raz, drugi, trzeci i jeszcze kolejny… Sprawdzamy jak smakuje nowa polska kuchnia na Starej Pradze. 

Bistro Pod Sowami, nowe bistro z ambicjami, wybrało sobie lokalizację nieoczywistą poza ścisłym centrum, na Pradze Północ, przy ulicy Okrzei. Restauracja mieści się w gruntownie odnowionej secesyjnej Kamienicy Massalskich, zwanej  też Kamienicą pod Sowami ze względu na kamienne ptaki zdobiące ostatnią kondygnację budynku. Szefem kuchni w nowej restauracji jest Damian Wajda, utalentowany młody szef kuchni, który prezentuje tu swoje autorskie menu. Moje pierwsze spotkanie z kuchnią Damiana w restauracji Salina w Bochni wzbudziło u mnie mieszane uczucia. Z jednej strony ciężko było przeboleć deser przypominający kartę do gry, o smaku, który na szczęście szybko zapomniałam… Z drugiej strony do dziś pamiętam wyśmienitą zupę szczawiową, którą zaserwował nam na lunch. Od tego czasu minęło już prawie dwa lata. W zeszłym roku Damian Wajda pojawił się w Warszawie, gdzie szefował kuchni restauracji Nowa Próżna, która zamknęła się w lipcu zeszłego roku. Ja niestety nie zdążyłam spróbować tam dań w jego wykonaniu. Szef występuje także w aktualnej edycji Top Chefa, choć akurat to nie jest dla mnie wyznacznikiem umiejętności. Wolę je sama sprawdzić.

Bistronomia we wnętrzu i cenach

Bistro pod Sowami to przestronne, eleganckie wnętrza, z wysokimi oknami, które nie odcinają nas, a wręcz zapraszają do eksplorowania Starej Pragi.  Wystrój restauracji ma w założeniu właścicieli nawiązywać do lat 20. poprzedniego wieku, do czasów z których pochodzi kamienica. Dominują tu stonowane, raczej ciemne barwy – szarości, czernie, granaty. Wnętrze ociepla stylowe oświetlenie, drewniane stoły czy kwiaty zwisające pod sufitem.  Jednocześnie nie jest tu sztywno, nie ma obrusów na stołach i nie trzeba się specjalnie przebierać żeby tu zjeść. Z głośników płynie przyjemny, nastrojowy jazz, który świetnie się zgrywa z klimatycznym wnętrzem. Pomyślano również o rodzinach z dziećmi, dla których stworzono niewielki kącik zabaw. Ceny dań zgodne są z ideą bistronomii, za dobrą cenę dostaniemy tu dania ze zdecydowanie wyższej półki. Dania główne nie przekraczają 50 zł, a menu degustacyjne kosztuje 80 zł za 8 dań. Ceny win są również bardzo przyzwoite, za kieliszek zapłacimy już od 12 złotych, a najtańsza butelka kosztuje 60 zł, co ciekawe w karcie znajdziemy prawie 20 win  w cenie do 100 zł za butelkę.

Bistro pod Sowami wnętrze

Bistro pod Sowami ludzie

Bistro pod Sowami kanapy

Bistro pod Sowami wnetrze calosc

Dania z autorskiej karty

Karta dań oparta jest o polskie produkty i klasyczne – choć nie zawsze oczywiste – połączenia. Są tu dania z dziczyzny, ryb słodkowodnych, dzikiego ptactwa. Możemy także skosztować polskich serów czy własnej roboty wędlin. Bistro odwiedzam kilkukrotnie – po raz pierwszy niedługo po otwarciu, a kolejne wizyty mają miejsce parę miesięcy później. Mam okazję obserwować ewolucję menu, wyglądu i smaku dań, które z każdą wizytą prezentują się coraz lepiej, a w smaku są coraz ciekawsze. Wyjątkowy i uzależniający jest esencjonalny bulion z kiszonej kapusty z ziemniakami z ogniska (15 zł), z kwaśnymi i truflowymi nutami, pełny umami, ciężko się od niego oderwać. Do tego idealnie upieczone ziemniaki z chrupiącą skórką i dymnym posmakiem. Niby niesłychanie proste danie, ale tak niewielu je proponuje. Nie ustępuje mu wybitny por z sosem porowym i kremem z sera bursztyn (27 zł), niezwykle kremowy, z dodatkiem oliwy szczypiorkowej i zaostrzającej smak musztardy francuskiej, idealnie przygotowany i rozpływający się w ustach. Z mięsnych dań głównych warto sięgnąć po modelowe, soczyste i miękkie żebro wołowe w aromacie dębu w demi glace cebulowym, fermentowanym pasternakiem i kremem z boczku (48 zł) ze słodką glazurą. Jeśli nie macie akurat ochoty na mięso, to spróbujcie koniecznie zachwycającej kremowej kaszy pęczak, z oscypkiem, liśćmi porzeczki i naparem z runa leśnego (34 zł) – danie w strukturze przypomina risotto, dodatkowej przyjemności dostarcza chrupiący popcorn z kaszy, a wędzonych nut – oscypek.

Bistro pod Sowami bulion z kiszonej kapusty

Bistro pod Sowami żebro

Bistro pod Sowami pęczak

Menu degustacyjne

Jeśli chcecie poznać pełen wachlarz możliwości szefa kuchni najlepiej zamówić menu degustacyjne. Częściowo pokrywa się ono z daniami z karty, ale część dań jest zupełnie innych. Menu degustacyjne w Bistro pod Sowami ulega ciągłej transformacji. Parę miesięcy temu kosztujemy 15 mini dań w cenie 60 zł, kolejnym razem jest to już 8 dań (ale sporo większych) w cenie 80 zł. Zdecydowanie wolę tę drugą opcję, gdzie można lepiej zrozumieć każde z dań i zapamiętać je na dłużej. To jednocześnie najtańsze menu degustacyjne w Warszawie. Wśród 15 propozycji kilka jest dobrych, kilka gorszych, a kilka wybitnych. Kosztowane parę miesięcy później ośmiodaniowe menu jest już dopracowane do perfekcji. Nie ma praktycznie dania, o którym można było by powiedzieć coś złego, ale oczywiście mam swoje ulubione smaki. W czołówce jest na pewno wykwintna karmelizowana cebula z bulionem cebulowym, czyli esencjonalny wywar z cebuli o przyjemnych słodkawych nutach z chrupiącą karmelizowaną cebulą. Cebuli depcze po piętach por w sosie porowym, który zamawialiśmy już wcześniej z karty. Oba dania to imponująca koncentracja smaków i świetny pokaz  umiejętności kucharza. Ciekawą, a jednocześnie lekką propozycją jest sałata rzymska w sosie z zielonej sałaty. Połączenie sałaty rzymskiej, sosu z sałaty masłowej i oliwy szczypiorkowej  to przyjemne i odświeżające doświadczenie. Mocnym elementem menu jest także idealnie przygotowany i przyprawiony tatar z gęsi z majonezem szczypiorkowym z gorczycą, ogórkiem, kurkami. Świetnie wykonany jest sandacz z chrupiącą skórką i soczystym mięsem podany w sosie z wędzonego pstrąga z ogonem wołowym zawiniętym w naleśnik. Warto także wspomnieć o perfekcyjnym wędzonym policzku wieprzowym z musztardą jabłkową. Dodatek owocowej musztardy robi na mnie takie wrażenie, że kupuję słoiczek do domu na wynos.

Bistro pod Sowami cebula

Bistro pod Sowami por z sosem porowym

Bistro pod Sowami sałata rzymska

Bistro pod Sowami ryba

Bistro pod sowami tatar

Bistro pod Sowami sandacz

Bistro pod Sowami deser

Bistro pod Sowami ma to wszystko, co idealne bistro mieć powinno – wyśmienitą  kuchnię, bazującą na dobrych, polskich składnikach, ambitnego szefa kuchni, niezobowiązująca atmosferę, miłą obsługę, a także idealny stosunek jakości do ceny. Szef kuchni serwuje pięknie skomponowane dania – nieprzekombinowane w prezentacji i wyśmienite w smaku, idealnie łącząc tradycje polskiej kuchni z współczesną formą podania i światowymi inspiracjami. To doskonałe miejsce na obiad czy kolację w otoczeniu starej Pragi, w tej chwili jedno z moich ulubionych. Bistro pod Sowami zmienia menu dość regularnie, w momencie kiedy piszę te słowa, tydzień po mojej ostatniej wizycie, sporo już w karcie nowych dań. Nowe propozycje w karcie i regularna jej zmiana cieszą mnie bardzo, to bardzo dobry pretekst do kolejnych wizyt i  śledzenia dalszych postępów zdolnego szefa kuchni.

Bistro pod Sowami, ul.  Okrzei 26,Warszawa, Praga Północ, tel. 511 795 030