Pompon – kawiarnia dla dzieci z eko kuchnią

27 grudnia 2011

PomponPompon to nowa kawiarnia prowadzona przez trzy energiczne mamy. Otworzyły ją w wyniku bezowocnych poszukiwań  idealnego miejsca dla rodziców z dziećmi, takiego, gdzie można nie  tylko miło spędzać czas na radosnej zabawie i zajęciach edukacyjnych, ale także zjeść coś smacznego i zdrowego.

Jeszcze przed otwarciem, zaintrygowała mnie ich strona www, do której dotarłam przez Facebookowy profil Pompona. Jest po prostu zachwycająca graficznie. Mogłabym ją oprawić w ramki i powiesić na ścianie. Do tego ekologiczne menu z elementami hinduskimi, a także rozkręcający lokal kulinarnie Ryszard Majewski, który wiele lat szefował kuchni Blue Cactusa. Nie mogłam ominąć tego miejsca. Byłam tam już następnego dnia po otwarciu.

Jest niedzielne popołudnie. Ruch na ulicach nie jest duży, ale trochę czasu zajmuje nam znalezienie miejsca do parkowania – bezpośrednio przed kawiarnią nie można zaparkować. Dopiero po wyjściu widzimy, że można było postawić samochód po drugiej stronie ulicy. Szybko zauważamy główny minus Pompona jako kawiarni dla rodziców i małych dzieci – to brak podjazdu dla wózków. Mamy z maluchami muszą się trochę natrudzić, żeby wspiąć się z wózkiem i dzieckiem po trzech wysokich schodkach. Jeśli to możliwe, lepiej zostawić wózek w samochodzie.

Już przez okno widzę, że miejsce jest pełne ludzi. Na szczęście znajdujemy wolny stolik, a popołudnie w Pomponie rozpoczynamy od rozłożenia bambetli na ławie wzdłuż długiego okna i zamówienia czegoś do jedzenia. W oczekiwaniu na dania, zwiedzamy lokal.

Pompon

Na ścianach intrygują cudne, kolorowe grafiki z leśnymi, bajkowymi postaciami, które znam już z internetowej strony lokalu. Pompon ma prosty jasny wystrój, stonowane kolory ścian i mebli.  Kilkanaście stołów ustawiono w okolicach baru, kilka stoi tuż przy strefie dla najmłodszych.

To co wyróżnia Pompon na tle innych kawiarniano-restauracyjnych miejsc dla rodziców z dziećmi, to dużo większa powierzchnia. Jest tu mnóstwo miejsca do biegania dla małych i większych nóżek.  Lokal podzielony jest na specjalne strefy dla dzieci w różnym wieku . Jest tu oddzielna przestrzeń dla maluchów raczkujących i stawiających pierwsze kroki. Znajdą w niej sporo ciekawych zabawek, którymi mogą się zająć, kiedy jemy i konwersujemy z innymi rodzicami. Powierzchnia tej strefy ma być docelowo chyba zamknięta, ale kiedy tam jesteśmy brakuje zamykającej barierki.

Pompon

Nasz Smakuś po chwili spędzonej z kolorowymi zabawkami, wykorzystuje okazję i  zwiewa do strefy przeznaczonej dla większych dzieci. A jest gdzie uciekać, bo strefa dla starszych dzieci ma największą powierzchnię. Najbardziej fascynująca jest zjeżdżalnia i schody, po których nasz synek wspina się z szybkością światła, zmuszając nas do różnych przedziwnych akrobacji podczas pościgu. Schody, po których ucieka, prowadzą do drewnianych domków na drzewach,  wiszącego mostu i dwóch zjeżdżalni. Jedną z nich zjeżdża do osobnej salki z małymi domkami, w których można się bawić i chować. Jest tam m.in. kuchnia, sklep, warsztat  samochodowy. Po prostu raj dla maluchów. Mali goście Pompona mogą się także wyżyć artystycznie malując do woli kolorowymi kredami  po specjalnej ścianie. W drugim końcu lokalu ulokowano salę dla najstarszych dzieci, zagrają tu w różne gry telewizyjne i planszowe.

Pompon

Pompon

W kilku osobnych salach umieszczonych w okolicach baru, będą odbywać się warsztaty i zajęcia plastyczne, muzyczne i ruchowe dla dzieci. W tych salkach można też urządzić pociechom urodziny. Jest tu także mały kącik sklepowy, gdzie są do kupienia oryginalne zabawki, a także akcesoria i ubrania dla mam. W specjalnie wydzielonym Spa mamy mogą się relaksować na zabiegach kosmetycznych, gdy ekipa Pompona zajmie się dziećmi.

Menu Pompona to kuchnia slow food z hinduskimi akcentami. Wszystkie dania powstają na bazie organicznych produktów. Rodzice zjedzą tu ekologiczne sałaty, domowe makarony, zupy, przystawki na zimno i na gorąco, a także dania kuchni hinduskiej.  Ceny są tu bardzo przyzwoite, makarony czy dania główne zjemy w cenie 18-24 zł. Specjalne menu przygotowano oczywiście dla dzieci, które w Pomponie zjedzą min. zupę pomidorową, rosół z makaronem, kotleciki z indyka  czy racuchy z jabłkiem. Karta wypisywana codziennie kredą na dużej tablicy nad barem jest krótka i ma często się zmieniać dostosowując do pory roku i dostępności sezonowych produktów.

Pompon

Zamawiamy dania zarówno dla siebie jak i dla Smakusia. Dla niego wybieramy polecane przez sympatycznego kelnera Racuchy z jabłkami (10 zł). No coż, ja akurat nie jestem wielką fanką placków, ale te w Pomponie są zdecydowanie najlepsze jakie jadłam w życiu (zaraz po tych mojej mamy oczywiście). Na szczęście Smakuś, który zaczął podwieczorek od banana, daje radę zjeść tylko jeden  placek, więc drugim możemy podzielić się z Patem. Placki jako danie dla tych najmłodszych mają  jeden minus, jabłka są nie końca obrane wiec muszę  wyskubywać kawałki skórek, przed podaniem dziecku.

Pompon

Dla siebie zamawiam Butter Chicken (22 zł)  czyli znaną na całym świecie potrawę kuchni hinduskiej. Kurczaka dusi się w maśle, jogurcie i pomidorach oraz mnóstwie przypraw i podaje najczęściej z ryżem. Nie znam się na kuchni hinduskiej, więc nie będę tu oceniać podobieństwa Butter Chicken serwowanego w Pomponie  do oryginału. Potrawa, którą dostaję, już na pierwszy rzut oka  zachwyca pięknym czerwonym kolorem, ma także aksamitną kremowo-maślaną konsystencję. Gdy do tego dodać pozostałe wrażenia, mamy danie o wyrazistym smaku i wspaniałym aromacie egzotycznych przypraw. Butter chicken jest doskonały, choć spodziewałam się, że będzie dużo bardziej pikantny.

Pompon

Quesadilla z kurczakiem czyli danie kuchni meksykańskiej , które zamawiam później, to dwa kawałki tortilli wypełnionej grillowanym kurczakiem i ciągnącym serem. Danie jest lekko przyprawione, chrupiące, jest świetne, ale byłoby  genialne gdyby towarzyszyła mu salsa z pomidorów,  guacamole  lub choćby kwaśna śmietana. Zabrakło mi trochę tego typowego dla tego dania dodatku .

Pompon

Pat, od dawna wielki wielbiciel cypryjskiego sera halloumi nie byłby sobą, gdyby nie wybrał z menu właśnie dania z tym składnikiem. Jego sałatka z grillowanym serem halloumi (20 zł) nie tylko pięknie się prezentuje, ale także nieźle smakuje. Halloumi , to nietypowy ser, bo wrzucony na grilla, zamiast się roztopić, apetycznie się rumieni. Taki zarumieniony ser ułożony na szczycie sałatki jest słony, jędrny i soczysty. Świetnie komponuje się z kwaśnymi pomidorami i winogronami, lekko słodkimi orzechami i pikantną rukolą.

Pompon

Po skończonej uczcie przenosimy się do strefy zabaw towarzysząc Smakusiowi w radosnych harcach. Pompon to wesoła kraina dla rodzin z dziećmi, w której nie zapomniano również o rodzicach i ich kulinarnych potrzebach. To miejsce z pozytywną energią, gdzie Maluchy mogą szaleć na całego wśród mnogości atrakcji, zabawek i towarzystwa innych dzieci.  Nasz Smakuś zadomowił się w Pomponie, tak, że opuszczając lokal wpadł w wielką rozpacz. Nie  pozostaje nam więc nic innego, jak wrócić tu niebawem. Po kolejną szaloną zabawę, a także na pyszne slow foodowe jedzenie.

A na koniec zamiast osobnego wpisu z cyklu Baby Menu, moja ocena Pompona pod względem przyjazności dla rodzin z dziećmi:

Menu dla dzieci  : TAK  – 3/3 pkt  (w menu dla dzieci: rosół, pomidorowa, pulpeciki z indyka, racuchy z jabłkiem, eko nuggetsy z kurczaka, makaron z sosem pomidorowym, tosty z szynką i serem, tosty z dżemem i nutellą, naleśniki z bananem i nutellą)

Fotelik dla dziecka: TAK   – 3/3 pkt 

Kącik do zabawy / zabawki :  TAK     – 3/3 pkt  (3 specjalne strefy zabaw dedykowane dzieciom w różnym wieku, szczegółowy opis powyżej)

Przewijak: TAK    – 1/1 pkt

Inne plusy:  TAK –  1/1 pkt (rewelacyjne podejście do dzieci, duża przestrzeń, Spa dla Mam, warsztaty dla dzieci i rodziców, dobre miejsce żeby urządzić dziecku urodziny, można ostawić dziecko pod opieką opiekunki i pojść do Spa lub na zakupy)

Dodatkowe informacje:

– problem z wjechaniem wózkiem, nie ma podjazdu, trzeba wdrapać się na 3 dość wysokie schodki

Ogólna Ocena Baby Menu: 11/11  pkt

.

Pompon, ul. Młynarska  13, tel. (+48) 692 145 154

.

Więcej zdjęć z naszej wizyty w Pomponie znajdziesz na Fanpagu Restaurantica.pl na Facebooku.

Mój ranking restauracji przyjaznych dzieciom i opis ocenianych kryteriów: Baby Menu

Zobacz także:

Dziecinada – miejsce gdzie dzieci zapominają o rodzicach

Nowe miejsca w Warszawie

Baby Menu – ranking restauracji przyjaznych dzieciom

Podsumowanie

Dzielnica: Wola

Kuchnia: międzynarodowa

Ceny: 20-40 zł

Typ lokalu: klubokawiarnia

Dodatkowe wymagania: kącik zabaw dla dzieci, lokal przyjazny dzieciom, menu dla dzieci, przewijak, wifi

Okazja: lunch, z dziećmi

14 Responses to Pompon – kawiarnia dla dzieci z eko kuchnią

  1. casparee says:

    wjechać wózkiem juz mozna.

    • ula says:

      rewelacja:)

      powiem krótko, szukałam miejsca gdzie możemy się spotkać na babskim spotkaniu zarówno mamy jak i nie mamy i tak aby wszystkim było dobrze – czyli miejsce do zabaw plus dobre jedzonko i atmosfera dla wszystkich. Do tego super lokalizacja, w końcu coś się pojawiło na woli i okolicach! przepiękny design wszystkiego…od miejsca do zabaw, przez wizytówki po książeczki, zabawki itp…naprawdę inspirujące miejsce. a jedzenie…PYCHA! sałatki niespotykane, nie zwyczajne ale pyszności, kanapki ogromne i pyszne nie wspomnę o lodach w granulkach i wyciskanych sokach! polecam polecam polecam !!!!

  2. rozczarowana says:

    byliśmy dzisiaj w POMPONIE- KATASTROFA, czyli brak miejsc, dziecko miało isc na zajecia za 30zł., w efekcie nie poszło, było niezainteresowane, my jako czekający rodzice, nie mielismy gdzie usiaść, ciasno, głośno. jedzenie wyglądało na pyszne- ale cóż miałam jeść na stojąco z małym dzieckiem u boku? raczej w tłoczny dzień-niedziela i sobota nie polecam , chyba ze o 10 ktoś zajmie miejsce, -ale sądzę że jest więcej fajniej zorganizowanych miejsc.Wiecej nie pójdziemy. Myślę ze jest to miejsce dla dzieci max do 5 lat, a te maluchy trzeba pilnowac aby gdzies po drodze ciasnoty nie poturbowały się.

  3. beata says:

    nas dzisiejsza wizyta w Pomponie zachwyciła! zjedliśmy dobry obiad: ja łosoś w sosie cytrynowym, mąż polędwiczki z malinami, a córka – racuchy. wszystko w rozsądnych cenach – nasze dania po 26zł, a córki 10zł. potem córka lat 7 szalała na zjeżdżalniach i w wysokich domkach, a my oddaliśmy się prasówce (mają ogromny wybór!), popijając wyborną latte i słuchając jazzu.
    rzeczywiscie praktycznie wszystkie stoliki zajęte i obsługa sprawnie pomagała gościom w znalezieniu miejsca. nie było tłoku. podobało się nam. podobało sie córce. będziemy wracać!

  4. Jacek says:

    Mam nieszczęście mieszkać nad Pomponem. Smród z tego lokalu codziennie zatruwa nam życie. Właścicielki nie reagują na prośby o zaprzestanie smrodzenia. Co najciekawsze, Pompon nie ma zezwolenia na działalność restauracyjną, a tylko na korzystanie z cateringu.
    Właścicielki jednak całkowicie to ignorują i gotują sobie w najlepsze. Wietrzenie lokalu odbywa się przez okna – sami sobie wyobraźcie co tu mamy.
    Właścicielki nie reagują na skargi i prośby o zaprzestanie uprzykrzania życia mieszkańcom – taka już nowobogackich cecha, ze o innych nie myślą.
    Dla nas Pompon = bardzo śmierdzący problem.

  5. Marek says:

    Ja dla odmiany jestem właścicielem restauracji na Starówce i niestety trafiłem na podobnego mieszkańca jak pan Jacek, który z zazdrości o sukces restauracji, próbuje robić złośliwości. Mam nadzieję, że prawo dotyczące zagospodarowania wkrótce się zmieni i wszędzie na parterach budynków w Warszawie – będa kawiarnie i restauracje, podobnie jak w innych miastach zachodniej Europy. I Warszawa zacznie w końcu żyć!!
    Tymczasem trzymam kciuki za sukces Pompona, który ożywił Wolę, na której mieszkam. Oby wiecej takich miejsc ze smacznym jedzeniem i dobra obsługą!
    Dziewczyny, trzymajcie tak dalej!:-)

  6. Julka says:

    Mnie zaciekawila uwaga o skórce od jabłka w racuchach. Ileż lat może mieć dziecko, że racuchy zjeść może (więc raczej nie niemowlę), a skórki od jabłka już nie..?

  7. restaurantica says:

    Dziecko miało rok wtedy. a skorki od jablka balam się mu dac… czy mialam racje… nie wiem…

  8. Agnieszka says:

    dzien dobry
    odwiedzilismy Pompona w ostatnia niedziele razem z naszymi dziecmi (2,5 i 0,5)
    wybralismy sie na obiad i dla poznania nowego miejsca (mieszkamy calkiem niedaleko)
    Pompon podobal nam sie ogromnie
    nie bylo zadnych problemow ze stolikiem
    obsluga przemila. nie ukrywamy ze lubimy zawsze w nowym miejscu pytac co nam polecaja, zeby zobaczyc jak rozmawiaja z klientem i czy ich sztandarowe dania sa rzeczywiscie pyszne – w obydwu przypadkach nie zawiodlismy sie 🙂
    jedzonko bylo swieze, przepyszne i niesztampowe
    miejsce dla zabaw dzieci jest fantastyczne – niesamowicie duzo miejsca, bezpieczne, ogromnie duzo zabawek, a zabawki bardzo ciekawe, nasza corka mocno protestowala gdy wychodzilismy stamtad
    bylo takze miejsce dla malych dzieci, ktore jeszcze nie chodza, ogrodzone malym plotkiem
    wszystkie pomieszenia sa niesamowicie czyste, a cala restauracja urzadzona z niesamowitym gustem
    na pewno bedziemy odwiedzac to miejsce, swietnie sie tam czulismy i odpoczelismy

    przyznam ze jeszcze nigdy nie pisalismy komentarzy, ale niektore powyzsze wypowiedzi krytyczne zdenerwowaly nas. jesli w restauracji nie bylo miejsca to najlepsza reklama dla tego miejsca

    mamy nadzieje ze zajecia dla dzieci okaza sie rownie ciekawe

    pozdrawiamy wszystkie osoby pracujace w tym miejscu, zyczac powodzenia i samych zadowolonych klientow

  9. Gabriela says:

    Super miejsce dla dzieci i rodziców, którzy chcą połączyć możliwość zjedzenia czegoś pysznego oraz zabawy. Miejsce super przystosowane dla dzieci: krzesełka do jedzenia, przewijak, miejsce do zabawy i biegania dla dzieci. Super miła obsługa, jedyny minus to ceny(obiad dla dwojga dorosłych i dwójki dzieci ok.140 zł).Polecam!

  10. Iv says:

    Bardzo fajne miejsce, ale chyba najlepiej jest tam do południa, gdy jest mało dzieci, a dla dorosłych dużo stolików do wyboru:) Świetne zabawki, dużo przestrzeni dla dziecka, dobra kawa i pyszne placki z jabłkami (może troszkę za bardzo tłuste). Moja córka bardzo lubi tam chodzić:D

  11. Ewelina says:

    Witam,
    zadziwiające jest jak ludzka zazdrość nie zna granic.Lepiej trzymać maluchy w domach, dawać im obiady ze słoika, racuszki z proszku… fajne:)
    Jeżeli zapach świeżych obiadów, deserów itp. sprawia tyle kłopotów to może warto pomyśleć o przeprowadzce na wieś-tylko pytanie czy psia kupa, czy krowy też nie będzie robiła problemu??:))
    Ludzie zastanówcie się nad postami które umieszczacie na stronach ludzi twórczych!znam to miejsce i uwielbiam!
    Pozdrawiamy dziewczyny!!!
    Jesteście najlepsze w tym co robicie!!!!!

  12. Edyta says:

    Zrobilismy chrzciny w Pomponie i byla to nasza najlepsza decyzja! Dzieciaki pod okiem animatorki bawily sie doskonale. Sala zabaw miala tyle do zaoferowania, ze dzieciaki doslownie tam „ginely”:-) Jedzenie swieze, smaczne i w przystepnej cenie – smakowalo calej rodzinie. Obsluga dbala o nas i sprawdzala czujnie, czy nic nam nie brakuje. Polecam szczerze!

  13. aga says:

    miejsce bardzo fajne, klimatyczne. jednak bardzo zraziły mnie trzy rzeczy:
    – opłata 5 pln od dziecka za możliwość zabawy. byłam w wielu kawiarniach dla rodziców w polsce i europie i po raz pierwszy spotkałam się z czymś takim. rozumiem opłaty w salach zabaw, ale w kawiarni jest ona dla mnie nieuzasadniona
    – widniejące wszędzie tabliczki o tym czego nie wolno. bawiące się tam dzieci i tak nie potrafią czytać więc jeśli to komunikat dla nich to mógłby być w formie obrazkowej. a jeśli dla rodziców to wystarczyłaby jedna z regulaminem
    – nafoszona i niemiła obsługa – to niestety nie było jednorazowe, ale spotkałam się z tym podczas każdej z dwóch wizyt w pomponie. nie oczekuję całowania po rękach, ale jeśli przychodzę gdzieś i za coś płacę, to wolałabym by nie robiono mi łaski, że jestem w ogóle obsługiwana

Odpowiedz na „EdytaAnuluj pisanie odpowiedzi