Varso Vie

22 lutego 2015

Już od dawna marzyłam o tym, że po placu Zbawiciela boom gastronomiczny obejmie wreszcie plac Konstytucji. Takie miejsce, taki potencjał, a nadal na brak obfitości różnorodnych form gastronomicznych można sobie ponarzekać. Varso Vie, nową restaurację z polską kuchnią otwarto tuż przy galerii Desa. Kuchnia polska – ale nie w odsłonie ciężkiej i tradycyjnej – zachęciła mnie, żeby zajrzeć tu w niedzielne popołudnie. Już z daleka widać neon z logiem restauracji. Cieszy, że neony szturmem wracają na ulice, bo miasto nam pięknieje. Przestronne wnętrze to trzy pomieszczenia z niewielkimi stolikami, a w jednym z nich bar z otwartą kuchnią. Proste, nowoczesne meble wypełniają jasne wnętrza. Do środka wpada dużo światła dzięki wielkim oknom pozwalającym obserwować co się dzieje na placu Konstytucji. Varso Vie to nie tylko restauracja, ale i galeria. Obrazy, które możemy podziwiać na ścianach są również do kupienia, wiec można stąd wyjść nie tylko z pełnym brzuchem, ale i ze sztuką za pazuchą.

Varso Vie wnętrze

Menu nie oszałamia liczbą dań – mieszczą się na jednej stronie podawanej w drewnianej oprawie karty. Znajdziemy w niej takie polskie smaki jak: pierogi z gęsiną, tatar czy ozorki. Wśród dań głównych zaciekawiają nie tak powszechne w restauracjach z kuchnią polską: ligawa, jesiotr, jagnięcia, gęś czy królik. Specjalne ukłony należą się Varso Vie za oddzielną kartę dla dzieci, która poza tym, że zawiera pięć różnych dań dla najmłodszych, to jest po prostu dwustronną kolorowanką podawaną w zestawie z kredkami. Niby proste i nietrudne do zrobienia, ale nadal w restauracjach warszawskich to rzadkość.

Varso Vie bar

Varso Vie obrazy

Najpierw kosztuję plastrów kaczki smażonych na różowo podanych na pieczonym buraku mieszanych sałatach z sosem malinowym (28 zł). Mięso jest soczyste, różowe, wyśmienite. Kaczce towarzyszy cieniutko pokrojone carpaccio z buraków i sałaty skropione sosem malinowym. Dostojnie, a zarazem zawadiacko prezentują się Flaki po warszawsku z pulpetami i parmezanem (14 zł) przyozdobione żółtym serem i z dobrze przyprawionymi pulpecikami o wyrazistym smaku. To treściwa, rozgrzewająca zupa, obfita w smaki, uzależniająca.

VarsoVie flaki po Warszawsku

Varso Vie kaczka

Jeśli chodzi o dania główne, to zdajemy się na rekomendację kelnera. Mięciutki, lekki Jesiotr duszony w maśle (63 zł) rozpływa się w ustach oddając mocno maślany smak. Podany jest na chrupiącej fasolce szparagowej, razem z którą tworzy bardzo udane danie. Danie byłoby perfekcyjne gdyby nie „oldschoolowe” przybranie z kiełków, a kiełkom pacniętym tu i ówdzie na talerzu w restauracji od dawna mówimy zdecydowane „nie!”. Druga podpowiedź kelnera jagnięca biodrówka (59 zł) również jest strzałem w dziesiątkę. Jagnięce mięso jest soczyste i miękkie, a w kompozycji z puree z selera, szalotką i sosem miętowym tworzy znakomite danie. Niestety znów prezencję zakłócają kiełki.

Varso Vie jesiotr

Varso Vie jagnięcina

Varso Vie przy placu Konstytucji odwiedzam drugiego dnia po otwarciu, ale już wszystko gra jak w zegarku: obsługa jest sympatyczna i profesjonalna, zna kartę i potrafi sporo powiedzieć o serwowanych daniach. Kiedy wiele nowych miejsc potrzebuje czasu na dotarcie się, tutaj wygląda na to, że docieranie miało miejsce przed otwarciem! Mogłoby być może trochę taniej, ale i tak chyba będę tam częstym gościem. Tylko wyrzućcie te kiełki… 🙂

Varso Vie, pl. Konstytucji 2, Warszawa, Śródmieście, tel. 22 622 24 72