Kawki na Stawki

19 marca 2013

Od dawna zazdroszczę tym, którzy kawiarnię mają w odległości 5-minutowego spaceru od domu (nie mówiąc o tych co mają tak dwie kawiarnie). W moich okolicach do tej pory była posucha i wydawało się, że Muranów jest zupełnie niewrażliwy na kawiarniane i gastronomiczne przemiany w stolicy. Pierwsza iskierka pojawiła się niedawno na Andersa: w Państwo miasto bardzo nam się spodobało, ale było nam mało. Mokotów może sobie mieć tyle nowych kawiarni i restauracyjek. A Muranów co? gorszy?

Kawki na Stawki

Z radością witam Kawki na Stawki, kawiarnię, w odległości 5-minutowego spaceru od mojego domu.  To niewielki lokal zlokalizowany na parterze jednego z budynków, które wyrosły w ciągu ostatnich lat w okolicy Intraco. Mój osiedlowy Piotr i Paweł, Optyk, Simply i … kawiarnia na Stawkach. Nie mają jeszcze szyldu, ale zaglądając przez duże okna ciężko pomylić kawowy lokal z inną placówką usługową bądź sklepem.

Wpadamy tam wracając z niedzielnego spaceru. Jest piękna słoneczna pogoda, a promienie słońca zachłannie zaglądają do środka nowego przybytku. Wiosennej atmosfery dodaje też duży bukiet tulipanów w kolorach tęczy ustawionych na stoliku. Wystrój jest prosty, industrialny. Centralną część kawiarni stanowi bar, a na nim błyszczy nowy, profesjonalny ekspres. Wygląda na to, że na kawie się tu znają, a konwersacje z klientami na temat różnic pomiędzy poszczególnymi ziarnami brzmią bardzo zaawansowanie. Kaw jest tu też spory wybór. Poza espresso w przystępnej cenie 5 zł, można tu też skosztować kaw przyrządzonych techniką aeropress, drip i chemex. Jest też flat white, latte, cappuccino i mocha.


Kawki-na-Stawki-3

Co poza kawą? Herbaty, a do jedzenia ciasta, tarta i babeczki (czyli znane w języky obcym cupcakes).  Terminalu jeszcze brak, ale za to jest Wi-Fi. Zamawiamy kawę, a także herbatę z jabłkiem i miętą. Do tego tort bezowy i tartę szpinakową. Kawa i herbata są doskonałe. Beza pięknie się prezentuje, ale jest, jak to beza, niezmiernie słodka. Przydałoby się złamać tą słodycz czymś kwaśnym np. żurawiną albo masą cytrynową. Nie przepadałam za takimi ciastami dopóki nie spotkałam mojej bezy (w Kubek w Kubek, tworzonej z sercem przez Dagmarę z Piekarnika), która stała się dla mnie prawdziwym bezowym wzorcem z Sevres.

Kawki na Stawki

Tarta, którą dostajemy jakiś czas po tym, jak resztki bezy znikną z talerza, nie wygląda zbyt zachęcająco. Smakuje w porządku, choć ja preferuję bardziej urozmaicone tarty, np z serem, szpinakiem i warzywami. Ta trochę przypomina mi z wyglądu i smaku przedszkolną szpinakową breję 🙁 Tyle, że ma jeszcze czosnek i pieczarki, które poprawiają doznania smakowe. Na razie wybór przekąsek jest nieco ograniczony, ale już po naszej wizycie, na profilu facebook’owym Kawki na Stawki  widzę, że do menu dołożyli  jeszcze kanapki i croissanty… Następnym razem powinno być więc lepiej… 🙂

Kawki na Stawki to osiedlowa kawiarnia. Z dobrą kawą i Wi-Fi. Jak dla mnie przydałby się większy wybór jedzenia, najlepiej dobrego jedzenia. Wpadać będę i tak… Wreszcie mam kawiarnię w okolicy 🙂 Ale wolałabym nie tylko wypić tam dobrą kawę, ale także zjeść coś smacznego.

Kawki na Stawki, ul. Stawki 2a, Warszawa, Śródmieście

Podsumowanie

Dzielnica: Śródmieście

Kuchnia: prekąski

Ceny: do 20 zł

Typ lokalu: kawiarnia

Okazja: śniadanie