Tapas Gastrobar

10 sierpnia 2014

Tapas Gastrobar. Pozytywnie kojarzą mi się oba słowa tworzące nazwę tego otwartego niedawno tapas baru przy Grzybowskiej. Tapas to wspomnienia wyjazdów do jednego z moich  ulubionych krajów, uliczki Madrytu, gorąca Andaluzja czy wreszcie pintxos w San Sebastian Gastrobar to z kolei refleksje z kulinarnej podróży po ulicach Dublina… Tapas Gastrobar, nowa warszawska miejscówka to nowoczesna odsłona tradycyjnego hiszpańskiego tapas baru. Właścicielem lokalu jest Hiszpan, który z powodzeniem od kilku lat prowadzi restaurację Casa Pablo, zlokalizowaną przy tej samej ulicy. Hiszpańsko jest też w kuchni, gdzie szefową  jest Elisa.

Tapas Gastrobar Grzybowska logo

Tapas Gastrobar otworzył się w Hotelu Hilton, co odstrasza trochę od pierwszej wizyty, szczególnie ze względu na ceny jakie zwykle panują w hotelowych lokalach. Na szczęście nie jest to typowa restauracja hotelowa i ceny są tu są miłym zaskoczeniem. Tapasy zjemy w cenach 11-35 zł, dania główne nie przekraczają 40 zł, a litrowa karafka wina kosztuje 42 zł (!).

Po raz pierwszy odwiedzam bar we wtorkowy wieczór. Siadam w ogródku i mam okazję z zdziwieniem obserwować jak lokal położony poza knajpowo-komunikacyjnymi szlakami szybko się zapełnia, a goście z zadowoleniem domawiają kolejne dania, kufle piwa czy karafki wina. Długo nie czekam z kolejną wizytą. Wracam tu zaledwie kilka dni później, na sobotni obiad. Tym razem siadam w środku, w klimatyzowanym pomieszczeniu, żeby odpocząć trochę od słońca i panujących ostatnio upałów…

Tapas Gastrobar wnętrze

Przy dźwiękach popularnych hiszpańskich przebojów oczekując na zamówione dania podziwiam oryginalne wnętrze baru. Przy wejściu pod sufitem litery na drewnianych deskach tworzą efektowny napis TAPAS. Moją uwagę zwraca kolorowa podłoga, ułożona z hiszpańskiej mozaiki przypominająca przepiękne azulejos, które podziwialiśmy w Andaluzji. Patrząc poziom wyżej mamy drewniane stoły przecierane na stare, industrialny bar, drewniane krzesła o szarych obiciach, szare kanapy. Dużo tu również bieli. Biały jest industrialny sufit, a także ściany z cegły. Całość dopełnia niebanalne oświetlenie – szczególnie podoba mi się rząd różnorodnych lamp zawieszonych wzdłuż okien. Połączenie tradycji, industrializmu, nowoczesności,  tworzy wnętrze estetyczne i intrygujące.

Tapas Gastrobar bar

Tapas Gastrobar tapas napis

Pochylam się nad kartą. Jedna jej strona poświęcona jest całkowicie tapasom i zawiera aż 26 różnorodnych hiszpańskich przekąsek. Druga strona karty to kilka sałatek, bocas czyli hiszpański odpowiednik pizzy czy zapiekanki, a także kilka dań głównych. Kartę dopełniają popularne hiszpańskie desery: churros, crema catalana… Podczas dwóch wizyt próbuję dziesięciu różnych tapasów.

Po dwóch wizytach mam już swoich faworytów. Nie wychodźcie z baru bez skosztowania Bakłażanowych paluszków (14 zł) podanych w lekkiej półprzeźroczystej panierce z miodem gryczanym. To lekka, zaskakująca słodka przekąska, która może również pełnić rolę deseru. Koniecznie zamówcie także doskonałe Chorizo Duszone w Białym Winie (15 zł) lekko pikantne, wyraziste danie z charakterem, serwowane ze świeżutką bułką.  Jeśli lubicie pikantne smaki spróbujcie również pierwszorzędnych Patatas Bravas (12 zł) czyli smażonych ziemniaków z pikantnym sosem pomidorowym, w którym na moje życzenie podkręcono poziom ostrości. Spróbujcie też rozpływających się w ustach Las Croquetas del Tapas (12 zł), idealnie kremowych, chrupiących krokiecików wypełnionych  beszamelem i szynkąSpokojnie możecie darować sobie za to ciut za twardy i dość nudnawy Chrupiący boczek  (12 zł). Poprawne choć dla mnie ciut za mało charakterne są Krewetki z czosnkiem & Jamon Iberico (35 zł). Nie mam też nic do zarzucenia Las Patatas Aioli (12 zł) – kostki ziemniaków polane sosem aioli z mocną nutą czosnkową, choć jadałam już ciekawsze odsłony tego dania.

Tapas Gastrobar Bakłażanowe paluszki

Tapas Gastrobar chorizo

W gorące dni warto spróbować cudownie orzeźwiającego, popularnego  hiszpańskiego chłodnika Gazpacho (11 zł), który tutaj podaje się w małej butelce. Można go pić prosto z butelki lub przelać do szklanki. Jest idealne, smakuje jak w Hiszpanii, zimne, bogate w smaki, zrównoważone. Tym, którzy jak ja kochają ryby i owoce morza z pewnością spodobają się El Boqueron Frito (16 zł) czyli smażone narybki. Rybki zapakowane w papier, podane z cytryną są chrupiące, znakomite. Wbrew pozorom to sycące danie.  Po raz pierwszy na mój talerz trafia Smażony Marynowany Koleń (16 zł). Kawałki tej mało znanej w Polsce ryby pokryte są ciekawą, panierką w kolorze papryki, a całość ma lekko kwaśny smak.  To bardzo udane danie, choć przydałby się do niego jakiś sos.

Tapas Gastrobar gazpacho

Tapas Gastrobar narybki

Jeśli na koniec tapasowej uczty macie jeszcze miejsce na coś słodkiego, zamówcie Czekoladę z Churros (7 zł czekolada, 1,5 zł / churro), którą w Hiszpanii jada się często na śniadanie. Churrosy w kształcie podków są chrupiące, lekko słone, posypane cukrem, z gęstą czekoladą w słoiczku. Są idealne, dokładnie takie jakie pamiętam z wizyt na Półwyspie Iberyjskim.

Tapas Gastrobar churros

Jeśli tak jak ja tęskniliście od dawna za hiszpańskimi klimatami w Warszawie, hiszpańska muzyka porywa Was do tańca, a język hiszpański sprawia, że macie ochotę się od razu spakować w podróż do Hiszpanii, to polubicie Tapas Gastrobar. To autentyczne hiszpańskie miejsce w Warszawie, z doskonałą kuchnią i klimatem, jakiego nie powstydziłby się niejeden bar w Madrycie.

Tapas Gastrobar, ul. Grzybowska 63, Warszawa, Wola, tel. 22 251 13 10

Podsumowanie

Dzielnica: Wola

Kuchnia: hiszpańska

Ceny: 20-40 zł

Typ lokalu: bar, restauracja

Przewodnik: nowe miejsca

Dodatkowe wymagania: ogródek letni

Okazja: babskie ploty, lunch, na drinka, spotkanie w grupie, spotkanie z przyjaciółmi