Art Bistro Stalowa 52 – a miało być tak pięknie…

12 sierpnia 2014

Art Bistro Stalowa 52, restaurację w butikowym hotelu na Pradze odwiedziłam po raz pierwszy tuż po otwarciu, w marcu tego roku. Byłam pod wrażeniem wnętrza, klimatycznego patio, a także atrakcji dla dzieci. Nie wspominając o naprawdę dobrym jedzeniu za przyzwoitą cenę. W gorący wakacyjny weekend postanowiłam wybrać się tam ponownie wraz ze znajomymi. Z nadzieją na ulgę po upalnym przedpołudniu spędzonym w zoo, zasiedliśmy w patio, które przez te kilka miesięcy zrobiło się jeszcze piękniejsze i obrodziło w zieleń. Dzieci z radością zniknęły w plastikowym domku, skakały na trampolinie i szalały na zjeżdżalni. Popijaliśmy białe wino dostępne w dobrej cenie na karafki, a przed słońcem chronił nas cień rzucany przez wysoką praską kamienicę. Wszystko wskazywało, że jesteśmy w raju…

Art Bistro Stalowa 52 patio

Art Bistro Stalowa plac zabaw

Złożyliśmy zamówienie. Oprócz standardowej karty dostępne było menu kurkowe, więc część z nas zdecydowała się na dania z karty sezonowej. Czas płynął… 10, 20, 30 minut…. my byliśmy coraz bardziej głodni, nasze dzieci jeszcze bardziej, a  jedzenie się nie pojawiało. W tym czasie osoby siedzące przy innych stolikach, które przyszły dużo później zdążyły już skończyć swoje dania. Zapytani o nasze zamówienie kelnerzy przepraszali i obiecywali, że jedzenie wkrótce się pojawi. Po 40-50 minutach nadeszły wreszcie pierwsze porcje – ale tylko dla dwóch osób. My czekaliśmy kolejne 15 minut, ale dostaliśmy tylko część zamówionych dań. Trzecia rodzina która z nami była po ponad godzinie czekania nadal nie dostała nic…

Art Bistro Stalowa widok na patio

Jedzenie które dostaliśmy po godzinnym oczekiwaniu było całkiem smaczne, ale czas oczekiwania – niedopuszczalny, szczególnie że nikt nas wcześniej nie uprzedził że przygotowanie makaronu będzie trwa tu tyle czasu. Bez zarzutu smakowało ugotowane al dente Szpinakowe tagliatelle w sosie śmietanowym z kurkami  (29 zł). Rukola z kurkami i gruszką oprószona płatkami parmezanu (29 zł) również była poprawna, choć stosunek wielkości porcji do ceny mocno zachwiany, po tym daniu nadal byłam głodna. Zdenerwowani tak długim oczekiwaniem zjedliśmy szybko i zaraz potem poprosiliśmy o rachunek rezygnując z dania, którego do tej pory nie podano. Nasi znajomi, którzy po godzinie nie dostali jedzenia, w końcu głodni zrezygnowali (gdy wychodzili – to okazało się, że ich dania właśnie przygotowano, ale nie zmieniło to ich decyzji). Manager restauracji próbował naprawić sytuację i naprawdę się starał: przyniósł karafkę wina, dostaliśmy 10% zniżki na wszystkie dania, a na koniec próbował wręczyć nam zaproszenia na business lunch w tygodniu. Cieszy, że były przeprosiny, natomiast nie mogę nadal zrozumieć jak w restauracji, w której zajęte były tylko trzy stoliki coś takiego mogło się zdarzyć… Nasze dania nie były aż tak skomplikowane…

Art Bistro sałatka z rukoli

Art Bistro tagliatelle kurki

Drogie ArtBistro Stalowa 52, ogarnijcie się!!! Zróbcie proszę porządek w organizacji pracy i komunikacji w restauracji, bo mimo że tak u Was pięknie i całkiem smacznie, to w najbliższym czasie powrotów nie planuję. Mimo, że cierpliwość to moja mocna strona to tym razem przesadziliście…. A szkoda, naprawdę szkoda takiego miejsca i niezłej kuchni…

ArtBistro Stalowa 52, ul. Stalowa 52, Warszawa, Praga Północ, tel. 22 618 27 32