Dar Mounia – smaki prosto z Marakeszu w Warszawie

21 maja 2019

Marokańska restauracja Dar Mounia otworzyła się tydzień temu w ścisłym gastronomicznym centrum Warszawy, na rogu ulic Hożej i Poznańskiej. Pochodząca z Maroka szefowa kuchni  proponuje kulinarną podróż po smakach przywiezionych ze swoich rodzinnych stron.

Dar Mounia podoba mi się już od przekroczenia progu. To piękne miejsce, urządzone z gustem, dopieszczone w każdym szczególe. Jest tu elegancko, ale niezobowiązująco. Pomieszczenie wypełnione jest starannie dobranymi meblami i dodatkami, które tygodniami były transportowane do Warszawy z Marrakeszu. Są tu złote lampy zawieszone pod sufitem,  sztućce w kolorze złota, a na ścianach zdjęcia związane z Marokiem.

Restaurację prowadzi marokańsko-włoskie małżeństwo. W kuchni króluje Ona. Ma na imię Mounia i pochodzi z Marakeszu. Nazwa restauracji pochodzi od jej imienia. Dar Mounia to po prostu dom Mouni. Szefowa kuchni, która wychodzi do nas przy wydawaniu deserów, tłumaczy, że w przeciwieństwie do większości restauracji w Europie szefowa kuchni w Maroku, nikogo nie dziwi, to raczej norma że kobieta trzyma stery w kuchni. Na sali gości – po angielsku – zagaduje On. Ma na imię Maurizio i jest z pochodzenia Włochem, mężem Mouni, mają  dwuletnią córeczkę. Gości obsługuje także mówiący nieźle po polsku, sympatyczny Marokańczyk. Wiele wie o marokańskiej kuchni i jest pomocny w wyborze dań. Dar Mounia reklamuje się jako pierwsza marokańska restauracja w Warszawie. Dyskutuję z nimi, że przecież jest Maghreb czy  Tagine…. Ale podobno to pierwsza autentycznie marokańska restauracja w Warszawie. Sprawdzamy czy nam zasmakuje.

Dar Mounia wnętrze

Dar Mounia wnętrze z barem

Dar Mounia wnętrze pionowe

KRÓTKA KARTA

Krótka karta, którą dostajemy oprawioną  w ciężką skórzaną oprawę jest tylko w języku angielskim, ale polska wersja ma być dostępna już niedługo. Lista dań nie jest przesadnie rozbudowana, więc podjęcie decyzji nie zajmuje zbyt wiele czasu. Karta dzieli się na zimne przystawki (marokańskie sałatki), ciepłe przystawki, czyli briouates (krokiety z ciasta filo z różnymi nadzieniami) i zupy (harira i berber). Na danie główne możemy zamówić kuskus Dari w warzywami lub kurczakiem, tagine z cielęciną lub kurczakiem, a także pastillę, czyli ciasto filo z nadzieniem mięsnym, warzywnym lub z owocami morza.

Dania z karty zjemy w tygodniu po godzinie 18., ale w weekend są dostępne przez cały dzień. Od poniedziałku do piątku restauracja proponuje specjalne menu lunchowe w cenie  39 zł za trzy dania. W karcie jest także menu degustacyjne – 5 dań wybranych przez szefową kuchni w cenie 140 zł za osobę.

NA POCZĄTEK… MAROKAŃSKIE SAŁATKI

Na początek warto zamówić zestaw przystawek, czyli marokańskich sałatek. My z okazji pierwszych dni funkcjonowania lokalu dostajemy go w specjalnej cenie 44 zł.  Mam nadzieję, że ta cena nie wzrośnie znacząco.

Na naszym stole pojawiają się kolejno kolorowe miseczki z: papryką grillowaną, chermoulą i sosem pomidorowym, pomidorem confit z cynamonem i marokańskimi przyprawami, bakłażanem z chermoulą i kolendrą, burakami z czerwoną cebulą marynowaną, tradycyjną sałatką z pomidorem, ogórkiem, oliwkami i papryką, marchwią z chermoulą i cynamonem, szpinakiem z chermoulą i marynowaną cytryną. Każdej z nich warto spróbować, każda jest inna i inaczej przyprawiona.

Z ciepłych przystawek warto skosztować briouates, czyli trójkątnych krokietów z ciasta filo z różnymi nadzieniami. Wybieramy djaj (34 zł), nadziewany kurczakiem bio, marynowaną cytryną i makaronem ryżowym. Danie zaskakuje połączeniem wytrawnie doprawionego mięsa ze słodkim, chrupiącym ciastem. Zgodnie z sugestią kelnera kosztujemy także zupy harira hamda (28 zł) z soczewicą, ciecierzycą, pręgą wołową i makaronem ryżowym. Jest całkiem niezła, ale nie porywająca, trochę ginie wśród innych świetnych smakołyków czekających na stole.

Dar Mounia marokańskie sałatki

Dar Mounia briouates

Dar Mounia harira

DANIA PEŁNE PRZYPRAW

Po przystawkach sprawnie przechodzimy do dań głównych. Tagine to danie, którego nie można ominąć kosztując kuchni marokańskiej. Spośród dwóch dostępnych opcji wybieramy tagine z bio kurczakiem (56 zł), oliwkami i marynowaną cytryną. Danie jest podane w tradycyjnym marokańskim naczyniu, a gdy kelner podnosi glinianą pokrywę najpierw unosi się egzotyczny aromat przypraw, a potem podziwiamy spore udo soczystego kurczaka z wyjątkowo wyrazistym i bogatym w smaki lekko kwaskowatym sosem i zielonymi oliwkami. To pięknie zrównoważone i wyśmienite danie.

Kuskus Dari (46 zł), który zamawiamy w wersji wegetariańskiej, podany jest z sezonowymi warzywami, ciecierzycą  i szafranem. Smakuje zupełnie inaczej niż kuskus, który można kupić u nas w supermarkecie. W przeciwieństwie do tego ogólnodostępnego jego gotowanie zajmuje dwie godziny i smak nie ma porównania. Dzięki dużej ilości sosu, który dozujemy sobie samodzielnie wlewając go z dzbanka, kasza jest wilgotna, pełna aromatycznych przypraw i świetnie komponuje się z warzywami m.in. marchewką, kapustą, ziemniakiem. Największym zaskoczeniem wśród dań głównych jest dla nas tradycyjna pastilla (64 zł). Danie wygląda jak deser, a wielkość nie wydaje się być adekwatna do dania głównego. Ciasta filo posypane cukrem pudrem i migdałami wypełnione jest nadzieniem z bio kurczaka z cynamonem. Okazuje się być sycące i w zupełności wystarczy jeśli rozpoczniecie zupą lub przystawkami.  To wyrafinowane, ale niezwykle przyjemne i harmonijne słodko-wytrawne połączenie.

Dar Mounia tagine

Dar Mounia pastilla

Dar Mounia Dari Kuskus

Na koniec zostajemy poczęstowani miętową herbatą podawaną w tradycyjny sposób w malutkich szklankach, nalewaną z uroczego, metalowego, zdobionego dzbanka.  Dostajemy też do spróbowania czekoladowy fondant (idealnie przygotowany), a także talerz marokańskich słodkości.

Sar Mounia marokańskie słodkości

Dar Mounia herbata

Dar Mounia to autentyczne miejsce z egzotyczną kuchnią marokańską prowadzone przez ludzi z pasją. Piękne wnętrza, aromatyczna i wyśmienita kuchnia w połączeniu z sympatyczną obsługą zdobywają nasze serca od pierwszej wizyty. Zanim wybierzecie się do Dar Mouni – sprawdźcie lepiej ile macie jeszcze urlopu😊 Ja po powrocie do domu natychmiast zaczęłam szukać biletów lotniczych do Marrakeszu.

Dar Mounia, ul. Hoża 58/60 (wejście od Poznańskiej), Warszawa, Śródmieście, tel. 22 622 66 65