R20 – Rozbrat 20 – Montmartre na Powiślu
1 lutego 2009
Na Powiślu, na ulicy Rozbrat otworzyła się niedawno nowa restauracja Rozbrat 20 (potocznie zwana R20). Miejsce to zyskało sławę i popularność już od początku swojego istnienia, dzięki pochlebnej recenzji Macieja Nowaka w Gazecie. Jak zwykle tłumy poszły jeść za panem Maciejem na Rozbrat. Niełatwo było więc zarezerwować stolik. Dodatkowo na przeszkodzie stanęły łącza telefoniczne. Nie dało się do lokalu dodzwonić i...
Jazz Bistro Gwiazdeczka – nadal wysokie noty
25 stycznia 2009
Gwiazdeczkę odwiedziłam ostatnio po raz pierwszy po dłuższej przerwie spowodowanej eksploracją innych, nowych miejsc. Okazją był winno-kolacyjny wypad z przyjaciółmi. Muszę przyznać, że lokal niezmiennie utrzymuje wysoki poziom. Obsługa bardzo sympatyczna, kelner potrafi pomóc w wyborze potrawy. Nie zapominają także o czekadełku, które w niektórych knajpach znika po jakimś czasie od funkcjonowania (np. Bar a Boo). Jedno...
Restauracja Gar
18 stycznia 2009
Restauracja Gar to piękny klasyczny wystrój sprzyjający nastrojowej atmosferze. Meble, oświetlenie, kwiaty, wszystko do siebie idealnie pasuje. Kompetentna, sprawna obsługa. Lokal tętni życiem, wskazuje na to ilość zajętych stolików. Wszystkie dania których próbowaliśmy były rewelacyjne. Barszcz rubinowy o pięknej barwie, okraszony ziemniakami (18zł), długo jeszcze śnił mi się po nocach. Odwiedzając Gar nie można...
Babie lato – klubokawiarnia dla kobiet
13 września 2008
Babie Lato w Warszawie to już kolejna knajpa w Polsce z tej samej sieci, oprócz tej na Grzybowskiej w Warszawie , podobne miejsca funkcjonują w Lublinie, Katowicach i Częstochowie. Koncept oryginalny bo Babie Lato to miejsce w którym spotykają się same kobiety. Mężczyźni co prawda mogą wejść, ale warunkiem wstępu dla brzydszej płci jest założenie kolorowej peruki i przebywanie w niej podczas całego pobytu w lokalu. Nie...
Eteria – i znów mieszane uczucia
23 sierpnia 2008
Pierwsza wizyta w Eterii, średnio udana opisana, już w tym blogu: Eteria dla elit. Dlatego mimo bliskiej lokalizacji nie ciągnęło mnie tam za bardzo. Na początku lata pojawił się przed lokalem miły ogródek, z wygodnymi siedzeniami, parasolami, otoczony roślinami, zapraszający do wejścia. Dałam się zaprosić. Wybraliśmy się tam w sierpniowy wieczór. Tym razem było dość pusto. Lokal wyglądał jakby już się miał zamykać...
W Papu – niczego sobie papu
22 marca 2008
To była moja druga wizyta w Restauracji Papu. Z pierwszej , dwa lata temu, zapamiętałam niesympatycznego kelnera i niesmaczną sałatkę, ze składnikami różniącymi się od tych opisanych w menu. Poza tym wysokie ceny i niewielkie porcje. Nic dziwnego chyba, że kolejne moje wizyty w tyn lokalu nie nastąpily. Aż do zeszłego tygodnia, kiedy zostałam tam zaproszona na lunch biznesowy. Papu to miejsce eleganckie, doskonale nie tylko...