Tel – Aviv – wege i kosmo na Poznańskiej

22 września 2012

Tel-Aviv. Od tego miejsca zaczęła się nowa fala knajpek na Poznańskiej. Potem powstał Beirut, Leniviec, Bar Tektura… Minęły dwa lata a ulica Poznańska jest kulinarnie nie do poznania 🙂  Tel – Aviv to miejsce dość uniwersalne. Można tu zjeść śniadanie, lunch, kolację albo wpaść po prostu na drinka. Atmosfera i obsługa jest wyluzowana, można się tu poczuć trochę jak za czasów studenckich, choć większość gości, których tu widzę, czasy studenckie ma już za sobą. Część gości to backpackerzy, którzy trafili tu w poszukiwaniu wegetariańskiej kuchni.

Tel Aviv

Menu lokalu stanowią dania wege z kuchni żydowskiej i arabskiej, smakowo przenosimy się wiec na Bliski Wschód. W Tel Avivie byłam już kilka razy, ale raczej na drinku czy na przekąskach, a nie na jedzeniu. Swego czasu kupowałam też ich produkty na Bio Bazarze (np. humus czy pastę z bakłażana).

W Tel-Aviv pojawiamy się w niedzielę koło południa, trochę przypadkiem, bo miejsce, które sobie wcześniej wybraliśmy, jest niestety nieczynne.  Na zewnątrz lokalu ustawiono kilka stolików, które tworzą niewielki ogródek.  Jest nawet wolne miejsce, które nas kusi, ale ponieważ jest ciut chłodno, wchodzimy do środka. Barman informuje nas o ofercie bufetowej obowiązującej  w lokalu  od 12:00 do 15:00 (ok.25 zł za osobę) i zaprasza w głąb kawiarni. W ramach lunchowego bufetu jest dostępnych kilka różnych past, pita, kilka sałatek, zupa i danie na ciepło (wszystko jest oczywiście vege).

Tel Aviv

Tel Aviv Poznańska

Bez chwili namysłu, decyduję się na bufet, Pat zamawia kanapkę z pasztetem z soczewicy. Kanapka jest spora, a poza pasztetem zawiera warzywa i smaczny sos. Kolorowy bufet  ustawiony wzdłuż ścian to oprócz dań ciepłych czyli zupy i rattatoite z ryżem, także różnorodne pasty, które można zjeść z pitą np. humus, tahini, baba ganoush, zielona (chyba z groszku), oprócz tego różne sałatki…. Najbardziej smakuje mi pysznie przyprawione ratatouille, sałatka ziemniaczana z koperkiem i sałatka z buraków z chrzanem. Świetna jest także zielona pasta (chyba z groszku), a także bakłażanowa.

Tel Aviv

Tel Aviv Poznańska

Po kilkukrotnej trasie stolik-bufet ciężko pokonać trasę do wyjścia. Nie ma opcji, że się tu nie najemy albo że coś się skończy, bo bufet jest na bieżąco uzupełniany przez krzątającą się obsługę.  Nie dziwie się, że niedzielne lunche w Tel-Aviv cieszą się dużą popularnością. Co prawda gdy wchodzimy jest dość pusto, ale gdy wychodzimy, prawie wszystkie stoliki są zajęte, a wokół bufetu jest tłoczno .

Tel-Aviv to takie miejsce jakich zawsze szukam podczas moich podróży – kosmopolityczne, a jednocześnie wyluzowane i po prostu sympatyczne. Cieszy, że tym razem moja podróż jest krótka i można powtarzać ją do woli. Na Poznańskiej karmią smacznie i z uśmiechem,  mają ciekawe oferty bufetowe i nie ma opcji, żebyśmy wyszli stamtąd głodni.

Tel – Aviv, ul. Poznańska 11, tel. 22 621 11 28

.

Więcej zdjęć z mojej wizyty w Tel – Aviv znajdziecie na fanpage’u Restaurantica.pl na Facebooku

O Tel-Aviv przeczytacie także na  Froblog