L’arc Varsovie – homar w Warszawie?

21 sierpnia 2011

Z wizyty w nowej francuskiej restauracji na Puławskiej zapamiętałam oprócz doskonałego jedzenia, homara spacerującego po akwarium i wydzierającego się wniebogłosy młodzieńca w wieku zbliżonym do mojego Smakusia.  Homar jako maskotka restauracji zaintrygował mnie już po lekturze jej facebookowej strony. L'arc Varsovie szczyci się tym, że homar to ich specjalność.  Do tej francuskiej restauracji poszliśmy wtedy, kiedy...

Butchery and Wine. Mięsożercy ruszajcie na Żurawią.

29 marca 2011

Symbolem Butchery and Wine, nowej restauracji otwartej tydzień temu na  Żurawiej, są dwa byki  oraz butelka wina. Bo w restauracji  Butchery and Wine chodzi przede wszystkim o mięso w różnych postaciach. Mięsny pomysł zaciekawia, jest inny, oryginalny. Zdecydowanie odróżnia się od narodowych czy międzynarodowych  restauracji w Warszawie. Zjemy tu wołowinę, wieprzowinę, kaczkę, cielęcinę i nie tylko.  Z menu i atmosfery...

Opasły Tom – kulinarna i kulturalna uczta

11 lutego 2011

Opasły Tom PIW to uczta dla ciała i duszy. Możemy tu nie tylko zjeść autorskie dania Agaty Wojdy, ale także pożywić się kulturalnie przy lekturze książek, które można spożyć na miejscu lub na wynos. Bo Opasły Tom to restauracja połączona z księgarnią. Niby nie nowość, bo mamy już przecież w Warszawie takie miejsca, ale to jakoś szczególnie przypadło mi do gustu. To nie jedyny wyróżnik tego lokalu. Ciekawostką...

R20 – Rozbrat 20 – Montmartre na Powiślu

1 lutego 2009

Na Powiślu, na ulicy Rozbrat otworzyła się niedawno nowa restauracja Rozbrat 20 (potocznie zwana R20). Miejsce to zyskało sławę i popularność już od początku swojego istnienia, dzięki pochlebnej recenzji Macieja Nowaka w Gazecie. Jak zwykle tłumy poszły jeść za panem Maciejem na Rozbrat. Niełatwo było więc zarezerwować stolik. Dodatkowo na przeszkodzie stanęły łącza telefoniczne. Nie dało się do lokalu dodzwonić i...

Ale Gloria, ale smaki

17 lutego 2008

W restauracji Ale Gloria byłam już drugi raz. Dwa lata temu byłam tam na weselu, jedzenie wspominam jako wyjątkowe, niezwykłe. A samą imprezę jako piękną, z wyjątkową atmosferą. W ostatnim tygodniu byłam w Ale Glorii na lunchu biznesowym. Zamówiłam zupę Węgierskie zamieszanie czyli krem z pomidorów i czerwonej papryki z pieca z odrobiną koziego sera. Niezła, ale nie wybitna. Smakowała mi, ale ta odrobina koziego sera...

Porto Praga

3 lutego 2008

To była moja druga wizyta w Porto Praga. Niedzielny wieczór, spotkanie z przyjaciółmi. Lokal był pełny, większość stolików zajętych. Z pierwszej wizyty miałam wrażenia bardzo pozytywne z wyjątkiem obsługi i zielonego czekadełka. Tym razem obsługę oceniam bardzo pozytywnie, nie mam najmniejszych zastrzeżeń, a zielonego czekadełka już nie podają :-) może ktoś przeczytał moją recenzję na gastronautach? Zamówiliśmy...