Idziemy na lunch: Delikatesy Esencja

4 czerwca 2014

Delikatesy Esencja nie raz uratowały mnie kiedy szukałam sprawdzonego miejsca czy dobrych sezonowych dań. Jako że menu zmienia się tu co miesiąc, odwiedzałam tą restaurację wielokrotnie, żeby spróbować kolejnych odsłon karty np. dań ze szparagów czy gęsiny. Tym razem umówiłam się na mieście z blogerką kulinarną z Wiednia, Bianką, która przyjechała na kilka dni eksplorować kulinarnie Polskę. Poleciłam jej kilka...

Idziemy na lunch: Wild Beef

1 czerwca 2014

Burgery i bary, które je serwują, nie są ostatnio na moim gastroradarze, czyli liście miejsc, które muszę koniecznie odwiedzić. Smakowo w wielu lokalach się bronią, ale dietetycznie już mniej ;) a ja jednak staram się trzymać równowagę między smakiem a zdrowiem. Stąd z lekką nutką niepewności na poniedziałkowy lunch z kumpelą wybrałam się do Wild Beef, czyli burger baru działającego od grudnia przy ulicy...

A Nuż Widelec

28 maja 2014

A Nuż Widelec. Niezbyt oryginalna nazwa, bo mamy już mokotowski A Nóż i otwarty niedawno Videlec na Ochocie. Logo lokalu też jest dość pospolite, jakich ostatnio wiele. Lokalizacja owszem, modna - na Powiślu się przecież bywa. Otoczenie  z zewnątrz nie wyględne - stare baraki, garaże i śmietnik wokół to nie jest najlepsze otoczenie restauracji. Mimo potencjalnych przeciwności losu, drugiego dnia po otwarciu sprawdzamy jak tu...

Pink Crow Restaurant & Bar

26 maja 2014

Niezmiernie cieszą mnie otwarcia lokali w dzielnicach do tej pory dość gastronomicznie ubogich. Na przykład taka Ochota, gdzie niedawno otworzył się bardzo smakowity Videlec, ale to zaledwie kropla w morzu potrzeb. Szybko więc podążam do nowego miejsca na Grójeckiej - Pink Crow Restaurant & Bar. Nie za bardzo wiem czego się spodziewać, ale ciekawość wygrywa. Adres strony podany na Facebooku restauracji kieruje mnie do strony...

Brooklyn Restaurant & Bar

13 maja 2014

Brooklyn pamiętam jak przez mgłę. Jakieś migawki, pojedyncze obrazy, na nich most, domy, skrzyżowania, światła, ulice i gorączkowe poszukiwania warsztatu samochodowego po ciemku w nieznanym mieście. Minęło już kilkanaście lat od mojego pobytu w tej jednej z najbardziej znanych dzielnic Nowego Jorku. Chyba najwyższy czas wybrać się na tam ponownie, tym razem na kulinarny rekonesans. Wygląda na to, że nie tylko ja interesuję...

Gringo Bar

11 maja 2014

Do otwartego zaledwie przed dwoma tygodniami Gringo Bar robiłam kilka podejść. Ten malutki lokal, w którym przez długie lata mieścił się punkt naprawy telewizorów już od otwarcia (a szczególnie w weekendy) był wypełniony ludźmi i nie można było tam igły wcisnąć. Skąd taki tłum w takim miejscu? Podjeżdżam ponownie w tygodniu, w porze lunchowej. Jest pusto. Ufff... Trwa to jednak zaledwie kilka minut. Chwilę później...